Mentalny detoks dla zmęczonej nauczycielki. Nie czas na teorię, ale na praktykę

  • Post published:2025-07-08
You are currently viewing Mentalny detoks dla zmęczonej nauczycielki. Nie czas na teorię, ale na praktykę
Mentalny detoks dla zmęczonej nauczycielki

Czujesz to? Zmęczenie, które nie schodzi, mimo że ostatni dzwonek już dawno wybrzmiał. Czerwiec, a Ty zamiast wytchnienia czujesz napięcie w ramionach, chaos myśli w głowie i… cichy głos wyrzutów sumienia, że przecież teraz „powinnaś odpoczywać”. Ale jak, skoro ciało boli, głowa pęka, a lista zaległości wciąż mruga Ci w oczach? Bo odpoczynek nauczycielki to nie luksus. To higiena zawodowa. A mentalny detoks, który Ci zaproponuję, nie jest żadnym „magiczno-motywacyjnym” rytuałem. To konkret. Opisany przez nauczycielkę, dla nauczycielki. Oto poradnik dla zmęczonej nauczycielki pt. mentalny detoks dla zmęczonej nauczycielki.

Poradnik dla zmęczonej nauczycielki

Ten artykuł nie będzie kolejną listą dobrych rad, nie znajdziesz tu sentencji o równowadze między życiem a pracą ani statystyk o wypaleniu zawodowym wśród nauczycieli. Nie będziemy też bawić się w coachingowe slogany typu: „zadbaj o siebie, bo nikt inny tego nie zrobi”. Wiesz to wszystko. Przerobiłaś już te teorie – być może z każdej strony.

Ten tekst jest o czymś innym. O Tobie. O Twoim zmęczeniu, Twoim ciele, Twojej głowie i Twoim potrzebnym – naprawdę potrzebnym – urlopie. To praktyczny przewodnik, który pomoże Ci wejść w tryb regeneracji, odpuszczenia i uważności. Bez przymusu. Bez checklisty sukcesu. Bez presji.

Bo odpoczynek nauczycielki to nie luksus. To higiena zawodowa. A mentalny detoks, który Ci zaproponuję, nie jest żadnym „magiczno-motywacyjnym” rytuałem. To konkret. Opisany przez nauczycielkę, dla nauczycielki. Przez kogoś, kto wie, jak to jest „uczyć z pasją” i jednocześnie latem próbować poskładać się z miliona rozproszonych kawałków.

Więc jeśli teraz trzymasz w dłoni kubek herbaty (lub kawy), czujesz chłodny powiew przez uchylone okno i wreszcie masz chwilę tylko dla siebie – zostań. Przeczytaj. Poczuj. A potem – działaj, albo nie rób nic. Oto mentalny detoks, który możesz zacząć od… teraz.

Czego nie znajdziesz w poradniku dla zmęczonej nauczycielki?

Herbata w czerwonym kubku. Do tego liść mięty w zielonej krawędzi wypełnia powierzchnię i nie ustępuje cytrynie. Zapach… intensywny, czuję to i zanurzam się w smaku, który rozchodzi się po ciele w ten dziwny, czerwcowy dzień. Dziwny, bo jednak chłodny i deszczowy. Czerwiec? A jednak.

W takich oto okolicznościach roszczę sobie prawo do napisania artykułu dla Ciebie, droga Nauczycielko. Phi, powiesz, kolejna, która będzie pisała o potrzebie odpoczynku po wymagającym roku szkolnym, bo przecież jeśli sama o siebie nie zadbasz, to samo się nie zadba itd. A może jeszcze, podejrzewasz, dorzucę statystyki typu: Badania alarmują, że duża część nauczycieli przed końcem roku jest na skraju wypalenia zawodowego Twoje drugie „phi” będzie już o większej mocy rażenia, bo podszyte znudzeniem: przecież ja to wszystko wiem. Jasna sprawa, że jest to dla Ciebie oczywista teoria, którą nie warto powtarzać, szczególnie jeśli rok szkolny się kończy. Dlaczego? Bo nie potrzebujesz teorii do uświadomienia siebie samej o tym, jak jesteś zmęczona. Ty po prostu jesteś zmęczona. Czujesz to zapewne wszystkimi kącikami swojego zapracowanego ciała. Zatem takich treści tutaj nie znajdziesz. Nie dlatego, że są bez sensu, tylko dlatego, że nie pora na nie.

