Matka, mama, mamusia, mateńka — wiele słów. A za tymi słowami emocje najróżniejsze. Czasem miłość, radość, tęsknota, smutek, ale i bywa złość, gniew, wściekłość, żal, nienawiść… Mamy różne wspomnienia z dzieciństwa, dlatego to święto 26 maja nie dla wszystkich jest łatwe. Dzień Matki jest każdego roku, przypomina o dawnych ranach, ale może tym razem to święto będzie dla Ciebie innym przeżyciem. Może będziesz mogła popatrzeć na swoją mamę z większą życzliwością i otwartością.
Spis treści
Relacja matki z dzieckiem
Relacja matki z dzieckiem jest jedyna i niepowtarzalna z nikim innym. Możemy mieć wiele związków, przyjaciół, ale matka jest tylko jedna. Nie musisz jej nagle pokochać bardziej, wybaczyć, zapomnieć. Chodzi o to, abyś popatrzyła na nią jak kobieta na kobietę, jak na człowieka z jego wadami i niedoskonałościami, bo przecież Ty sama nie jesteś doskonała, prawda? I to jest wspaniała wiadomość. Nie ma ideałów, nie musimy biec ciągle za osiągnięciem doskonałości. Taka, jaka jesteś właściwa i wystarczająca.
Wskazówki dla córek
Matka daje życie. Razem z ojcem, to oczywiste. I czy była dobrą, czy niedobrą matką jest to fakt niezaprzeczalny. To w jej łonie przez 9 miesięcy dziecko rośnie od maleńkiego ziarenka, aż do dnia narodzin. Absorbuje jej myśli, humory, fizyczne dolegliwości. Jesteście razem, zespoleni 24-godziny na dobę, aż do porodu. A przecież mogłoby Cię nie być na tym świecie.
Więc czy doceniasz fakt, że w ogóle istniejesz? A czy popatrzyłaś kiedykolwiek na historię rodzinną, na wasz ród, trudne wydarzenia, śmierci, wśród kobiet i wśród dzieci? Pobaw się w archeologa, jak to było w Twojej rodzinie? Zadaj pytania.
- Czy cieszyła się, że jest w ciąży? Jeżeli nie to dlaczego?
- Czy miała wsparcie od swojego otoczenia podczas ciąży?
- Czy obok niej był twój tata?
- Czy jej rodzice się cieszyli, że jesteś?
- Czy rodzice taty się ucieszyli?
- Jak wiadomość o ciąży została przyjęta w rodzinie?
Dlaczego pytam o te wszystkie okoliczności? Pytam, bo one mają wpływ na Twoje późniejsze życie. Jeżeli byłaś dzieckiem oczekiwanym w atmosferze radości, miłości i wsparcia to wspaniale. Jeżeli było inaczej, to doceń swoją mamę za to, że pomimo przeciwności losu zdecydowała o Twoim istnieniu.
Wychowanie dziecka i zderzenie rodowych przekonań matki i ojca
Wychowanie dziecka dla rodziców nie jest sprawą łatwą, bo jesteśmy połączeniem dwóch różnych systemów wartości pochodzących z domów rodzinnych taty i mamy. Za każdym z nas stoją inne przekonania rodowe powodujące często nieporozumienia i napięcie w rodzinie. Jako dziecko mogłaś być tylko świadkiem, ale jako osoba dorosła możesz się spotkać duchowo, emocjonalnie ze swoją małą dziewczynką z dzieciństwa. Możesz się nią zaopiekować, obdarzyć ją uwagą i miłością. Przytulić. I nie iść drogą złości na rodzica i oczekiwania, aż on przeprosi za swoje zachowanie. Nie to jest ważne, bo może nigdy nie przeprosi. Ważne jest, abyś zintegrowała w sobie rozerwane, cierpiące części siebie samej z różnych okresów życia. Doprowadzi to do odnalezienia szczęśliwego, dorosłego w tobie. Proponuję ćwiczenie, abyś mogła, choć troszeczkę uleczyć to, co było trudne w dzieciństwie. Spróbuj kochana.
