Podróż, która zmieniła moje życie. Ty też tak możesz!

You are currently viewing Podróż, która zmieniła moje życie. Ty też tak możesz!

Wydawało mi się, że już nic nie jest w stanie mnie zaskoczyć, ale podróż, którą odważyłam się podjąć, przewróciła moje życie do góry nogami. Siedem miesięcy, pięć krajów, tysiące niezapomnianych chwil – to nie tylko przygoda, to transformacja. Dlaczego warto ryzykować i wyruszyć w nieznane? Bo podróże potrafią naprawdę zmienić nasze spojrzenie na świat i własne życie!

Kiedyś byłam nieśmiałą, przywiązującą się do miejsc i ludzi dziewczyną. Moje życie było zawsze poukładane i dokładnie zaplanowane. Od kilku lat mieszkałam w Gdańsku, ale ciągnęło mnie w rodzinne strony, na Podlasie. Chciałam być bliżej bliskich. Nie pragnęłam wielkomiejskiego życia — szukałam ciszy i spokoju. Chciałam spędzać czas tylko w gronie najbliższych mi ludzi. Jednak w czasie pandemii coś w nas pękło. Skończyły się wyjazdy. Część ludzi się wykruszyła. Straciliśmy radość z bycia w Polsce. Potrzebowaliśmy zmiany. W końcu, jak nie teraz, to kiedy? Gdy tylko skończyły się obostrzenia pandemiczne, wraz z mężem zdecydowaliśmy, że rzucamy wszystko i jedziemy w świat, z biletem w jedną stronę. Nie mieliśmy żadnego planu. Jeśli dziś zapytałabyś mnie, gdzie chce mieszkać, nie umiałabym Ci odpowiedzieć jednoznacznie. Podoba mi się Warszawa, w której mieszkam obecnie, a której jeszcze do niedawna bardzo nie lubiłam. Ponadto jest tyle miejsc na świecie, które uwielbiam – Tajlandia, Dubaj, Mauritius… Co się zmieniło? Podróże mnie zmieniły! Ale zacznijmy od początku.

Idealny plan na życie

Przeglądając mój profil możesz odnieść wrażenie, że moje życie w podróży było idealne. Nic bardziej mylnego. Choć było wspaniale, to czasem zdarzały się też trudności. Jednak z początku mój plan wydawał się idealny. Workation w azjatyckim raju, przemierzając Tajlandię, Wietnam, Japonię, Koreę Południową, a na koniec zahaczając o Mauritius i Emiraty Arabskie. Jednak życie ma to do siebie, że nie zawsze podąża zgodnie z naszymi planami. Już na samym początku, w najmniej spodziewanym momencie, straciłam pracę. Miałam poczucie, że mój idealny plan legł w gruzach. Chociaż na szczęście mogłam sobie pozwolić finansowo na chwilowy brak pracy, to nie mogłam się załamać. Wtedy zdałam sobie sprawę, że podróżowanie to nie tylko beztroska zabawa, ale także nauka radzenia sobie z niespodziankami, elastyczność i zdolność do podejmowania szybkich decyzji. To właśnie te wyzwania uczyniły mnie silniejszą. Zamiast się załamywać, zaczęłam szukać nowych możliwości, otwierać się na nowe doświadczenia. To, co początkowo wydawało się porażką, stało się punktem zwrotnym.

Straciłam pracę, nagle miałam dużo wolnego czasu. Co w takim razie mogę robić poza wysyłaniem CV? Wpadłam na pomysł założenia podróżniczego profilu na Instagramie, zaczęłam uczyć się robić zdjęcia i kręcić filmy, kupiłam kursy branżowe. Przestałam bać się zmian. Odwróciłam myślenie i od tej pory każda przeszkoda była tylko nową szansą do rozwoju. Jaki był tego efekt? Dziś pracuję w dużej firmie w Warszawie, zajmując się social mediami. Mam ogromne możliwości rozwoju zawodowego. Przed wyjazdem, gdy pracowałam w małej agencji marketingowej, siedząc po godzinach, nie wiedząc w co mam ręce włożyć, mogłam tylko o tym pomarzyć. Pamiętaj, jeśli nie masz nic do stracenia, to masz wiele do zyskania.

Filozofia szczęścia

Kolejną zmianą, jaka we mnie zaszła i o której chcę tu wspomnieć, jest efekt wgłębienia się w buddyzm, który jest powszechny w Tajlandii. I nie, nie dlatego, że chce być buddystką, ale myślę, że prawdy głoszone przez Buddę są warte uwagi. Uważam, że w dzisiejszym świecie piękne jest właśnie to, że nie musimy ograniczać się do jednej religii czy filozofii życiowej ani stylu życia. Możemy czerpać wartości z każdej, jeśli mamy taką potrzebę.

