Doula radzi: 10 sposobów na złagodzenie bólu porodowego

You are currently viewing Doula radzi: 10 sposobów na złagodzenie bólu porodowego

O tym, że narodziny mogą być pięknym, wzmacniającym przeżyciem dowiedziałam się stosunkowo niedawno, raptem 6 lat temu. Jednak od tamtej pory, temat wciągnął mnie po uszy i już wiem, że nie trzeba rodzić w bólu, cierpiąc przy tym niemiłosierne katusze. Każda z nas chce rodzić z jak najmniejszą ilością bólu, prawda? Niektóre z Was decydują się na cesarskie cięcie z tego samego powodu — strachu przed bólem. Można śmiało stwierdzić, że słowo poród nierozerwalnie łączy się z bólem. A co byście powiedziały, gdybym przedstawiła Wam kilka metod i technik, które pomogą Wam zapanować nad bólem? Oto 10 sposobów niefarmakologicznego łagodzenia bólu porodowego doświadczonej douli, dzięki którym poród nie będzie kojarzył Ci się z ogromnym bólem, przykuciem do łóżka, podpiętym KTG, sztuczną oksytocyną, masą leków, brakiem możliwości decydowania o sobie i dziecku.

10 sposobów na złagodzenie bólu porodowego

Oto 10 tipów, z którymi pracuję na co dzień i mogę dać 100% gwarancji, że znając je, rozumiejąc fizjologię porodu i otwierając się na narodziny jako cud życia, możemy rodzić bez bólu. Wykorzystaj wszystkie z naturalnych sposobów, zanim sięgniesz po ostatni punkt — metody farmakologiczne (medyczne), a przekonasz się sama, że można rodzić lżej, łatwiej i przyjemniej!

1. Pozbądź się strachu

Boimy się tego, co nowe, nieznane, obce. To naturalne, że kiedy jesteś w ciąży po raz pierwszy, wokół Ciebie pojawiają się osoby, które nagle chętnie dzielą się swoimi doświadczeniami. Fajnie by było, gdyby to, co opowiadały, Cię wzmacniało, powodowało, że czujesz się pewniejsza, silniejsza, gotowa. Jednak prawda jest taka, że zdecydowana większość kobiet ma negatywne doświadczenia związane z porodem i prawdopodobnie przeleje na Ciebie swoje nieprzepracowane emocje takie jak strach, żal, smutek, żałoba po utraceniu siebie w porodzie, ból i cierpienie, brak poczucia bezpieczeństwa. To bardzo przykre, że w XXI wieku musimy wręcz walczyć o to, co powinno być naszym podstawowym prawem — prawem do rodzenia w zgodzie ze sobą. Dlatego zapraszam Cię, abyś odrzuciła wszystko, co negatywnie kojarzy Ci się z porodem, zapomniała wszystkie straszne opowieści, postawiła w swoim umyśle tabula rasa i rozpoczęła przygotowania od początku.

Podczas zajęć szkoły rodzenia opowiadamy o porodzie (i nie tylko) jak o wydarzeniu naturalnym, fizjologicznym, dzięki czemu nabierasz pewności, że Twoje ciało potrafi urodzić dziecko. To jest fizycznie realne pod warunkiem, że nikt Ci nie namiesza w głowie i nie zrujnuje Twojego poczucia bezpieczeństwa. Porodem rządzą hormony. Strachem rządzi adrenalina, która blokuje poród i sprawia, że zaczynają się komplikacje. Zaś naturalna oksytocyna i endorfiny prowadzą poród zgodnie z jego potrzebami, w czasie i rytmie dopasowanym do możliwości dziecka i Twoich. Uwierz w to, że natura nie chce Ci zrobić krzywdy. Otaczaj się ludźmi, którzy rozumieją, czym jest poród, sami go doświadczyli w naturalnym przebiegu i potrafią wspierać Cię, a nie zastraszać i krytykować.

