Czy masz czasem tak, że Twoja lista zadań do wykonania wydaje się nie mieć końca, a Ty starasz się bardzo mocno trzymać w ryzach i dyscyplinować, żeby ze wszystkim zdążyć? Przyznam się, jaka była moja metoda jeszcze jakiś czas temu. Otóż albo robiłam sobie jak najmniej przerw, albo podczas niby-przerw pracowałam (na przykład lunch jadłam przed ekranem laptopa). Wszystko w kalendarzu miałam poustawiane tak, że dosłownie nie dało się szpilki wcisnąć… a i tak miałam wrażenie, że nad niczym nie panuję, obowiązków mi nie ubywa i z pewnością będę musiała zabrać laptopa do domu (to jeszcze były przecież czasy codziennej pracy z biura). W tym artykule podpowiadam jak zwiększyć swoje zadowolenie z pracy oraz efektywność.
I obserwowałam, że wiele kobiet wokół mnie postępuje mniej więcej tak samo. No dobra – skoro już wiadomo, że rezygnacja z przerw to nie jest dobry pomysł i fantastycznie byłoby kończyć pracę o rozsądnej porze, to jakie w takim razie strategie mogą nam pomóc odzyskać poczucie kontroli i skutecznie zwiększyć naszą produktywność? Podzielę się z Tobą kilkoma prostymi sposobami, które możesz wcielić w życie choćby od jutra.
Spis treści
Odkryj, kim jesteś
Czy od dziecka Ci wpajano, że jak już pójdziesz do pracy, to skończy się zabawa, a zacznie się pełne obowiązków i odpowiedzialności dorosłe życie? Nic bardziej mylnego – okazuje się, że aby pracować bardziej produktywnie, nasza praca powinna nas autentycznie cieszyć – tak jak w dzieciństwie cieszyły nas różne beztroskie zabawy. Doktor Stuart Brown – psycholog kliniczny, który ogromną część swoich badań poświęcił psychologii zabawy – zdefiniował osiem “zabawowych osobowości”, które opiszę Ci poniżej.
8 zabawnych osobowości
Która z nich najlepiej opisuje Ciebie?
- Zbieracz – lubi gromadzić i organizować. Ma zamiłowanie do takich zajęć jak poszukiwanie rzadkich roślin, szperanie w archiwach albo polowanie na okazje na wyprzedażach.
- Zawodnik – lubi rywalizację, dawanie z siebie wszystkiego i wygrywanie – na przykład w grach oraz w sporcie.
- Odkrywca / wędrowiec – lubi poznawać nowe miejsca, spacerować i podróżować.
- Twórca – czerpie radość z wytwarzania rzeczy – uwielbia rysować, malować, grać na instrumentach, czy też uprawiać ogród.
- Gawędziarz – ma żywą wyobraźnię i wykorzystuje ją do dostarczania innym rozrywki. Lubi takie zajęcia jak taniec, pisanie, teatr oraz gry z podziałem na role.
- Żartowniś – lubi i umie rozśmieszać innych. Jest dobry w improwizowaniu.
- Reżyser – lubi planować, organizować oraz kierować innymi. Może reżyserować nie tylko spektakle teatralne, ale też kierować firmą, działalnością polityczną lub społeczną.
- Kinestetyk – znajduje radość w zajęciach oraz ćwiczeniach fizycznych, np. w gimnastyce czy biegu z przeszkodami.
Kiedy już wiesz, do którego typu osobowości jest Ci najbliżej, zadbaj o to, by mógł on dojść do głosu w Twojej codziennej pracy. Jeśli na przykład jesteś twórcą, zadbaj o to, by Twoje prezentacje w Power Poincie były absolutnie nietuzinkowe i żebyś tworząc je, mogła dawać z siebie wszystko. Jeśli zaś jesteś typem gawędziarza, możesz pisać takie maile do klientów, które na długo utkną im w pamięci – w pozytywnym znaczeniu tego słowa – i dzięki którym zbudujesz z osobą po drugiej stronie takie relacje, na których skorzysta cała firma. Pamiętaj – robiąc to, co lubisz i tak jak lubisz, będziesz szczęśliwa i spełniona, czyli automatycznie znacznie bardziej produktywna.
Szczerość zamiast powagi
Angielski pisarz z początku dwudziestego wieku G.K. Chesterton powiedział kiedyś: „W braku powagi jest lekkość, która może się wznosić. Ale w powadze jest ciężar, który opada niczym kamień”.
Jak możesz to przenieść na grunt zawodowy?
