Co robić, by nie stać się zakładniczką swoich dzieci?

You are currently viewing Co robić, by nie stać się zakładniczką swoich dzieci?

Na przestrzeni swojej pracy zawodowej obserwuję zmiany zachodzące w wychowaniu dzieci przez rodziców. Obecnie dominują 2 kierunki wychowania dzieci. Pierwszy: dajemy swoim dzieciom wszystko to, czego nam zabrakło albo czego sami nie zrealizowaliśmy w swoim życiu. Drugi: wychowujemy dzieci tak, jak sami zostaliśmy wychowani. Co robić, by nie stać się zakładniczką swoich dzieci?

Zarówno w jednym jak i drugim przypadku rodzice podlegają swoim dzieciom całkowicie i często nieświadomie popadają w spiralę organizowania dziecku życia i przestrzeni od urodzenia do dorosłości, od wczesnych godzin rannych do pójścia spać.

Kiedy chcesz być zbyt dobrym rodzicem

W pierwszym przypadku rodzic jest bardzo zaangażowany, by jak najlepiej przygotować się do swojej nowej roli. Czyta, czerpie wiedzę z różnych źródeł, często niekoniecznie ze sprawdzonych informacji internetowych. Po porodzie jest nieco przerażony, bo jak poradzić sobie z częstym płaczem, ze swoim zmęczeniem, dezorganizacją dotychczasowego życia?

Wszystko zaczyna kręcić się wokół dziecka. Czasami częsty płacz albo fascynacja i potrzeba bliskości sprawiają, że rodzic zapomina o własnych potrzebach i cała uwaga skupia się na maluchu. Niestety coraz częściej jest tak, że rodzicowi ciężko jest odseparować się od dziecka, co wraz z rozwojem powinno być rzeczą zupełnie naturalną. Zaczynamy mieć tu do czynienia z nadmiernym przywiązaniem i nadopiekuńczością, które prowadzą do braku umiejętności stawiania granic. W mentalności takiego rodzica powstaje obraz, że granice i zasady wiążą się z karaniem, które sam pamięta. Rodzic nie chce, aby jego dziecko przeżywało podobne emocje.

Pomagasz czy wyręczasz?

W okresie niemowlęcym i poniemowlęcym mówimy o zaspokajaniu podstawowych potrzeb, łącznie z potrzebą bliskości. Za to w okresie przedszkolnym i szkolnym rodzice zapominają o tym, że proces separowania się dziecka od rodzica jest zdrowy i rozwojowy (co nie oznacza, że łatwy). Trudno pozbyć się im nadopiekuńczości i kontroli, w tym wyręczania w różnych czynnościach. Myślą, że są to dalej podstawowe potrzeby dziecka. Rodzic często pozwala na agresywne zachowania dziecka wobec siebie. Często reaguje też na nie śmiechem, zamiast jasno określić, że takie zachowanie powoduje u niego ból. Nie nazywa tego agresją i nie komunikuje, że jest ona zakazana w stosunku do innych osób. Wyręcza dziecko w ubieraniu i rozbieraniu się, nosi na rękach, żeby dziecko się nie zmęczyło, miksuje pokarmy dla dziecka w wieku przedszkolnym, karmi. Zapomina przy tym, że takie działanie upośledza jego podstawowe funkcje motoryczne, a ciągła organizacja zabaw i zajęć, uniemożliwia rozwój wyobraźni. Zaburzenie tych funkcji ma później konsekwencje rozwojowe w postaci różnych problemów edukacyjno-wychowawczych.,

Po co stawiać granice?

Brak stawiania jasnych granic, objaśniania zasad panujących w domu, otoczeniu i środowisku sprawia, że dziecko nie potrafi odróżnić tego, co wolno lub czego nie wolno. Kiedy rodzic nie sygnalizuje, że sam ma emocje, uczucia, że bywa zmęczony i zły, że potrzebuje czasu dla siebie, uczy dziecko bycia uzurpatorem. Rodzic w pewnym okresie czasu pozwala dziecku na przejęcie kontroli nad funkcjonowaniem rodziny. Dziecko w tym modelu nie zna innej możliwości jak wymuszanie. Chce, to dostaje – rzeczy, uwagę, czas. Rodzic nie potrafi odmówić, postawić granicy. Sytuacja pogarsza się, kiedy pojawiają się kolejne dzieci.

Czy dawanie rzeczy może mieć negatywne skutki?

Obecnie również przeżywamy czasy pracoholizmu i braku czasu na życie. Dla dzieci też brakuje nam czasu. Chcąc wynagrodzić to dziecku, kupujemy mu zabawki, konsole, smartfony, komputery i markowe ubrania. Zajmujemy jego czas przedmiotami. W konsekwencji uczymy brania i oczekiwania na prezenty, wymuszania zakupu kolejnych. Dla „świętego spokoju” rodzic nie stawia granic, nie ustala zasad panujących w domu.

Rodzice, chcąc dla swojego dziecka „jak najlepiej”, zapominają o budowaniu swojej autonomii w roli rodzica, skupiając się tylko na potrzebach dziecka, które rośnie, a jego potrzeby się zmieniają. Dziecko w czasie wzrastania powinno nabywać również coraz więcej samodzielności w czynnościach samoobsługowych, a także w uczestniczeniu i podejmowaniu decyzji, które są związane z jego przyszłością, zainteresowaniami czy faktycznymi potrzebami. Powinno nabywać samodzielność myślenia i brania odpowiedzialności za swoje decyzje. Powinno mieć możliwość eksploracji otoczenia i coraz to dalszego środowiska swoim ciałem i odczuciami. Rodzic powinien stać obok i być wsparciem.