2. Pracuj z oddechem

Szkoła rodzenia często kojarzy się jako grupka kobiet w ciąży, siedzących na fotelach sako lub piłkach i namiętnie ćwiczących oddechy… No cóż… szkoła rodzenia jest czymś więcej. Ale prawdą jest to, że o technice oddychania mówimy. Wśród wielu metod łagodzących ból w porodzie, oddychanie torem brzusznym stawiam na podium. Nie dostaje złotego medalu, bo są jeszcze dwie inne sprawy, które, w moim odczuciu są ważniejsze i skuteczniejsze, ale na brąz zasługuje. Oddech w porodzie jest ważny. Prawidłowy, świadomy oddech będzie pomagał dziecku się dotlenić, dzięki temu unikniesz kłopotów z KTG. Natomiast nieprawidłowy oddech, zbyt szybki, gwałtowny lub wstrzymywanie go na skurczach może spowodować, że tętno dziecka będzie skakać, spadać lub nagle wzrośnie ponad granicę bezpieczeństwa.

Techniki oddechowe najprościej opisać jako wdechy i wydechy, których celem jest dostarczenie dziecku tlenu. Wyobraź sobie jak powietrze, które wdychasz nosem, przechodzi przez Twoje całe ciało, kieruje się do dziecka i dotlenia je. W praktyce wygląda to mniej więcej tak:

  • Nabieraj powietrze nosem przez ok. 3 sekundy, wydychaj powietrze ustami ok. 4 sekundy.
  • Nabieraj powietrze nosem ok. 5 sekund, wydychaj powietrze na dolną wargę znacznie dłużej, kierując strumień powietrza w stronę brzucha, popychając go w dół jak balon.
  • Wyobraź sobie tort urodzinowy z 5 świeczkami, nabierz powietrze nosem i podziel je na 5 dmuchnięć dla każdej świeczki.

Samym oddechem da się urodzić dziecko, nie ma potrzeby parcia siłowego, na komendę położnej. Jednak, aby tak się stało, ważnych jest kilka aspektów, między innymi brak znieczulenia zewnątrzoponowego i sztucznej oksytocyny, odpowiednia pozycja wertykalna, elementy hypnobirthing i poczucie, że moje dziecko wie, jak ma się urodzić.

3. Korzystaj z wody

Woda w porodzie to nie tylko basen wypełniony po brzegi. Zacznijmy od podstawowej zalety wody — nawadnia organizm. Czy zauważyłaś, co się dzieje, kiedy nie dostarczasz swojemu ciału wody w odpowiedniej ilości? Najpierw słabniesz, potem odczuwasz ból głowy, a następnie organizm zaczyna zatrzymywać w sobie to, co mu pozostało, więc nie robimy siku (a to prosta droga do infekcji), nie pocimy się i osłabiamy swoją odporność. W czasie karmienia piersią mamy, które piją niewiele wody, mają znacznie mniej pokarmu, bowiem, najpierw powinny zadbać o swoje nawodnienie. Woda w porodzie może być stosowana również w postaci imersji wodnej pod ciśnieniem, czyli jako masaż prysznicem, polewanie na przemian barków i pleców oraz brzucha. I oczywiście woda w wannie, tudzież basenie porodowym.

Pamiętaj, że planując poród w wodzie, warto mieć przygotowanych więcej ubrań, topów na przebranie i większą ilość ręczników. Wchodząc do wody, dobrze jest również pamiętać o tym, że siku i kupa mogą się zdarzyć fizjologicznie i nie jest to powodem do wstydu. Ciepła woda pomaga się odprężyć, zrelaksować, a przede wszystkim powoduje, że czujesz się lżejsza. Dzięki temu nie spinasz się tak na skurczu, a grawitacja robi swoje. Ciepła woda chroni również tkanki krocza przed pęknięciem, a dziecku daje łagodne przejście z łona prosto w ramiona mamy.

4. Używaj olejków eterycznych

Moje ulubione olejki eteryczne to szałwia, lawenda i jaśmin, ponieważ działają na kobietę podczas porodu w dwojaki sposób. Lawenda rozpylona w dyfuzorze relaksuje, zaś szałwia lub jaśmin w sztyfcie do wąchania pobudzają macicę do pracy, zwiększając efektywność (nie bolesność) skurczy. Zalecam używanie olejków eterycznych wysokiej jakości, najlepiej tych sprawdzonych i z certyfikatami. Dodatkowo masowanie podbrzusza na skurczu olejkami eterycznymi przynosi niemalże natychmiastową ulgę.