Urlop nauczycielki — dlaczego potrzebujesz odprężyć ciało i umysł?

Zamiast teoretyzowania potrzebujesz pomysłu, co zrobić w czasie najbliższego urlopu, aby:

  • Zapanować nad apatią (być może rok temu w pierwszych dwóch tygodniach urlopu nie byłaś w stanie zrobić nic sensownego, dlatego w kolejne tygodnie Twój wewnętrzny krytyk szeptał Ci czule: nawet odpocząć nie umiesz, a za chwilę wracasz do pracy).
  • Zmniejszyć bóle w lędźwiach, bóle głowy, bóle mięśni, bóle żołądka.
  • Poprawić koncentrację.
  • Zapanować nad chaosem myśli, które trawią wszystkie relacje z roku i wszystkie minione wyzwania.
  • Zapanować nad wyrzutami sumienia, bo przecież chcesz w czasie urlopu: zrobić gruntowne malowanie, sprzątanie, odwiedzić wszystkich znajomych, rodzinę, załatwić wszystkie wizyty u lekarzy, a w ubiegłym roku zrealizowałaś z tego może 30% i boisz się powtórki z rozrywki.
  • Nie irytować się komentarzami otoczenia: Ty to masz dobrze, dwa miesiące wakacji. Taka to pożyje… A Ty skręcasz się wewnętrznie i nawet sił nie masz, żeby powiedzieć: to zasłużony urlop, nie wakacje.
  • Uniknąć poczucia winy, że się odpoczywa.
  • Przestać się bać bezczynności i pustki.

Czy te doświadczenia brzmią znajomo? No właśnie. Obie wiemy, że tak jest bardzo często. Co więcej, można byś spełnioną, pełną pasji ekspertką od edukacji, która na początku lipca czuje, że pędzi przez urlop jak po autostradzie, a przecież stopy zanurzają się w piasku na plaży – nie na kilkupasmówce.

Odpoczynek dla zapracowanej nauczycielki – dlaczego to takie ważne?

Co zatem zrobić, żeby odpocząć, wyluzować i nabrać sił? Proponuję mentalny detoks! Idealny dla Ciebie, jeśli jesteś zmęczoną nauczycielką. I tu, być może, pojawi się Twoje trzecie phi: A kim ty jesteś i skąd niby wiesz, czego potrzebują nauczycielki? No dalej, chyba już wiesz. Twój nos pedagogiczny wyczuł to na pewno od razu. Ależ jasne, że tak – ja też jestem nauczycielką. Przyznam Ci się, że nigdy nie odważyłabym się pisać do Ciebie bez doświadczenia pracy w szkole. Moja 17-letnia praca zawodowa w jednym z poznańskich liceów, myślę, daje mi prawo do tego, aby dziś skreślić do Ciebie kilka słów zachęty wprowadzenia mentalnego detoksu. Zaufaj mi również dlatego, że jako coach zapracowanych kobiet doskonale wiem, o czym mówię.

Zadbaj o siebie holistycznie na urlopie

To co? Chcesz poznać kilka sposobów na świadome przejście od trybu „daję z siebie wszystko” do trybu „dbam o siebie”? Aha, żeby nie było złudzeń. Mówimy nie o luksusie, ale o higienie zawodowej, czyli o pewnej podstawie, o którą warto zadbać w sytuacji, kiedy pracuje się z ludźmi. Tutaj przebodźcowanie ma miejsce bardzo szybko, stąd uważność na siebie jest wbrew pozorom niezwykle istotna.

