Listopad to ten miesiąc roku, w którym nasze serca zalewają wspomnienia. Znicze królują na cmentarzach, a my wpadamy w chwile ciszy i zadumy nad grobami bliskich. Myśli i słowa krążą wokół tych, których nie ma już z nami. To swoiste święto naszych przodków, choć nie tylko. To święto zmarłych – dziadków, rodziców a czasem także dzieci, przyjaciół, bliskich i dalszych krewnych i znajomych. To czas chwili refleksji nad naszymi relacjami, często też nad tym, czy na pewno zdążyliśmy powiedzieć komuś o tym, że go kochamy. A może jednak nasza miłość, choć szczera nie była zrozumiana i odebrana tak, jakbyśmy tego pragnęli. Z tego artykułu dowiesz się, jak mówić „Kocham Cię”, zanim stanie się za późno.
Święto zmarłych, święto przodków przypomina, że życie jest kruche. Ale przypomina też coś jeszcze: miłość nie kończy się wraz z ziemskim życiem. Ona tylko zmienia swój język. To czas refleksji o przemijaniu, ale też o tym, jak cenne są relacje – te, które trwają i te, które pozostają w pamięci.
Spis treści
Pięć języków miłości — klucz do bliskości
Amerykański psychoterapeuta Gary Chapman w swojej koncepcji Pięciu języków miłości pisał, że każdy z nas ma własny sposób okazywania i odbierania uczuć. Dla jednych to dotyk, dla innych drobne przysługi, prezenty, wspólny czas albo słowa. Z pozoru to bardzo proste, a jednak właśnie różnice w tych „językach” często sprawiają, że nie czujemy się wystarczająco kochani — mimo że ktoś bardzo się stara. Podobnie też nie potrafimy wyznać miłości w sposób, w który inna osoba go właściwie zrozumie. Przeczytaj również artykuły: Języki miłości: jak współczesność dodaje swoje trzy grosze do relacyjnego alfabetu oraz Języki miłości: klucz do relacji i szczęśliwego życia.
Święto Zmarłych — lekcja o więzi, która trwa
W polskiej tradycji 1 listopada to dzień spotkań, rozmów, wspomnień. W tradycji katolickiej jest to dzień Wszystkich Świętych, w którym rodziny zbierają się przy grobach, zapalają świece, kładą kwiaty. To gesty zakorzenione głęboko w kulturze — ale też w sercu. Zaduszki, które kultywujemy to chwile pamięci. Każdy płomień znicza, każda chwila ciszy przy nagrobku to jak rozmowa z tymi, którzy odeszli. Choć nie możemy ich już dotknąć, wciąż możemy mówić ich językiem — wspominając, dziękując, kontynuując to, co dla nich było ważne. Pamięć jest także formą miłości. A wspominanie to sposób, w jaki mówimy: „nadal jesteś częścią mojego życia”.
Zanim będzie za późno — o sztuce mówienia „kocham” teraz
Święto Zmarłych często skłania nas do refleksji i rozmyślań: czy zdążyłam(-em) powiedzieć, jak bardzo Cię kocham? Na co dzień wydaje się, że mamy czas, jeszcze dużo czasu. Ale ten czas ma tendencję do uciekania i kurczenia się. Często też zaskakuje, gdy nagle i niespodziewanie się kończy. Może więc warto już dzisiaj, teraz i częściej:
- mówić: „Jestem z ciebie dumna”, napisać „Dobrze, że jesteś”
- odłożyć telefon i po prostu posłuchać, dać uwagę bez rozpraszania się
- przytulić bez okazji, dotknąć ramienia w geście wsparcia
- zrobić komuś herbatę, zanim poprosi, albo naprawić to, co czeka od dawna
- wręczyć mały upominek jako dowód pamięci i wywołać czyjś uśmiech.
To drobiazgi, które tworzą codzienny język miłości. Niech zatem nie będzie za późno się go nauczyć i mówić tak, by być zrozumianym. To język relacji, których potrzebujemy i pragniemy.
Miłość, która w nas zostaje
Nie zdążymy powiedzieć wszystkiego każdemu. Jednak prawdziwa miłość nie znika. Nie potrzebuje też wielu słów. Bo miłość to nie tylko słowa, to drobne gesty pamięci, to zapach ciasta pieczonego przez babcię, to sposób, w jaki tata żartował, to piosenka, która przypomina o momencie z kimś bliskim.
Dobrostan relacyjny — ten prawdziwy, głęboki — polega na tym, że pielęgnujemy bliskość, zanim stanie się wspomnieniem. To głęboka świadomość, że choć ludzie odchodzą, język miłości nigdy nie milknie. On trwa — w nas, w pamięci i w tym, jak kochamy i żyjemy dalej. Nie buduje się go w samotności – powstaje w dialogu, w codziennych gestach, w rytmie wzajemnego dawania i przyjmowania miłości. Warto uczyć się ich za życia – zanim przyjdzie cisza, w której pozostanie już tylko pamięć.
A nasze życie pełne miłości powinno trwać! Święto Zmarłych może być inspiracją, by lepiej kochać tych, którzy są tu i teraz. By nie czekać na „lepszy moment”, by częściej dzwonić, pisać, przytulać, dziękować. Nie chodzi o wielkie deklaracje, ale o codzienne drobiazgi, które na wiele sposobów mówią „kocham cię”.

Autorka: Joanna Wójcicka – filozofka, menedżerka kultury, edukatorka i autorka narzędzi rozwojowych. Autorka kursoksiążki „Dobrostan relacyjny. Tom 1” z serii Narzędzia Dobrostanu™ oraz warsztatu „Języki miłości – jak dawać i otrzymywać miłość, podnieść jakość swoich relacji oraz wieść szczęśliwe życie”. Prezeska Fundacji Harmona, zaangażowana w działalność charytatywną i społeczną. Na swojej ścieżce świadomego życia zgromadziła bogaty zasób wiedzy, doświadczeń i praktycznych narzędzi, które wykorzystuje, by wspierać innych w drodze do spełnienia. Tworzy autorskie metody i programy rozwojowe, inspirując ludzi do osobistego wzrostu i osiągania wysokiego poziomu dobrostanu. Jej misją jest pomagać w odkrywaniu harmonii, satysfakcji i radości z życia.
Miejsca w sieci:
- Strona: www.instytutdobrostanu.online
- Facebook: www.facebook.com/joanna.wojcicka.autorka
- Instagram: https://www.instagram.com/joannawojcicka/

