Jak pracować z emocjami, by osiągnąć dobrostan?

You are currently viewing Jak pracować z emocjami, by osiągnąć dobrostan?

Doskonale pamiętam, kiedy jakiś czas temu, jeden z moich podopiecznych zmagający się z depresją i nerwicą lękową powiedział do mnie „Asia naucz mnie, jak przestać czuć”. Trochę czasu zajęło nam, aby w procesie terapeutycznym nauczyć go, iż jego emocje i uczucia nie są mu wrogie. Sama zmiana nastawienie do czucia to połowa sukcesu, drugą stanowi nauka adaptacyjnych sposobów pracy z emocjami. Jest bowiem zasadnicza różnica pomiędzy upiciem się do nieprzytomności czy kompulsywnym objadaniem a pójściem na spacer bądź na zajęcia taneczne.

W swojej praktyce zawodowej (przed laty jako prawniczka, obecnie jako terapeutka) widzę, jak ogromny wpływ na poziom odczuwanego przez nas dobrostanu (subiektywnego) ma wypracowanie „termostatu emocjonalnego”, który pozwala na rozpoznanie danych emocji i wdrożenie adaptacyjnych sposobów pracy z nimi oraz interwencje pozytywne tj. praktykowanie wdzięczności czy akty życzliwości.

Czym właściwie jest ten dobrostan?

Hasło, które zapewne już nie raz obiło się nam o uszy, ale czy potrafimy je zdefiniować? Dobrostan jest subiektywną oceną danej jednostki, stopnia jej zadowolenia z życia w wymiarze emocjonalnym (odczuwanie szczęścia), psychologicznym (osobisty rozwój), fizycznym (zdrowie fizyczne, kondycja) oraz społecznym, odnoszącym się do społecznej integracji i głębokich, wartościowych relacji z innymi ludźmi.

A czym są emocje?

Skoro wiemy już, czym jest dobrostan, przejdźmy zatem do tematu emocji. Emocje definiowane są jako złożone, samoczynne reakcje obejmujące pobudzenie fizjologiczne, procesy poznawcze oraz reakcje behawioralne. Dają nam znać, iż „coś się dzieje”, jednocześnie napędzając nas do działania „walcz lub uciekaj” albo zaniechania działania „zastygnij”. Już w 2010 roku, Judith Orloff w książce „Wolność emocjonalna. Wyzwól się z więzów negatywnych emocji i odmień swoje życie” pisała, iż „nasze społeczeństwo znajduje się w połowie drogi do całkowitego załamania emocjonalnego. Ludzie są niespokojni, niestabilni i wybuchają z byle powodu. W ubiegłym roku Prozac zastał przepisany ponad 30 milionom osób.

Mamy świadomość, jak bardzo wydarzenia ostatnich 3 lat: pandemia, wojna w Ukrainie i inne konflikty zbrojne na świecie, widmo wojny atomowej, globalny kryzys ekonomiczny i galopująca inflacja, destrukcyjne wpłynęły na naszą stabilność i odporność emocjonalną. Osobiście, jako terapeutka holistyczna, nie posługuję się podziałem na emocje pozytywne i negatywne. Dlaczego? Z tego względu, iż uważam, że wszystkie emocje są ważne i potrzebne, są kluczowymi informacjami, jakie praktycznie na tacy podaje nam nasze ciało. Katalogowanie pewnych emocji jako negatywnych buduje nasz podświadomy opór przed ich odczuwaniem. Jest to szkodliwe, albowiem niosą one bardzo ważny przekaz. Zdecydowanie bardziej utożsamiam się z terminologią emocje wysoko-wibracyjne (przyjemne) i nisko-wibracyjne (trudne). Do emocji wysoko-wibracyjnych zaliczamy takie jak: radość, zadowolenie, błogostan; do nisko-wibracyjnych takie jak: złość, rozczarowanie, przygnębienie, lęk. Oczywiście nie jest to katalog zamknięty.

„W pewnym sensie wszyscy jesteśmy specjalistami od emocji. Przeżywamy je co chwilę – smutek i radość, gniew i wdzięczność oraz wiele innych. Są one powszechne i naturalne jak oddychanie” B. L. Fredrickson „Pozytywność” 2011, s.22

Emocje są powszechne i naturalne jak oddychanie, to fakt. Niestety, adaptacyjne sposoby radzenia sobie z trudnymi emocjami już nie. Na każdym kroku widzimy ludzi trąbiących na siebie w ulicznym korku, pozdrawiających się „serdecznie” środkowym palcem czy też walczących na śmierć i życie o ostatniego karpia w super promocji. Z tego też względu uważam, iż bardzo ważna jest edukacja w zakresie adaptacyjnych sposobów pracy z trudnymi/nisko-wibracyjnymi emocjami.