Nie można lać z pustego dzbana. Ten urlop jest po to, byś znów mogła być pełna. Mentalny detoks to oczywiście żadne czary-mary ani magiczne narzędzia. Gdybym miała objaśnić ten proces jakąś metaforą, to powiedziałabym tak: wyobraź sobie duży roboczy stół, na nim skrawki materiałów, sterty papierów, długopisy i ołówki. Siedzisz przy nim i obiema rękami ściągasz całą pracę na podłogę, robiąc ruch od wewnątrz do zewnątrz. Na pustym stole stawiasz wazon z kwiatami, kubek dobrej kawy i włączasz swoją ulubioną muzykę. Taki obrazek ma kilka znaczeń symbolicznych:

  • pokazuje, że jest szansa zapanować nad gonitwą myśli o pracy w czasie urlopu,
  • daje szansę na odzyskanie przestrzeni dla siebie nie tylko na zewnątrz, nie tylko formalnie (bo są wakacje i fizycznie nie wstaję do szkoły), ale w zgodzie ze swoim wnętrzem.

Wówczas jest szansa na urlop, w którym uporządkowane myśli wpłyną na stan emocjonalny (do tego odniosę się w dalszej części artykułu). To z kolei prosta droga do lepszych decyzji i zmniejszenia niektórych dolegliwości fizycznych, gdyż, jak wiemy, część naszych przypadłości może mieć podłoże somatyczne.

Co uwzględnić, zanim zajmiesz się mentalnym detoksem?

Etapy urlopu

Badania potwierdzają, że każdy urlop ma swoje etapy, a to oznacza, że dobrze byłoby dopasować interpretację naszych stanów do konkretnej fazy odpoczynku. Co mam na myśli? Jeżeli na potrzeby naszych rozważań przyjmiemy przykładowy podział:

  • faza przedurlopowa (nie mogę doczekać się urlopu, planuję, jestem w blokach startowych)
  • faza przejściowa (pierwsze dni urlopu, kiedy kompletnie nie mogę się odnaleźć, moje ciało fiksuje, jest napięte, głowa pęka, choć śpię dłużej niż zwykle)
  • faza właściwego odpoczynku (ten moment, kiedy chwytam urlop i w końcu odpoczywam)
  • faza schyłkowa (ostatnie dni urlopu, kiedy głowa przestawia się powoli na tryb „wracam do pracy”);
  • faza powrotu do pracy (konfrontacja z rzeczywistością, codzienną rutyną).

To byłoby dobrze, abyśmy interpretowały swoje myśli, uczucia, postawy w zależności od tego, w którym momencie urlopu jesteśmy. Najtrudniejsza wydaje się faza przejściowa. To ważne, aby nie dokładać sobie wtedy myśli typu „nie umiem odpoczywać”, „jestem beznadziejna”, „jak ja nie ogarniam” itd.

Trudniejsze momenty urlopu

Idealna wydaje się tutaj rola obserwatora. Tak jak na co dzień w swojej pracy jesteś wnikliwą towarzyszką cudzych emocji, spraw i dylematów, tak teraz ta sama umiejętność może Cię wesprzeć w najtrudniejszych momentach urlopu: widzę, że fiksuję, to ten właśnie etap urlopu, kiedy wszystko się napina, schodzi ze mnie napięcie całego roku, dam sobie na to czas.