5. Naucz partnera masażu

Podczas zajęć szkoły rodzenia omawiamy techniki, zastosowanie różnych rodzajów masażu. Najważniejsze w moim doświadczeniu zawodowym są trzy miejsca: łopatki biodrowe, przestrzeń na pośladkach pomiędzy kośćmi miednicy oraz miejsce na plecach w okolicy krzyża. Pracując z miednicą w porodzie, masz szanse dać dziecku dodatkową przestrzeń, wystarczy tylko wiedzieć, jak działa i funkcjonuje nasze ciało. Masaż może być rozluźniający, relaksacyjny lub może być wykorzystany jako jedna z metod łagodzenia bólu w porodzie. Odczucia porodowe, to nic innego, jak czas pomiędzy skurczami macicy, w których czekamy na pojawienie się kolejnego skurczu. Jest to idealny moment, na masaż i przygotowanie chusty Rebozo. A kiedy pojawi się skurcz macicy, polecam zastosować kontrucisk lub masaż Rebozo, aby uwolnić myśli i ciało. Poczuć się totalnie wolnym i kołysać biodrami, rozluźniając przy tym wszystko, co tylko możliwe.

Metody akupunktury są znane od zarania dziejów. Przywędrowały do nas ze Wschodu, a dokładniej z Chin. Tradycyjna medycyna chińska pokazuje punkty na naszym ciele, które uciskane w odpowiednio długi lub krótki sposób przyczyniają się do poprawy funkcjonowania naszego ciała. Jednym z nich jest miejsce położone cztery palce nad kostką.

6. Wybierz komfortową pozycję porodową

Nie ma nic lepszego w porodzie jak możliwość decydowania o swoim komforcie. Ciągły zapis KTG uniemożliwia swobodne poruszanie się i przyjmowanie komfortowej pozycji. Każda z pozycji, czy to leżąca, czy wertykalna, ma swoje wady i zalety. Warto przećwiczyć je wcześniej w parach i samemu, aby poznać swoje możliwości i poczuć, która jest najwygodniejsza. Nieprawdą jest, że kobieta musi rodzić na plecach w pozycji, którą nazywam „na zdechłą żabę”. Jest wręcz odwrotnie! Zdecydowana większość kobiet, intuicyjnie wybiera pozycje wertykalne, szukając dla siebie oraz dla dziecka sposobu na jak najlepsze dotlenienie organizmów. I Ty również możesz wybrać pozycję porodową. Słuchaj swojego ciała, swojej intuicji i naucz się z niej korzystać. Jesteś świadomą kobietą, a Twoje ciało jest stworzone do rodzenia.

7. Zadbaj o wsparcie i poczucie bezpieczeństwa

Czym jest poczucie bezpieczeństwa w czasie porodu? Czym jest dla Ciebie? Na te pytania sama musisz znaleźć odpowiedź w głębi siebie. Dla jednych kobiet będzie to świadomie wybrane miejsce narodzin, dla drugich osoby obecne w czasie porodu, dla innych medyczny proces prowadzenia porodu, lub całkiem odwrotnie: poród naturalny z dala od szpitala. Narodziny są fizjologią, nie – jak wiele osób błędnie myśli – zagrożeniem życia. Przyjmijmy ten dar z radością, otwórzmy swoje ciała, umysły i dusze na cud życia. Wybierając osoby towarzyszące w porodzie, zdecyduj się na te, które nie zrujnują Twojego poczucia bezpieczeństwa, nie będą Cię zastraszały, przekonywały do ich racji, zmuszały do podejmowania decyzji niezgodnych z Tobą. Nikt nigdy nie będzie lepiej czuł, co się dzieje, niż Ty sama. Masz kobiecą moc rodzenia. Wykorzystaj ją!

8. Zadbaj o odpowiednie nastawienie

Praca z umysłem jest dla wielu kobiet czymś niewyobrażalnym. No bo niby jak myśląc o czymś, sprawimy, że to się zadzieje? A znasz legendę o samosprawdzającej się przepowiedni? Działa to tak: myśląc długo o czymś, dostając bodźce ze świata na ten temat, zaczynamy wierzyć, że taka jest rzeczywistość i kreujemy ją podświadomie, czy tego chcemy, czy nie. Dlatego warto otaczać się ludźmi, którzy wpływają na Twoje życie pozytywnie, rozumieją Cię i wspierają.