Sposoby pracy z trudnymi emocjami

  • ➡️ Po pierwsze, rozmawiajmy. Kluczowe jest jednak, abyśmy rozmowę o tym, co nas boli, trapi, z czym się boksujemy, przeprowadzali z osobami nam życzliwymi, empatycznymi i wyrozumiałymi. Chyba nikt, balansujący na skraju załamania nerwowego, nie chce usłyszeć „Inni mają gorzej” „Nie maż się, trzeba być twardym”. Dlatego też otwartość na rozmowę to jedno, a odpowiedni dobór rozmówcy to drugie.
  • ➡️ Po drugie, ruszajmy się. Ćwiczenia fizyczne mają (udowodniony licznymi badaniami) pozytywny wpływ na zdrowie nie tylko fizyczne, ale i psychiczne. Regularna aktywność fizyczna działa przeciwdepresyjne i przeciwlękowo. Dzieje się tak dlatego, iż wzmacnia ona działanie neuroprzekaźników w mózgu, podnosząc poziom endorfin i serotoniny, obniżając jednocześnie poziom kortyzolu.
  • ➡️ Po trzecie, medytujmy. Nazywanie medytacji techniką relaksacyjną jest wielkim uproszczeniem i odarciem z wielu niesamowitych skutków, jakie za sobą pociąga. Regularna praktyka przyczynia się do wypracowania większej odporności na czynniki stresogenne, których nie szczędzi nam współczesny świat. Ponadto pozwala uporządkować myśli, implikując tym samym lepszą koncentrację. A to tylko kilka z wielu pozytywnych zmian, które wprowadza do naszego stylu życia.
  • ➡️ Po czwarte, prośmy o pomoc specjalistę. Kiedy zauważymy, że nasza reaktywność emocjonalna przetacza się przez nasze życie niczym niszczycielski żywioł, warto zwrócić się o pomoc do specjalisty. Naprawdę, nie musimy ze wszystkim radzić sobie samodzielnie. Poproszenie o pomoc wcale nie jest oznaką słabości, wręcz przeciwnie.
  • ➡️ Po piąte, piszmy. W dobie powszechnej digitalizacji zapomnieliśmy, jaki dobroczynny wpływ niesie za sobą przelewanie naszych myśli, emocji i uczuć na papier. Jest to metoda, dostępna praktycznie dla każdego. Pisanie terapeutyczne może przybrać formę dziennika, będącego codziennym powiernikiem refleksji, radości i trosk, jak również formę listów uwalniania, które pozwalają przepracować daną emocję np. list uwalniania żalu/wstydu etc.

Oczywiście powyższa lista u jednej osoby sprawdzi się idealnie, inna zaś będzie szukała czegoś bardziej z nią kompatybilnego. Pamiętajmy, iż każdy z nas jest inny, akceptujmy i szanujmy tę różnorodność, dając sobie prawo do bycia sobą. Jeżeli chwilę wytchnienia daje nam gotowanie, róbmy to. Jeżeli jest to pielenie ogródka, do dzieła. Wybór należy do nas. Kluczowe jest, aby podejmować działania mające na celu rozładowanie „nabitego rewolweru”, w który zdarza się zamieniać każdemu z nas. Pamiętajmy, iż trudne emocje to nie odpady Bio, nie rozłożą się w kompostowniku.

Czym są interwencje pozytywne?

Dużą wartość upatruję także w interwencjach pozytywnych, które możemy zdefiniować jako skuteczne metody podnoszenia dobrostanu. Są to działania intencjonalne, których celem jest promowanie pozytywnych postaw i zachowań oraz przyjemnych/wysoko-wibracyjnych emocji skutkujących zwiększeniem poziomu odczuwanego przez nas szczęścia. Do takich działań możemy zaliczyć chociażby praktykowanie wdzięczności czy akty życzliwości.

Wdzięczność pozwala nam docenić życie i jego składowe tj. dom, pracę, rodzinę, zdrowie, wschód słońca, smak kawy etc. Prawda jest taka, że (niezależnie od sytuacji) każdy z nas, absolutnie każdy ma chociaż jeden powód do bycia wdzięcznym. „Być może nie każdy dzień jest dobry, ale w każdym dniu jest coś dobrego” (autor nieznany). Utożsamiam się z tym całą sobą.