ABCD emocji

Aby doświadczyć mentalnego detoksu, chciałabym zwrócić Twoją uwagę na dość istotną kwestię naszego wewnętrznego funkcjonowania. Będę się tutaj posiłkować moim ulubionych schematem ABCD emocji, który zakłada następującą kolejność:

  • sytuacja;
  • nasza myśl o tej sytuacji (interpretacja, opinia, często nawykowa, niezauważalna);
  • emocje (na podstawie tego, co sobie pomyślę, np. „nie umiem odpoczywać” może generować nieprzyjemne emocje);
  • decyzja (nasze wybory, jeśli podejmujemy je, odczuwając tylko nieprzyjemne emocje, mogą być zawężone, nieodpowiednie do sytuacji, np. obarczanie bliskich swoim stanem, niewychodzenie z domu, rezygnacja z ciekawych form odpoczynku itp.).

Proponując Ci mentalny detoks, chcę, abyś uwierzyła, że praca na swoich myślach w trakcie urlopu ma realny wpływ na Twój komfort, poprawę samopoczucia oraz stan fizyczny, przynajmniej częściowy. Tak naprawdę na wiele rzeczy mamy wpływ.

Holistyczny odpoczynek (nie tylko) dla nauczycielki

Kilka sposobów na wejście w odpoczynek ze świadomością zadbania o siebie i z uwzględnieniem całego wymagającego roku szkolnego, który przyszło Ci przejść. To się już dokonało. Teraz czas na doświadczenie odpoczynku w najlepszej, najbardziej dopasowanej dla Ciebie wersji. I tu uwaga! Moja propozycja to nie instrukcja z przymusem do wykorzystania w całości, ale inspiracja do własnych poszukiwań. Dlaczego? Ano dlatego, że tak naprawdę każda z nas w sobie znajdzie odpowiedź, co będzie jej służyć w trakcie urlopu. Jestem tutaj od tego, aby Cię do takich rozważań zmobilizować. I najlepiej, abyś zrobiła to w trakcie lektury artykułu. Wybierz sobie najbardziej interesujący Cię punkt mentalnego detoksu i zrób go teraz, nie odkładaj na później, bo po co?

Zatem jest tu i teraz. Ta chwila, kiedy czytasz mój artykuł. I co możesz zrobić?
Czasem najlepszym sposobem działania jest niedziałanie – poddanie się chwili obecnej.

Odpuść kontrolę

Wiem, wiem, powiedzieć łatwo, trudniej wykonać. Ja robię to etapami i uwzględniam skutki uboczne, czyli np. wyrzuty sumienia, że nie planuję. Wchodzę wówczas w rolę obserwatora, czyli zauważam, akceptuję, wspieram. Odpuszczanie może mieć różne wersje, w zależności od naszej gotowości, np.

  • nie zapisuję niczego w kalendarzu
    albo
  • zapisuję, ale w wersji artystycznej

O co chodzi w odpuszczaniu kontroli?

O to, żeby nie uzależniać urlopu od produktywności. Dzięki temu przygotujesz przestrzeń na uważną codzienność i skupisz się na swoich potrzebach. Pierwszotygodniowa nuda może być paradoksalnie bardzo produktywna. Daj sobie czas na nią właśnie. Jesteś świetną organizatorką imprez szkolnych, potrafisz zaopiekować się kilkudziesięcioma młodymi głowami jednocześnie, dlatego teraz zorganizuj sobie nudę i nie planuj za wiele. Najprawdopodobniej doświadczysz wówczas braku satysfakcji, bo nie będzie efektów pracy. Porównałabym to do stanu, kiedy poświęcamy czas i energię na wychowanie dzieci i młodzieży, dbamy o prawidłowy proces edukacyjny i wychowawczy, jednak efekty widoczne są najczęściej dopiero po wyjściu uczniów ze szkoły, prawda? A mimo to robimy swoje. Podobnie jest tutaj. Rób zatem swoją nudę. Twój umysł to ogród. Myśli to nasiona. Możesz siać chwasty albo kwiaty.