Bardzo mnie zainspirowała nauka o tym, że ludzkie cierpienie rodzi się z oczekiwań, czy to wobec siebie, czy wobec innych. Według buddyzmu to tzw. Iluzja istnienia ego, czyli uważaniu siebie za konkurujący ze światem byt.

  • Nie jestem mądry/bogaty jak…
  • On nie powinien się tak zachować…

Wszystkie te myśli rodzą cierpienie, a oczekiwania wynikają z naszego ego, dlatego buddyści dążą do jego oswojenia, aby wyciszyć swoje oczekiwania i finalnie — zażegnać cierpienie.

Przypomnij sobie, ile razy cierpiałaś, bo ktoś nie zachował się tak, jak oczekiwałaś? Ile razy było Ci przykro patrząc z zazdrością na życie innych? Właśnie o tym mówił Budda. Będąc w kraju, w którym buddyzm jest dominującą religią, widzę tę różnicę w ludzkiej mentalności. Tajowie to osoby skromne, wiecznie uśmiechnięte, zawsze chętne do rozmowy. Gotowi są okazać Ci serce nawet jeśli widzą Cię pierwszy raz na oczy. Nie oczekują przy tym niczego w zamian.

Doceniajmy to, co mamy

Podróż zmieniła również moje podejście do życia i nauczyła mnie nowych umiejętności. Jedną z ważniejszych dla mnie jest większa asertywność i umiejętność rezygnowania z osób, które nie wpływają dobrze na moje samopoczucie. Podróże są ogromnym sprawdzianem dla naszych znajomości – będąc daleko i tak długo poza Polską, coraz częściej widziałam, jak niektóre z nich były bezwartościowe i płytkie. Z pewnością sama miałaś lub masz do czynienia z osobami, które nie są Ci życzliwe czy może zawsze próbują na siłę narzucać Ci swoje zdanie. Z pewnością znasz też osoby, które np.: na wszystko narzekają. I nie, nie mówię tu o narzekaniu na poważne problemy, bo to się zdarza każdemu, ale nawet na błahostki. Nie bez powodu, jak mówi przysłowie „z kim przystajesz, takim się stajesz”.

Teraz zadaj sobie pytanie — czy chcesz przesiąknąć pesymizmem i stać się narzekającym na wszystko człowiekiem tylko dlatego, że nie wypada zostawić niektórych znajomości? Czy wolisz spędzać czas z pozytywnymi, wspierającymi ludźmi, którzy zachęcają Cię do rozwoju i cieszą się Twoim szczęściem? Gdy odpowiesz sobie na te pytania, szybko zrozumiesz, jak wiele znajomości nie jest dla Ciebie. Naucz się skupiać na ludziach podobnych do Ciebie, którzy Cię inspirują, szczerze troszczą się o Ciebie, a z pewnością zmieni to Twoje życie na lepsze. Ja mam obecnie przy sobie głównie takie osoby i jestem z tego bardzo, bardzo dumna.

W tym wszystkim chodzi o podejście

W Azji większość ludzi, jakich spotykamy na ulicach, to osoby żyjące często w bardzo słabych warunkach czy w skrajnej biedzie. Na prawie każdej ulicy zobaczysz domy, które są nimi tylko z nazwy. Często nie mają dachu, okien czy drzwi. Wygodne łóżko? To luksus dla nielicznych. To właśnie spotkania z lokalną społecznością pozwoliły mi zobaczyć świat ich oczami — tych, którzy żyją w zupełnie innym świecie niż my, w Europie.

Innym przykładem, o jakim mogę opowiedzieć, jest rodzina, która prowadziła restaurację z lokalnym jedzeniem. Nie mieli wiele, ale potrafili ugotować najlepsze tajskie dania, jakie mieliśmy okazje spróbować. Wracaliśmy do nich codziennie przez cały nasz pobyt na Phuket. Zauważyliśmy jednak, że często jesteśmy jedynymi gośćmi. Zapytaliśmy więc właściciela, czy tak jest zawsze. Wiesz, co mi odpowiedział? „Ludzie czasem są, czasem ich nie ma — ale to nie ma znaczenia. I tak jesteśmy szczęśliwi, bo dlaczego nie?” Ci sami ludzie, gdy nie mogliśmy przyjechać do nich na obiad, przywieźli go nam do mieszkania, nie biorąc za to pieniędzy. Jak to ujęli „przecież jesteśmy rodziną!” A przecież znaliśmy się niespełna tydzień…