Afirmacje pomagają uwierzyć i urzeczywistnić to, co się wydarzy w procesie narodzin. Afirmuj się codziennie. Możesz przygotować własne hasła motywacyjne lub skorzystać z gotowych, które użyłam w książce „Poród zaczyna się w głowie”. Pracuj z nimi każdego dnia, czytaj je na głos, powtarzaj w myślach. Rozwieś je wszędzie tam, gdzie bywasz często: na drzwiach, na lodówce, na lustrze, przy wannie, na ścianie, ustaw jako tło telefonu. Praktykując afirmacje, wpływasz na lepszą jakość narodzin.

9. Skontaktuj się z fizjoterapeutką uroginekologiczną

Twoje ciało jest stworzone do dawania życia w sposób naturalny. Jednak bardzo często nie dbamy o nie wystarczająco i blokujemy jego możliwości. Z pomocą przychodzi fizjoterapeutka uroginekologiczna, która pomaga ciału znaleźć jego moc. Poprzez nieprawidłową postawę ciała, pracę, brak aktywności fizycznej, złą dietę, używki wszelkiego rodzaju zaniedbujemy nasze zdrowie. Do tego dochodzą urazy, wypadki, złamania, kontuzje, co w całości przekłada się na ból w czasie ciąży. Ból kręgosłupa, pleców, miednicy, kolan czy spojenia łonowego. Wizytę u fizjoterapeutki uroginekologicznej najlepiej zaplanować w ciąży oraz koniecznie po porodzie.

doula Agnieszka Pluta-Szkaradek

10. Zrozum, jak działa farmakologia

Farmakologiczne metody łagodzenia bólu w porodzie zawsze mają swoje konsekwencje, niestety najczęściej negatywne. Działają na mózg kobiety rodzącej, przedostają się przez łożysko do dziecka, powodując jego mniejszą aktywność i ospałość, a później kłopoty w karmieniu piersią. Znieczulenie zewnątrzoponowe, o ile uśmierza ból niemal w całości, powoduje, że kobieta nie jest w stanie świadomie pracować ze swoim ciałem w II fazie porodu, przez co taki poród kończy się instrumentalnie (kleszczowo, próżnociągiem) lub nagłym cesarskim cięciem. Nigdy nie będzie tak, że podanie leku obejdzie się bez dodatkowych skutków ubocznych. W tym przypadku wybieramy mniejsze zło. Prawda bywa brutalna, nikt Ci tego nie powie wprost. Edukacja przedporodowa ma to do siebie, aby pisząc plan porodu, kobieta odkrywała swoje Porodowe Ja! Jednak tylko dobrze poinformowana może to zrobić mądrze.

Dla mnie ważna jesteś Ty i Twoje decyzje.

 

Artykuł przygotowała doula Agnieszka Pluta-Szkaradek.

Miejsca w sieci:

Redakcja e-Wenus.pl

Wyjątkowy cyfrowy magazyn i najlepszy kobiecy portal e-Wenus.pl tworzony jest przez kobiety i dla kobiet. Magazyn o współczesnym świecie widziany oczami kobiet porusza istotne dla nich tematy. Naszymi czytelniczkami są kobiety nowoczesne, czyli:
  • Przedsiębiorcze Polki prowadzące własne firmy i działalność nierejestrowaną, a także te pracujące na etacie.
  • Mamy poświęcające się macierzyństwu lub łączące pracę zawodową z wychowywaniem dzieci.
  • Kobiety niezależne i singielki, które mają odwagę żyć według własnych zasad.
Chcemy być inspiracją dla innych kobiet dzielić się poradami na wiele życiowych kwestii i zachęcać do rozwoju w każdej dziedzinie życia. Piszemy o wydarzeniach i książkach dla kobiet, a także o finansach, stylu życia, pracy i biznesie, hobby, ezoteryce, rozwoju osobistym, modzie, urodzie, zdrowiu, zakupach, kulturze, wnętrzach i kobiecych pasjach jak np. w cyklu artykułów pt. Pasjonatki.