Twoja firma. Wielka duma, puszczone w przestrzeń przekonania, świadectwo odwagi i przedsiębiorczości. Twoje zrealizowane marzenie o byciu sobie żaglem, sterem i okrętem. Jednak co, jeśli ten biznesowy okręt zamienia się w górę lodową, której jedynie wierzchołek wystaje ponad wodę. A wszystko, co spiętrzone, groźne i dołujące kryje się pod powierzchnią, w granacie oceanu? Natomiast ty z tego wierzchołka, niby na szczycie, ale jednak samotnie spoglądasz w przyszłość. Z tego artykułu dowiesz się, czym jest samotność przedsiębiorczyni oraz jak budować wsparcie i pewność siebie na drodze do sukcesu.
Spis treści
Gdy z podziwu rodzi się izolacja
Głośne oklaski, słowa uznania, liczne gratulacje, które płyną z wielu stron. Jako ta, która prowadzi własną działalność, swój biznes, własną firmę, często w oczach świata jesteś postrzegana jako niepokonana, sięgającą po marzenia. A potem… milczenie, wypełnione tysiącami myśli o przyszłości i wychylającą się z każdego kąta presją, rozciągającą się jak bezkresny horyzont. Wzrok innych skupia się na tym, co widać na pierwszy rzut oka – wyróżnieniach, kolejnych projektach czy rzeszy klientów. Mało kto dostrzega (bo też dobrze się kryjesz droga businesswoman) ciemne wody pełne zwątpień, lęków i pytań bez odpowiedzi. I nagle, sama nie wiesz, kiedy to się dzieje, a do satysfakcji z realizacji planów dołącza poczucie, że wszystko musisz nieść w pojedynkę. Każda decyzja, każdy strategiczny krok stają się ciężarem, bo nikt nie widzi ogarniającego zmęczenia ani przygniatającego stresu. Przecież dla otoczenia jesteś kapitanem, który nie ma prawa słabnąć nawet przy najbardziej gwałtownych falach.
Perfekcjonizm – tarcza czy klatka?
Perfekcjonizm to taka misternie wykuta piękna zbroja: lśniąca, idealnie dopasowana i wzbudzająca podziw. Cóż z tego, skoro im dłużej ją nosisz, tym bardziej czujesz jej ciężar? I tak mija tydzień za tygodniem, zewnętrzny świat nie widzi drobnych rys ani Twoich zmagań, a Ty coraz rzadziej przyznajesz się do potrzeb czy lęków. Jeśli nie dajemy sobie przyzwolenia na potknięcia, każda ewentualna porażka urasta do rangi klęski. Dryfujesz we mgle strachu przed rozczarowaniem, który uniemożliwia wyraźne spojrzenie na możliwości. Zamiast otwierać się na wsparcie, wybierasz milczenie, samotną walkę. W konsekwencji czujesz się tak, jakbyś płynęła wciąż pod prąd, nie mając chwili na złapanie głębokiego, życiodajnego oddechu.
Skąd się bierze kryzys zaufania?
Być może trudno Ci uwierzyć, że ktoś inny, nawet bardzo bliski, mógłby w pełni zrozumieć, jak wygląda Twoje codzienne życie na szczycie firmy czy w zarządzie. Otacza Cię poczucie, że nikt nie udźwignie ciężaru Twoich decyzji, że jeśli nie Ty, to nikt inny nie jest w stanie sprostać wszystkim wymaganiom, jakie stoją przed Twoim biznesem. Czasem też kryje się za tym obawa przed oceną. Jeśli podzielisz się słabościami, wyznasz, że sobie z czymś nie radzisz, możesz usłyszeć, że nie nadajesz się do roli liderki. Jeśli pokażesz wątpliwości, ktoś odbierze to jako brak profesjonalizmu. W efekcie chronisz się dystansem, a każda ściana, którą wznosisz wokół siebie, wzmacnia poczucie osamotnienia.
Co mogę zrobić, by nie zatonąć w zawodowej samotności?
Rozmowa jak lina ratunkowa
Słowa mają ogromną moc. Zarówno te wypowiadane, jak i te, których słuchamy. Kiedy codzienność przygniata, jedna szczera wymiana myśli z drugą przedsiębiorczynią, managerką czy po prostu przyjaciółką potrafi dać ukojenie. Dzieląc się szczerze swoimi rozterkami, odkrywasz, że inni również pragną przed kimś się otworzyć, że im też towarzyszą podobne emocje. To brzmi banalnie, ale rzeczywiście czasem wystarczy zwyczajnie przerwać ciszę, by zadziały się rzeczy nadzwyczajne, by odnaleźć wspólny rytm i pozwolić, aby ktoś przez chwilę podtrzymał Twoje żagle.