Otóż, kiedy podchodzimy do naszych zadań, wyzwań czy celów w sposób śmiertelnie poważny i skupiamy się tylko na wyniku końcowym, nasz stres osiąga absurdalnie wysoki poziom. Zdarzyło Ci się kiedyś pracować nad jakimś ważnym projektem, z którym nie do końca sobie radziłaś, ale bałaś się poprosić kogokolwiek o pomoc? Albo iść na spotkanie rekrutacyjne z ogromną kluchą w gardle, bo tak bardzo obawiałaś się, jak wypadniesz i co pomyśli o Tobie rekruter?
Gdybyś w tej pierwszej sytuacji zamieniła powagę na szczerość, bez obaw poprosiłabyś o poradę bardziej doświadczonego kolegę lub koleżankę. Pomyślałabyś o tym, jak najskuteczniej mogłabyś tutaj wykorzystać swoje własne mocne strony, a w których częściach tego projektu mogłyby Cię wspomóc mocne strony kogoś innego. Potraktowałabyś to jako okazję do nauczenia się czegoś nowego i podzielenia się swoją wiedzą, zamiast boksować się z trudnym wyzwaniem w pojedynkę.
A co ze spotkaniem rekrutacyjnym? Jeśli idziesz na nie z nastawieniem na bycie szczerą, dużo łatwiej będzie Ci być autentyczną i zbudować pozytywną relację z rekruterem, bez silenia się na zaimponowanie mu swoimi kompetencjami. Zapominając o śmiertelnej powadze i skupianiu się tylko na tym, że Ty po prostu MUSISZ dostać tę pracę, będziesz dużo bardziej skoncentrowana i zmotywowana.
Jaki z tego wszystkiego wniosek?
Kiedy w pracy masz poczucie, że wszystko Cię frustruje, przytłacza i ogólnie zaczynasz gonić własny ogon, pomyśl o tym, jak mogłabyś być bardziej szczera, a mniej poważna.
Pomagaj i proś o pomoc
Pisałam już powyżej, że pracujemy znacznie efektywniej, kiedy czujemy się po prostu dobrze i towarzyszy nam poczucie szczęścia. Jak w codziennej pracy możesz szybko zwiększać jego poziom?
Pomagając innym!
No bo jak się czujesz, kiedy możesz komuś pokazać jakąś formułę w Excelu, której dotąd nie znał, poprawić literówki w prezentacji, albo przetłumaczyć szybko ważnego maila z niemieckiego na polski? Zakładam, że Twoja odpowiedź brzmi dokładnie tak, jak moja: FANTASTYCZNIE! Lubimy czuć się potrzebne i robić nie tylko pożyteczne albo też po prostu miłe rzeczy dla innych. Do tej pory pamiętam, jak jedna z moich szefowych potrafiła pójść po kanapki dla całego zespołu do pobliskiej piekarni – i to jeszcze doskonale pamiętając, kto, jaką lubi najbardziej.
Pamiętaj, że ten medal ma dwie strony – warto nie tylko pomagać innym i wykonywać w ich kierunku małe, ale robiące kolosalną różnicę gesty, ale też prosić innych o pomoc oraz doceniać wszystko, co robią dla nas. Strasznie często spotykam się z absolutnie błędnym przekonaniem, że zwracanie się do kogoś po poradę czy przysługę to zawracanie mu głowy. Nic bardziej mylnego – to piękny sposób na budowanie relacji i pokazanie drugiej osobie, że cenimy jej kompetencje. Jeśli będziesz to praktykowała, naprawdę wzrośnie Twój poziom satysfakcji z codziennej pracy, a więc też produktywność i skuteczność.
Jak zwiększyć swoje zadowolenie z pracy i efektywność? Podsumowanie
Pamiętaj, że jeśli chcesz poprawić swoje wyniki i sprawniej osiągać cele, receptą wcale nie jest większa dyscyplina i dokręcanie sobie śruby. Kluczowe jest zwiększanie swojego poziomu zadowolenia. Jak pisze Ali Abdaal: „Sukces nie prowadzi do dobrego samopoczucia. To dobre samopoczucie prowadzi do sukcesu”. Mam nadzieję, że te wskazówki będą dla Ciebie pomocne i trzymam kciuki, abyś choć część z nich wdrożyła w życie już dzisiaj.

Autorka: Natalia Leśnikowska — coach i mentorka kariery, właścicielka marki Promotion Coaching (www.natalialesnikowska.pl). Specjalizuje się w pracy z osobami, które nie wykorzystują w pełni swojego potencjału zawodowego – pomaga im odkryć zawodowe powołanie w oparciu o mocne strony i kompleksowo przygotować się do rozmów kwalifikacyjnych i do awansu w międzynarodowych organizacjach.