Co wieczór, kiedy kładę się spać, wymieniam to, za co jestem wdzięczna. Pojawiają się na tej liście moi bliscy, ukochany synek, praca, zdrowie, ale także takie rzeczy jak bezpieczny dach nad głową, mieszkanie w kraju, w którym panuje pokój, bezpieczne auto. Jestem wdzięczna, że co rano o własnych siłach wstaję z łóżka, że mogę patrzeć na słońce, które pojawia się na horyzoncie, obwieszczając, że rozpoczyna się kolejny dzień, pełen nowych możliwości, aby uczynić nasze życie szczęśliwszym i pełniejszym.

Nie będzie ani krzty przesady w tym, kiedy napiszę, iż praktykowanie wdzięczności odmieniło moje życie, a nawet je ocaliło. Na koniec warto wspomnieć o niezwykłej sile życzliwości. Potrafi ona odmienić nie tylko nasze życie na lepsze, ale także życie tych, których obdarowujemy. Życzliwość jest często definiowana jako pozytywne usposobienie, wyrażające się w trosce o dobro drugiego człowieka.

Staram się praktykować akty życzliwości każdego dnia, do czego zachęcam także Ciebie. Naprawdę nie muszą to być jakieś spektakularne czyny. Równie ważne są tzw. małe akty życzliwości. Szczery komplement, którym obdarzam napotkaną osobę. Przytrzymanie drzwi wejściowych sąsiadce niosącej zakupy, opłacenie tzw. „zawieszonego obiadu”, aby ktoś zmagający się z kryzysem finansowym mógł zjeść ciepły posiłek. Są to małe, wielkie gesty, które mogą stać się dla kogoś promieniem słońca na niebie spowitym chmurami. Często nie zdajemy sobie sprawy, iż szczery, życzliwy i serdeczny uśmiech, może stać się powodem, dla którego jakaś cierpiąca i zagubiona osoba wybierze życie.

Mam nadzieję, iż niniejszy artykuł przyczyni się do większej świadomości na temat emocji oraz tego jak małe wielkie wybory, których dokonujemy każdego dnia, wpływają nie tylko na nasze życie, ale i na nasze otoczenie. Jeżeli niniejszy artykuł wniósł wartość do Twojego życia i chcesz bliżej zapoznać się ze mną i moimi metodami pracy, zapraszam Cię serdecznie na fanpage mojej marki osobistej: Doradztwo holistyczne – Joanna Radziejewska. W przypadku chęci skorzystania z mojego wsparcia terapeutycznego zachęcam do 30-minutowej, bezpłatnej konsultacji wstępnej będącej doskonałą okazją, aby przekonać się, czy terapia holistyczna i moje metody pracy są dla Ciebie odpowiednie. Magazyn nowoczesnych kobiet e-Wenus.pl to źródło inspirujących porad i artykułów dla kobiet w dzisiejszych czasach.

Joanna Radziejewska: „Jestem miłośniczka życia, wschodów i zachodów słońca. Na co dzień realizuję misję swojej duszy jako terapeutka holistyczna, trenerka regulacji emocji, odporności i siły psychicznej, specjalistka psychologii pozytywnej i uzdrowicielka Theta Healing®.

Redakcja e-Wenus.pl

Wyjątkowy cyfrowy magazyn i najlepszy kobiecy portal e-Wenus.pl tworzony jest przez kobiety i dla kobiet. Magazyn o współczesnym świecie widziany oczami kobiet porusza istotne dla nich tematy. Naszymi czytelniczkami są kobiety nowoczesne, czyli:
  • Przedsiębiorcze Polki prowadzące własne firmy i działalność nierejestrowaną, a także te pracujące na etacie.
  • Mamy poświęcające się macierzyństwu lub łączące pracę zawodową z wychowywaniem dzieci.
  • Kobiety niezależne i singielki, które mają odwagę żyć według własnych zasad.
Chcemy być inspiracją dla innych kobiet dzielić się poradami na wiele życiowych kwestii i zachęcać do rozwoju w każdej dziedzinie życia. Piszemy o wydarzeniach i książkach dla kobiet, a także o finansach, stylu życia, pracy i biznesie, hobby, ezoteryce, rozwoju osobistym, modzie, urodzie, zdrowiu, zakupach, kulturze, wnętrzach i kobiecych pasjach jak np. w cyklu artykułów pt. Pasjonatki.