Mieszkając w Europie zupełnie nie wyobrażamy sobie życia, jakiego często doświadczają uboższe kraje. Wiąże się to często z innym podejściem: brakiem podejrzliwości do nowo poznanych ludzi i ogromną życzliwością. Wszyscy oni umocnili mnie w przekonaniu, że trzeba patrzeć na swoje życie z wdzięcznością. Mieć serce dla innych ludzi. Doceniać każdą chwilę, każdego człowieka na swojej drodze i to, co mamy, bo mamy przecież tak wiele! Sam przyznaj, czy takie podejście nie jest lepsze od ciągłego narzekania na swój los?

Polska nie taka zła

Przed wyjazdem nieco narzekałam na życie w naszym kraju. Jednak po odkryciu warunków życia w innych miejscach, szybko zrodziła się we mnie refleksja „dobrze, że urodziłam się w Europie”. Zrozumiałam też, jak często narzekamy na błahe problemy, zapominając o tym, jak wielkimi szczęściarzami jesteśmy, mając dach nad głową, zdrowie i bliskich przy sobie. To, co dla nas jest codziennością, dla innych może być nieosiągalnym marzeniem i o tym trzeba pamiętać. To właśnie podróże uczą tej pokory i wdzięczności za to, co mamy w Polsce i to jest w tym wszystkim najpiękniejsze.

Było warto

Owa podróż, choć pełna niespodzianek, uczyniła mnie silniejszą, odważniejszą, elastyczną i bardziej otwartą na świat. Pozwoliła mi zobaczyć, że warto ryzykować, bo nagrody są znacznie większe, niż można sobie wyobrazić. Dziś nie jestem przywiązana do konkretnego miejsca. Nie ograniczam się w tym, gdzie będę za rok czy 10 lat. Podróżowanie nauczyło mnie łatwego dostosowywania się. Dziś uważam, że mój dom jest tam, gdzie jestem z bliską mi osobą, gdzie oboje jesteśmy w danym momencie szczęśliwi.

Podróże otwierają drzwi do nieznanych możliwości i sprawiają, że pragniemy więcej, ale mamy też większą odwagę i motywację do zmian. Mając wszystkie te cechy w połączeniu z pozytywnym podejściem do życia, wiedziemy dziś szczęśliwsze życie. Życie, które tak szczerze kochamy, że chcemy dziękować za nie każdego dnia.

Czy przyszło mi to łatwo? Nie. Tylko wiesz. Są rzeczy, które wydają nam się totalnie niemożliwe. I takie są, dopóki ich nie spróbujemy. Czasem trzeba po prostu wykazać się odwagą, a czasem po prostu przestać analizować, wymyślać czarne scenariusze i po prostu to zrobić.

Nie czekaj na idealny moment, kiedy okoliczności będą bardziej sprzyjające, kiedy będziesz miała więcej odwagi — taka chwila nigdy nie nadejdzie. Bądź odważnym podróżnikiem swojego życia. Po prostu — bój się i rób. To moje motto, które (mam nadzieję) przyświeci Ci w dokonywaniu decyzji o Twojej podróży. Jakakolwiek by nie była. Niech zmieni Twoje życie tak samo, jak zmieniła moje!

Redakcja e-Wenus.pl

Wyjątkowy cyfrowy magazyn i najlepszy kobiecy portal e-Wenus.pl tworzony jest przez kobiety i dla kobiet. Magazyn o współczesnym świecie widziany oczami kobiet porusza istotne dla nich tematy. Naszymi czytelniczkami są kobiety nowoczesne, czyli:
  • Przedsiębiorcze Polki prowadzące własne firmy i działalność nierejestrowaną, a także te pracujące na etacie.
  • Mamy poświęcające się macierzyństwu lub łączące pracę zawodową z wychowywaniem dzieci.
  • Kobiety niezależne i singielki, które mają odwagę żyć według własnych zasad.
Chcemy być inspiracją dla innych kobiet dzielić się poradami na wiele życiowych kwestii i zachęcać do rozwoju w każdej dziedzinie życia. Piszemy o wydarzeniach i książkach dla kobiet, a także o finansach, stylu życia, pracy i biznesie, hobby, ezoteryce, rozwoju osobistym, modzie, urodzie, zdrowiu, zakupach, kulturze, wnętrzach i kobiecych pasjach jak np. w cyklu artykułów pt. Pasjonatki.