Ruch po zdrowie – aktywność, która zmienia życie

  • Post published:2025-06-27
You are currently viewing Ruch po zdrowie – aktywność, która zmienia życie
Ruch po zdrowie

Brak ruchu i nawet umiarkowanej aktywności fizycznej to prawdziwa plaga naszych czasów. Światowa Organizacja Zdrowia ostrzega, że choroby nowotworowe, zawały, udary cukrzyca, w dużej mierze są skutkiem właśnie braku ruchu i siedzącego trybu życia. Czy można zmienić złe nawyki i przyzwyczajenia? Jak zacząć przygodę ze sportem i poprawić kondycję fizyczną oraz zapewnić sobie dobre samopoczucie psychiczne?

Dlaczego „po zdrowie”, a nie „to zdrowie”?

Pewnie każdemu z Czytelniczek i Czytelników (bo pewnie oni też tutaj czasem zaglądają), już po zobaczeniu tytułu, coś nie do końca pasowało. Chyba jakiś błąd, pewnie literówka — „p” zamiast „t”. Przecież mówi „ruch to zdrowie”. Ja będę się trzymał wersji ze słowem „po”. Wszyscy zgodzimy się, co do faktu, o zbawiennym wpływie ruchu, zwłaszcza w obecnych, bardzo „zasiedzianych” czasach. Jednak zdanie, w którym użyjemy słowa „to”, ma według mnie wydźwięk zbyt statyczny, a dzisiaj trzeba działać, przejść do konkretów i czynów i faktycznie ruszyć się „PO” zdrowie.

Cichy zabójca – siedzący tryb życia

Dane są zatrważające. Według Światowej Organizacji Zdrowia, co trzecia osoba, może być zagrożona różnymi chorobami z powodu braku ruchu. Zagrożenie jest terminem ogólnym, dla niektórych abstrakcyjnym i odległym, który ich nie dotyczy. Warto więc te zagrożenia skonkretyzować, mówiąc wprost — rak, cukrzyca, zawał serca, udar itd. To właśnie może nas czekać, jeśli dalej będziemy, zbyt dużo siedzieć, ewentualnie ruszać się tylko pomiędzy ekranem telewizora, monitorem komputera i może jeszcze lodówką.

Zacznij od kroków – dosłownie i w przenośni

Spacer jako najprostsza forma aktywności

Co więc możemy zrobić, by zadbać o zdrowie? Możliwości jest sporo. Pewnie zaraz znajdą się malkontenci, którzy powiedzą, że wiele z nich nie jest dostępnych dla przeciętnego człowieka, a inne są bardzo kosztowne. Sporo osób będzie wymyślać tysiące powodów, by dalej większość czasu spędzać na kanapie.  Jeśli jednak tylko chcemy, jest parę rzeczy, które możemy zrobić już po przeczytaniu tego tekstu.

8 tysięcy kroków dziennie: mit czy realny cel?

Pewnie u niektórych osób, może pojawić się zdziwienie — jak to, zwykły spacer, ma pomóc w utrzymaniu dobrego zdrowia i samopoczucia? Okazuje się, że tak! Jest to sposób prosty, ale w swojej prostocie genialny, a takie proste rozwiązania są dzisiaj w cenie. Już kilkadziesiąt minut marszu ma zbawienny wpływ na ludzki organizm. 10 tys. — właśnie ta liczba bardzo długo była uważana, za optymalną ilość kroków, jakie należy zrobić każdego dnia, by zachować dobre zdrowie i kondycję fizyczną. Najnowsze badania wskazują, że już 8 tys. kroków to znakomity „prezent” dla naszego organizmu. Oczywiście akurat tutaj dobre będzie postępowanie w myśl zasady „im więcej, tym lepiej”. Nie warto, jeśli mamy czas, możliwości i chęci, poprzestawać na 8 tys. kroków, bo każde kolejne przybliżają nas w jeszcze większym stopniu do zdrowia.