Rozładuj głowę

Jeśli możesz, zorganizuj spotkanie z koleżankami z pracy. Wiadomo, to druga nieoficjalna rada pedagogiczna. Wynika ona z potrzeby przegadania bieżących spraw, zostawienia ich i odpuszczenia. Wesprzyjcie się nawzajem. Nieformalne spotkania grona pedagogicznego w całości lub w małych grupach to strzał w dziesiątkę. Polecam! Z moimi polonistami wspieramy się na nieformalnych kawach od lat. Przyświeca nam zasada: jesteśmy we wszystkim razem!

O co chodzi w rozładowywaniu głowy podczas urlopu?

O symboliczne odpuszczenie roku. To, co wymaga refleksji, niech zadzieje się na końcu roku. Wszystkie wyzwania, problemy i emocje z tym związane warto zostawić u progu urlopu. Jeśli nie masz z kim dzielić swoich zawodowych trosk, zrób to sama, poświęcając na to spacer lub chwilkę z kawą na balkonie. To bardzo ważny krok dla higieny zawodowej, gdyż praca z ludźmi wymaga naszego przepracowania relacji i spraw w taki sposób, aby nie miały wpływu na nasz urlop. Oczywiście idealną sytuacją byłyby bieżące superwizje w trakcie roku szkolnego, ale na ten moment możemy zaoferować sobie jedynie inicjatywy oddolne, nie te systemowe. Nie oznacza to jednak, że nie masz wpływu na rozładowanie swojej głowy. A właśnie, że masz. Twoje ciało wysyła ci sygnały wcześniej niż twoje myśli. Naucz się je słyszeć.

Uwolnij ciało

Obie to wiemy, obie więc zastosujmy. W planie dnia warto uwzględnić zadbanie o swój organizm. Przejdź w tryb regeneracji. Tu z kolei istotne jest działanie w zgodzie z komunikatami naszego zmęczonego ciała i uwzględnienie naszego zdrowia. Być może zmagasz się od lat z chorobami przewlekłymi, bierzesz leki, które mają swoje skutki uboczne. Bądź zatem dla siebie wyrozumiała. Ciało jest bardzo mądre i zapewne z chwilą wejścia w urlop wypuści najróżniejsze objawy zmęczenia. Znasz to pewnie, prawda? Do wydania świadectw w pełnej gotowości, a po zakończeniu roku szkolnego tuż przed wyjazdem na wakacje temperatura i bóle brzucha.

Co oznacza uwolnienie ciała podczas urlopu?

Dlatego uwolnienie ciała oznacza troskę o nie. Bądź przez chwilę dla siebie pielęgniarką i kosmetyczką. I znajdź sposób na odpowiedni dla siebie relaks, który doświadczysz wszystkimi swoimi zmysłami. Jeśli kąpiel, to może z olejkami; jeśli spacer, to może w pięknej letniej sukni; jeśli rower, to może z kobiecym koszem, a w nim pyszne ciasto z owocami itp. Zobacz, że ma miejsce tutaj prawdziwa organizacja letniego odpoczynku. I o to właśnie chodzi – o przekierowanie swojej uwagi na uważne doświadczanie codzienności. Nie jesteś tylko swoją rolą. Jesteś kimś więcej.

Przestań na chwilę być nauczycielką

Co o tym myślisz? Hm? Jak to jest nie być przez chwilę nauczycielką? Kim się wtedy jest?
Są kobiety, które odczuwają wtedy ulgę. Są i takie wśród nas, które poczują pustkę. Niezależnie od stanu warto, naprawdę warto, wyjść ze swojej roli zawodowej i poobserwować się w innych, równie ciekawych wersjach: kobiety, singielki, żony, matki, przyjaciółki, córki itd.
Co mogą zaoferować Ci pozostałe Twoje role w czasie urlopu? To idealny moment na czerpanie korzyści z innych wersji siebie. Będzie więcej Ciebie, zobaczysz. Rytuały to sposób, w jaki mówimy sobie: to jest ważne.