Spojrzenie z innej perspektywy
Zmiana kontekstu może czynić cuda. Ludzie, którzy na co dzień nie funkcjonują w podobnej branży, będąc w innej bańce doświadczeń, często dostarczają zaskakująco trafnych uwag. Trafnych i ku Twojemu zaskoczeniu- naprawdę prostych. Ich perspektywa i prostota widzenia problemu, pozwala Ci wyłowić z chaosu myśli to, co najważniejsze. Bywa, że w takich rozmowach wyłania się rozwiązanie, którego nie dostrzegałaś, tkwiąc w pełnym wyzwań środowisku.
Zbudowanie kręgu zaufania
Wydarzenia 2020 roku spowodowały, że pracownicy na całym świecie pokochali system pracy zdalnej. I o ile jest to wielkie udogodnienie w większości przypadków, o tyle zdarza się, że wpadamy w pułapkę nadmiernej izolacji, odzwyczajając się d funkcjonowania wśród ludzi offline. A chcemy czy nie człowiek to zwierze stadne i na dłuższą metę potrzebuje wspólnoty. Dziś w świecie rewolucji technologicznej, w którym wszystko pędzi naprzód, wsparcie wydaje się luksusem. Tymczasem otaczanie się ludźmi, którzy znają smak wyczerpania, sukcesu i porażki (a umówmy się, każda z nas coś o tym wie…), daje poczucie, że nie jesteś sama na otwartym morzu. Mogą to być grupy networkingowe, prywatne koła wsparcia, kręgi kobiet, stowarzyszenia organizujące kobiece spotkania czy po regularne wydarzenia gdzie możemy spotkać znajomych z branży. Jeden wieczór w miesiącu, spędzony na swobodnej rozmowie, może odmienić bieg Twoich myśli.
Praktyka radzenia sobie ze stresem
W samotności często żyjemy na wysokich obrotach. Pędzimy w kołowrotku, nie umiemy się zatrzymać, chcemy każdą chwilę wykorzystać produktywnie. Żeby zapobiec wypaleniu, warto wypracować metody, które pozwolą zredukować napięcie. Dla jednych będzie to medytacja, spacer leśnymi ścieżkami lub ćwiczenia oddechowe, dla innych – bieg, zumba, lekcja tańca czy choćby wspinaczka na ściance. Poszukaj tego, co najbardziej z Tobą współgra, jest tak prawdziwie Twoje, a nie dotyczy pracy. Czegoś, co daje Ci wolność od firmowych trosk i pozwala oderwać myśli od niekończącej się listy zadań. Jestem pewna, że gdy czytasz te słowa, intuicyjnie wiesz, co taką odskocznią jest dla Ciebie.
Celebrowanie małych zwycięstw tu i teraz
W codziennej gonitwie najczęściej spoglądamy na pracę długofalowo. Zatem skupiasz się na dużych projektach, spektakularnych kontraktach, wielkich sumach. Tymczasem docenianie mikro sukcesów (tak, również tych naprawdę drobnych) wprowadza równowagę. Być może pierwszy raz od dawna udało Ci się zachować spokój w obliczu trudnej negocjacji. Może udało Ci się nabyć nowy sprzęt lub oprogramowanie do firmy. Może ktoś z Twojego zespołu przerósł oczekiwania. Może klient w pięknych słowach podziękował za Twoją otwartość i zrozumienie. Zatrzymaj się i dostrzeż te chwile. Dzięki temu utrzymasz motywację i zrozumiesz, że każdy kroczek naprzód jest wart uwagi.