Systematyczność ważniejsza niż intensywność

Ważna jest jednak systematyczność. Chyba każdy z nas miał taką sytuację. „Pójdę na spacer. Chociaż tak właściwie, pogoda nie jest zbyt sprzyjająca. To duży eufemizm — za oknem leje jak z cebra, jest zimno, a na dodatek wieje silny wiatr. Zostanę w domu, jutro też jest dzień. Pospaceruję jutro, jeśli będę miał czas i po meczącym dniu w pracy, znajdę na to siły. Dzisiaj nie ruszam się z kanapy”.
Miało być tak pięknie a wyszło jak zawsze… 8 tys. kroków da nam zdrowie, ale pod warunkiem, że zrobimy te kroki każdego dnia, a nie raz lub dwa razy w tygodniu.

Dwa kółka w stronę zdrowia – rower wraca do łask

Dlaczego warto wyciągnąć rower z piwnicy

Tak o rowerze śpiewał Lech Janerka. Skoro tak jest, bez wątpienia warto również jazdę na rowerze, włączyć do programu ruszania się po zdrowie. Optymistycznym sygnałem, że wiele osób już wzięło sobie to do serca, jest coraz częstszy widok osób na rowerze. Zwłaszcza słoneczne weekendy pokazują, jak dużo osób wybiera tę formę aktywności fizycznej.

Rower w mieście i w weekend – sport dla każdego

Cieszyć może to, że często są to całe rodziny i właśnie to sprawia, że już małe dzieci, są przyzwyczajane do aktywności i ruchu, a w dalszych latach ich życia, jest on już czymś naturalnym. Oczywiście nikt nie zmusza nas do bycia Rafałem Majką czy Michałem Kwiatkowskim. Podobnie też nie musimy zostać mistrzami świata w kolarstwie górskim, choć trasy Enduro i ten typ jazdy na popularnych dwóch kółkach, bije ostatnio wszelkie rekordy popularności. Mówiąc prosto — znów chodzi tylko i AŻ o to, by zacząć się ruszać! Co sprawia, że rower jest dobrą aktywnością fizyczną? Myślę, że zacząć można od tego, że na rowerze może jeździć każdy. Nie trzeba też od razu zaczynać od szaleństw ze sprzętem za kilkanaście czy kilkadziesiąt tysięcy złotych. Na początek wystarczy wyjąć swój stary rower z piwnicy czy strychu, może lekko go zmodernizować, odświeżyć i już można „śmigać” po zdrowie.

Rower jako środek transportu i styl życia

W innych krajach europejskich właśnie rower staje się coraz popularniejszym środkiem transportu i np. dojazdu do pracy. W Polsce też widać zmiany na lepsze. Coraz gęstsza sieć ścieżek rowerowych, miasta, które stają się przyjaźniejsze dla rowerzystów, infrastruktura, która ma im służyć. Oczywiście pod uwagę trzeba wziąć również i to, że niestety nie mamy tak sprzyjającego klimatu, jak południe Europy, a nie każdy odważy pędzić na rowerze w mrozie i śniegu. Przeszkodą może być też duża odległość pomiędzy np. miejscem zamieszkania a pracą.
Warto jednak zrobić to, co jest możliwe do zrobienia. Kilkadziesiąt minut jazdy w cieplejszych porach roku już wydatnie przysłuży się naszemu ciału. Wyskoczenie na szybkie zakupy, gdy zabrakło jednej lub dwóch rzeczy, paradoksalnie może się okazać szybsze i sprawniejsze, gdy wybierzemy dwa kółka zamiast czterech (znalezienie miejsca parkingowego może zająć sporo czasu, a parkowanie tam, gdzie to niedozwolone, nawet na chwilę, może skończyć się sporym mandatem). Nawet mniejszą paczkę, która czeka w paczkomacie, możemy włożyć do plecaka, gdy akurat wybierzemy rower.

Zanurz się w zdrowie – pływanie dla ciała i ducha

Woda leczy kręgosłup, mięśnie i stres

Również w tym haśle, choć wydawałoby się, że to oklepany slogan, jest wiele prawdy. Już pierwsze chwile życia człowieka w organizmie matki są zbliżone do środowiska wodnego. Ciało człowieka to w przeważającej części woda. Prawidłowe nawodnienie to podstawa dobrego funkcjonowania naszego organizmu. Jest jeszcze jeden aspekt zdrowotny wody. Ma ona zbawienny wpływ na naszą sylwetkę. Pływanie, bo o nim mowa, może i powinno być kolejnym krokiem po zdrowie.