Znajdź swój rytuał

Tyle się mówi o rytuałach. I ja w innym artykule skierowanym do zapracowanych kobiet przekonywałam o wartości zamiany rutyny w rytuał. Czy w czasie wolnym od pracy można budować rytuały? No jasne, że tak. Przecież rytuały, które zaowocują spokojem, radością, odpoczynkiem, byciem przy sobie warto powtarzać co urlop. Co by to mogło być? Z doświadczeń wielu kobiet pracujących w edukacji widzę duże zainteresowanie… ogrodem i kwiatami. Dlaczego? Bo widać efekty, i to jakie, tworzenia przestrzeni odpoczynku i regeneracji. Podoba Ci się ten pomysł? Co stoi na przeszkodzie, aby w czasie urlopu zorganizować sobie na balkonie albo na działce kwiatowy kącik do kawy i książki? Niech ten przykład będzie jednocześnie propozycją szukania czegokolwiek, co jest twórcze, kreatywne, a jednocześnie daje efekty działań, bo wówczas pięknie wypełni nie tylko czas, ale i miejsce.

Szczęście to zapach kawy, ciepło słońca i miękkość koca. Nic wielkiego, tylko uważność.

Treści powyżej to oczywiście inspiracja, nie zaś całościowy poradnik, który uwzględnia wszystkie przypadki i potrzeby nauczycielskie. Niemniej na koniec chcę Cię zaprosić do przeczytania kilku stwierdzeń i odpowiedzi na pytanie: jak te zdania w Tobie rezonują? Czujesz spokój i zgodę czy irytację i złość? Jeśli są to nieprzyjemne emocje, warto zadać sobie jeszcze jedno pytanie: jaka niespełniona potrzeba za tym stoi? Jeśli zaś odczuwasz przyjemne emocje, zadaj sobie pytanie: jakie swoje wartości obroniłam?

Mam prawo odpocząć – nie muszę zasłużyć.
Czas dla mnie to nie luksus. To konieczność.
Mogę dbać o innych – i jednocześnie dbać o siebie.
Mój głos też się liczy.

Miej się jak najlepiej, moja droga Nauczycielko!
Życzę Ci pięknego urlopu!

Aneta Topolewska
Aneta Topolewska

Autorka: Aneta Topolewska – coach zabieganych kobiet, twórczyni Pracowni Rozwojowej KAWA. Jestem certyfikowaną coachką, pracującą w nurcie Racjonalnej Terapii Zachowań i Racjonalnej Samooceny. Mam za sobą ponad 17 lat pracy humanistycznej i wychowawczej z młodzieżą, a od 2022 roku prowadzę procesy rozwojowe oparte na uważności, empatii i autentyczności. Kocham góry, cappuccino i rozmowy, które zostają na długo. Łączę konkret z wrażliwością – i właśnie tak towarzyszę kobietom w drodze do siebie. Zapraszam Cię do mojej przestrzeni online www.pracowniarozwojowakawa.com.

Redakcja e-Wenus.pl

e-Wenus.pl to najlepszy portal dla kobiet i cyfrowy magazyn tworzony przez kobiety i dla kobiet. Poruszamy tematy ważne dla współczesnych kobiet – przedsiębiorczych, aktywnych zawodowo, mam, singielek i wszystkich, które żyją na własnych zasadach. Inspirujemy, wspieramy rozwój osobisty i zawodowy, dzielimy się praktycznymi poradami na temat życia, zdrowia, finansów, stylu, macierzyństwa, kultury, mody, urody, relacji i kobiecych pasji. Promujemy kobiece inicjatywy i wspieramy kobiece marki, pokazując siłę kobiecej społeczności. Nasz cykl „Pasjonatki” to historie kobiet, które realizują swoje marzenia z pasją i odwagą. Sprawdź więcej w zakładce redakcja nowoczesnego magazynu dla kobiet! 💕Podobał Ci się ten artykuł? Możesz nas wesprzeć – postaw kawę lub dołącz do grona wyjątkowych partnerów portalu dla kobiet e-Wenus.pl!💕