Wyjątkowa moc mastermindu
Wyobraź sobie grupę osób, które regularnie spotykają się po to, by wspólnie dyskutować o wyzwaniach, dzielić się doświadczeniami i wspierać nawzajem w poszukiwaniu nowych rozwiązań. W określonym przez ramy programu i moderatora czasie sukcesywnie podążają do obranego na starcie celu, by finalnie po jego realizacji zaoszczędzić mnóstwo czasu na szukanie właściwej strategii. W takim bezpiecznym, poufnym środowisku łatwiej jest powiedzieć głośno, co Cię trapi. Nie tylko dzielisz się trudnościami, ale też dostajesz szereg odpowiedzi, również na te zawodowe pytania, które często miesiącami zalegają w Twojej głowie. Choć mastermind w klasycznym wydaniu wciąż nie jest aż tak znany w Polsce, jak na zachodzie, świadomość korzyści płynących z tego narzędzia potrafi wnieść do Twojej rzeczywistości plan, spokój i przeświadczenie, że nie musisz ze wszystkim zmagać się w pojedynkę.
Odwaga nie oznacza, że się nie boję
Na co dzień jesteś dzielna i zdecydowana. Gdy trzeba, potrafisz w sekundę podejmować kluczowe decyzje. Dziś świat, szczególnie ten zaklęty w mediach społecznościowych, wymusza na nas sukces. Dlatego właśnie umiejętność przyznania się do własnych ograniczeń, powiedzenie „nie wiem” stanowi o Twojej autentycznej sile. Odwaga liderki nie polega na tym, bez względu na wszystko być niezłomną, lecz by wiedzieć, kiedy trzeba przybić do portu i zebrać siły na dalszą podróż. W kobiecej naturze leży zdolność do łączenia empatii z konsekwencją, wrażliwości z umiejętnością podejmowania trudnych wyzwań. Pozwalając sobie na momenty słabości, tak naprawdę pokazujesz, jak bardzo jesteś wytrwała. Bo nie boisz się stanąć twarzą w twarz z emocjami i potrzebami, które przez lata mogły być spychane w cień.
Nie warto płynąć w pojedynkę?
„Jeśli chcesz iść szybko, idź sam. Jeśli chcesz zajść daleko, weź kogoś ze sobą” – mówi jedno z afrykańskich przysłów. Nawet najbardziej zaawansowany statek, wyposażony w nowoczesne systemy nawigacyjne, potrzebuje załogi, aby skutecznie przetrwać sztorm. Samotność bywa jak niewidzialna kotwica, która spowalnia Twój rozwój i osłabia wiarę w to, co robisz. Nawiązanie relacji z ludźmi, którzy zrozumieją Twoją perspektywę, a przy okazji pokażą Ci swoje spojrzenie na podobne kwestie, jest jak życiodajny, głęboki oddech. Po nim zaczynasz widzieć nadciągające zagrożenia i doceniasz każdy milowy krok w drodze do celu.
Samotność przedsiębiorczyni — podsumowanie
Warto sobie uświadomić, że nie jesteś sama. Samotność liderki, przedsiębiorczyni, managerki czy dyrektorki jest często występującym zjawiskiem, ale nie musi być nieuniknioną konsekwencją sukcesu. Za siedmioma morzami pozorów i oczekiwań rozciąga się przestrzeń na współdziałanie, szczere rozmowy i wzajemną troskę. Zamiast znowu zawijać do portu z poczuciem, że sama muszę sobie z tym poradzić, spróbuj uchylić drzwi do kręgu wsparcia, zapraszając do swojego życia ludzi, którzy rozumieją dylematy i emocje towarzyszące Twojej roli. Wtedy zyskujesz szansę na zawodowy rejs, w którym nawet sztorm nie odbierze Ci radości z obranej ścieżki.

Autorka: Małgorzata Węgier — od ponad 10 lat zawodowo zajmuję się marketingiem, komunikacją i pracą z rozproszonymi zespołami. Pracowałam projektowo z największymi markami takimi jak OBI, Procter&Gamble, Oceanic, Carrefour, Sesderma, Orkla Care, e-obuwie. Jestem certyfikowaną moderatorką mastermindów, w których uczestnicy wspólnie rozwijają się, rozwiązują problemy i osiągają swoje cele. Łączę praktyczne podejście z doświadczeniem i wiedzą, co umożliwia mi skuteczne wspieranie przedsiębiorców i managerów w ich codziennych wyzwaniach. Jako twórczyni autorskich warsztatów Digital Detox, pomagam osobom przytłoczonym technologią odzyskać równowagę, poprawić efektywność i lepiej zarządzać czasem. Prywatnie jestem spełnioną mamą, kochającą książki obyczajowe i rower. Jestem ambasadorką wellbeingu i selfcare w naturze, autorką e-book’ów „Natura w życiu dzieci” oraz „Zarządzanie czasem dla aktywnych Mam”.