Pływanie dla dzieci i dorosłych – nie tylko sport, ale profilaktyka

Basen, przynajmniej raz, a najlepiej więcej razy w tygodniu, może przynieść nam równie wiele korzyści, co ćwiczenia fizyczne. Pływanie przede wszystkim doskonale wpływa na sylwetkę i postawę. Obecnie człowiek spędza większość czasu w pozycji siedzącej, nachylony przed ekranem komputera lub smartfonem. Nie jest to naturalna pozycja, mięśnie są skurczone i napięte. Skutkować to może bólami, przykurczami a w dalszej konsekwencji wadami postawy. Co gorsza, mogą się one przerodzić w dolegliwości narządów wewnętrznych, które są stale uciskane. Pływanie doskonale rozluźnia mięśnie, ale zarazem sprawia, że stają się one silniejsze. Sylwetka człowieka staje się rozluźniona i wyprostowana, co w czasach „homo smartphonicus”, ma ogromne znaczenie. Już najmłodsze dzieci się garbią, spędzając długie godziny wpatrzone w ekran smartfona. Pływanie to dla nich szansa na zachowanie zdrowej sylwetki i poprawienie ogólnej tężyzny fizycznej (co ciekawe, dzisiaj to stwierdzenie jest zapomniane, może „niemodne”, a warto byłoby do niego wrócić). Dodać należy, że pływanie znów jest aktywnością dostępną dla większości osób. Wprawdzie trzeba się ruszyć z kanapy czy fotela, „zainwestować” w kostium lub kąpielówki, zakupić bilet wstępu, ale w porównaniu do korzyści, jakie niesie pływanie, te koszty są chyba naprawdę symboliczne.

Bieganie, siłownia i inne wyzwania

Jak bezpiecznie zacząć biegać?

Bieganie wciąż jest na topie. Czy to rodzaj aktywności dostępnej dla każdego? Jak najbardziej, ale z pewnymi zastrzeżeniami. Jeśli ktoś do tej pory był na bakier ze sportem i aktywnością ruchową, lepiej niech próbuje kilkunastokilometrowej „przebieżki” bez wcześniejszego przygotowania. Okazać się może, że taka aktywność mogłaby być ostatnią w życiu. Bieganie to spory wysiłek dla organizmu, dlatego, musi być podejmowany stopniowo. Nasze ciało musi się przyzwyczaić do większych obciążeń. Zaczynać trzeba od marszu, stopniowo zwiększając jego tempo. Później można w to wplatać odcinki, które przebiegniemy i znów wrócimy do marszu. Początkujący biegacze, dużo cennych i ważnych porad i wskazówek mogą znaleźć w internecie, dla chcącego nic trudnego, zachęcam do zapoznania się. Dodam, że znam sporo osób, które „złapały” bakcyla biegania. Nie wyobrażają one sobie dnia bez kilkukilometrowej (a czasami więcej) „przebieżki”. Natomiast zła pogoda w mniemaniu „niebiegającej” części ludzi, nie stanowi dla nich żadnej przeszkody. Deszcz, śnieg, wiatr, niska temperatura nie robią na nich wrażenia.

Siłownia: motywacja kontra słomiany zapał

Może więc wybrać się na siłownię? Na taki pomysł wpada sporo osób, zwłaszcza początkiem nowego roku. Wtedy postanowienia noworoczne jeszcze działają. Ale za kilka tygodni? Znów miało być pięknie, a wyszło jak zawsze. „Słomiany zapał” to niestety podstępny i trudny przeciwnik. Dlaczego tak jest? Siłownia i trening na niej nie daje efektów widocznych zaraz. A żyjemy przecież w świecie, gdzie chcemy wszystko na już, a najlepiej na wczoraj. Niestety tak to nie działa. Siłownia uczy systematyczności, ciężkiej pracy, zaangażowania. Potrzebna jest spora dawka samozaparcia i wewnętrznej dyscypliny. Te czynniki sprawiają, że sporo osób szybko rezygnuje. Jako motywację przytoczę słowa, które kiedyś przeczytałem w książce Jacka Walkiewicza „Pełna MOC możliwości” – „zwycięzcy, nigdy nie rezygnują, rezygnujący nigdy nie zwyciężają”.