Dawanie rzeczy i dawanie siebie odciąga dzieci od nabywania umiejętności przeżywania uczuć i emocji, wyrażania ich w adekwatny sposób. Rodzice „dający” zapominają o przeżywaniu swoich uczuć i emocji, mówieniu, sygnalizowaniu o tym małżonkowi czy partnerowi, a nawet dzieciom. Rodzice są chronicznie zmęczeni, bezsilni i wypaleni wychowawczo.

Brak autonomii w życiu dziecka

W drugim przypadku, kiedy rodzice przejmują pełną kontrolę za życie swojego dorastającego dziecka, zabierają mu możliwość budowania autonomii. Budowanie autonomii dziecka jest kluczowym elementem jego rozwoju i samodzielnego funkcjonowania w społeczeństwie. Autonomia oznacza zdolność do podejmowania decyzji, wyrażania swoich potrzeb i myśli, oraz niezależnego działania w odpowiednich granicach wiekowych. Brak autonomii powoduje u niego niskie poczucie własnej wartości. Ono już zawsze będzie oczekiwało dyrektywnego podejścia do siebie. Będzie oczekiwało gotowych rozwiązań podsuwanych od rodziców, a potem od przełożonych, współpracowników i partnerów. Będzie im trudno poczuć się pewnie w swoich decyzjach, w swoim życiu, bo będzie oglądać się na innych.

Tu rodzic ma zawsze poczucie odpowiedzialności, przymus niesienia pomocy, kontrolowania i oceniania swojego dziecka na każdym etapie jego życia. Taki rodzic często wymaga perfekcji i stosuje manipulację emocjonalną. Te toksyczne działania mogą powodować emocjonalne, psychologiczne i czasami fizyczne szkody dla dziecka, a także wpływać na jego dalszy rozwój i zdrowie psychiczne. Tu również zostaje zaburzona równowaga wychowawcza w relacji rodzic-dziecko. Tu uzurpatorem staje się rodzic, ale jednocześnie jest niewolnikiem sprawowania kontroli nad dzieckiem.

Ważne jest, aby autonomia rodzica była równoważona z troskliwym podejściem do potrzeb i dobra dziecka. Odpowiedzialni rodzice dbają o bezpieczeństwo i dobrostan swojego dziecka, zapewniając mu odpowiednie wsparcie emocjonalne, edukacyjne i fizyczne, jednocześnie szanując jego tożsamość i unikalność. Komunikacja i zrozumienie między rodzicem a dzieckiem odgrywają kluczową rolę w utrzymaniu zdrowej i harmonijnej relacji opartej na wzajemnym szacunku i zaufaniu.

W magazynie nowoczesnych kobiet e-Wenus.pl znajdziesz mnóstwo porad dla mam.

***

Jako Rodzice musimy pamiętać, że dajemy życie naszym dzieciom. Nasza rola jest taka, aby je wspierać i po prostu być. Dajemy życie, aby mogły je przeżyć na swój sposób. Nie zapominajmy, że przede wszystkim mamy do przeżycia swoje własne życie a nasze dzieci je uzupełniają i urozmaicają.

Rodzicu pamiętaj, że masz prawo do swoich uczuć i emocji i do wyrażania ich! Do przeżywania swojego życia nawet jak pojawiają się w nim Twoje dzieci!

Aneta Kędzierska: Jestem doradcą rodzicielskim, coachem integrowania oddechem, pedagogiem-terapeutą, terapeutą integracji sensorycznej i Sensory Babies, terapeutą czaszkowo-krzyżowym, instruktorem masażu Shantala. Od ponad 20 lat pracuję z dziećmi z problemami, a od 4 lat coachingowo pracuję z rodzicami, wspierając ich w roli bycia mamą lub tatą. Pasjonuję się zawodowo neuroplastycznością mózgu, psychologią transgeneracyjną, terapią holistyczną. Prywatnie jestem mamą Dominiki, Emilii i Igora, uwielbiam żeglować i uprawiać ogród oraz czytać.

Redakcja e-Wenus.pl

Wyjątkowy cyfrowy magazyn i najlepszy kobiecy portal e-Wenus.pl tworzony jest przez kobiety i dla kobiet. Magazyn o współczesnym świecie widziany oczami kobiet porusza istotne dla nich tematy. Naszymi czytelniczkami są kobiety nowoczesne, czyli:
  • Przedsiębiorcze Polki prowadzące własne firmy i działalność nierejestrowaną, a także te pracujące na etacie.
  • Mamy poświęcające się macierzyństwu lub łączące pracę zawodową z wychowywaniem dzieci.
  • Kobiety niezależne i singielki, które mają odwagę żyć według własnych zasad.
Chcemy być inspiracją dla innych kobiet dzielić się poradami na wiele życiowych kwestii i zachęcać do rozwoju w każdej dziedzinie życia. Piszemy o wydarzeniach i książkach dla kobiet, a także o finansach, stylu życia, pracy i biznesie, hobby, ezoteryce, rozwoju osobistym, modzie, urodzie, zdrowiu, zakupach, kulturze, wnętrzach i kobiecych pasjach jak np. w cyklu artykułów pt. Pasjonatki.