Wszystko zależy od Ciebie!

Nasze zdrowie jest w naszych rękach. To prawda, ale jest również w naszych nogach, mięśniach, ścięgnach itd. Przede wszystkim jednak jest, mówiąc kolokwialnie, w naszej GŁOWIE. To tutaj bowiem zaczyna się proces zmiany myślenia.  Zdrowie, podobnie jak życie, mamy tylko jedno. Wydawać się może, że mamy go tylko dla siebie. Ale czy na pewno? A nasze dzieci, współmałżonek, może starsi już rodzice, przyjaciele, znajomi. To dla nich również nasze zdrowie jest ważne.

Ruch po zdrowie
Ruch po zdrowie

Aktywność fizyczna a zdrowie psychiczne

Jest jeszcze jeden aspekt ruchu i aktywnego trybu życia, w dzisiejszych „znerwicowanych” czasach nie do przecenienia. Ma on zbawienny wpływ na naszą psychikę. A ona nie ma z nami w obecnych czasach łatwo. Setki tysięcy bodźców, wieczne zdenerwowanie, pośpiech i przewlekły stres, brak odpowiedniej ilości snu i odpoczynku, a zagrożenia można dalej mnożyć. Ruch może nam pomóc zregenerować się, odreagować negatywne rzeczy, oczyścić umysł, dać mu ukojenie i siłę.

Podsumowanie: Nie ma leku, który zastąpi ruch

Ważna jest decyzja, jak często mówimy „teraz-zaraz”, że ZACZYNAM SIĘ RUSZAĆ. Biorę odpowiedzialność za swoje życie i zdrowie. Zmieniam sposób myślenia i styl życia. Czy taka zmiana jest prosta? Nie ma się co oszukiwać, na pewno nie. Ba, może być piekielnie (żeby nie używać mocniejszych słów) trudna. Warto zaryzykować, bo jak często mówimy: „kto nie ryzykuje, nie pije szampana”. Pamiętajmy o tym, że ruch może zastąpić wiele lekarstw, ale nie ma lekarstwa, które zastąpi ruch.

Nadszedł ten moment: ruszajmy po zdrowie! Ruch to życie!

Autor: Wojciech Śliwa  —  filolog polski i humanista, entuzjasta mediów wszelakich, początkujący web- i copywriter. Miłośnik literatury (prawie) każdego rodzaju, szczególnie twórczości Stephena Kinga. Fan muzyki lat ‘80, motoryzacji i dwóch kółek. Blog: https://mojevaria-cje.blogspot.com/.

Redakcja e-Wenus.pl

e-Wenus.pl to najlepszy portal dla kobiet i cyfrowy magazyn tworzony przez kobiety i dla kobiet. Poruszamy tematy ważne dla współczesnych kobiet – przedsiębiorczych, aktywnych zawodowo, mam, singielek i wszystkich, które żyją na własnych zasadach. Inspirujemy, wspieramy rozwój osobisty i zawodowy, dzielimy się praktycznymi poradami na temat życia, zdrowia, finansów, stylu, macierzyństwa, kultury, mody, urody, relacji i kobiecych pasji. Promujemy kobiece inicjatywy i wspieramy kobiece marki, pokazując siłę kobiecej społeczności. Nasz cykl „Pasjonatki” to historie kobiet, które realizują swoje marzenia z pasją i odwagą. Sprawdź więcej w zakładce redakcja nowoczesnego magazynu dla kobiet! 💕Podobał Ci się ten artykuł? Możesz nas wesprzeć – postaw kawę lub dołącz do grona wyjątkowych partnerów portalu dla kobiet e-Wenus.pl!💕