Medytacja z wewnętrznym dzieckiem
Znajdź czas tylko dla siebie, czas, kiedy bez żadnych wyrzutów sumienia możesz pobyć w ciszy i nikt nie będzie ci przeszkadzał. Nikogo nie będzie w domu, a może dziecko będzie spało, albo będzie w szkole. Zrób sobie prezent od siebie dla siebie. Dziwne to, bo prezenty otrzymujemy zazwyczaj od kogoś. To prawda, ale jeżeli do tej pory nie byłaś ważna dla siebie, to zacznij od dzisiaj. Zamknij oczy, zrób parę spokojnych oddechów, takich, jakie są. Niech oddech cię prowadzi i uspokaja twoje wnętrze. Jeżeli jesteś zdenerwowana, to daj sobie czas na uspokojenie i akceptuj też zdenerwowanie, złość, niecierpliwość, cokolwiek jest w tym momencie. Jeżeli czujesz jakiś dyskomfort, ból w jakiejś części ciała to skieruj tam oddechy przez tyle czasu, ile potrzebujesz, aż poczujesz, że napięcie puściło. Często chcemy robić coś według zasad, schematów i boimy się, że nie wychodzi lub, że jesteśmy gorsi, nie nadajemy się do tego typu praktyk. Więc raz jeszcze zacznij. Jesteś ty, twoje ciało i oddech. Kiedy już czujesz się uspokojona, może zrelaksowana wyobraź sobie, że jesteś na polanie w lesie i widzisz przed sobą piękne, duże, rozłożyste, zielone drzewo. A może to drzewo jest w górach albo na plaży. Znajdź je. Pod stopami jest miękka, zielona trawka, świeci słońce i czujesz się w tym miejscu dobrze. I zawołaj wewnętrznie, po imieniu siebie. Tak jakbyś wołała kogoś, kogo darzysz bezwarunkową miłością, może pieska, kotka, bliską ci osobę. Oczywiście nie o zwierzaczka chodzi, ale o ton i czułość w głosie. I czekaj cierpliwie bez żadnych oczekiwań. I być może pojawisz się Ty mała, a może się nie pojawisz. Może nie za pierwszym razem i to nic nie szkodzi. Powtarzaj medytację, bo jestem pewna, że wcześniej lub później to skrzywdzone kiedyś, nieufne dziecko, się pokaże. Może na początku tylko wychyli głowę albo pomacha ręką, a może wyjdzie i się cała pokaże. A ty obserwuj z czułością mamy i zawołaj je do siebie. I kiedy będzie gotowość z jej strony to może powolutku, a może szybciutko przybiegnie do Ciebie dorosłej. A ty cierpliwie czekaj i kiedy już nastąpi ten moment, gotowość, to przytul ją i powiedz to, co czujesz, że cieszysz się z tego spotkania, że się nią zaopiekujesz, że ją kochasz. Zresztą, co ja tu będę pisać – sama wiesz, co chcesz powiedzieć swojemu wewnętrznemu dziecku. Powodzenia.
Wybacz swojej mamie
I wybacz swojej mamie, że kiedyś nie mogła się tobą zaopiekować. A nie mogła, ponieważ jej uwaga była skierowana na coś innego w tamtym momencie. I nie wiesz na co, masz tylko pewne wyobrażenie o tamtej sytuacji z pozycji dziecka lub osądzającej dorosłej osoby. Jeżeli jest Ci do niej daleko, to spróbuj zrobić jeden krok. I od razu Ci powiem, że to Ty masz iść do niej, a nie ona do Ciebie. Ona na Ciebie czeka. Podaruj jej kwiaty. Nie potrzeba słów. Przytul się. Matka, ale i każdy z nas, mając różne przeżycia, budujemy mur, aby nikt nie mógł się zbliżyć, żeby nas nie zranił. Trudno ten mur jest przeskoczyć, rozwalić, ale jak woda w skale potrafi wyrzeźbić przejście tak i my swoją miłością i zrozumieniem możemy otworzyć czyjeś serce. Jeżeli Twoja mama jest niedostępna lub nie chcesz jej bliskości, to rozmawiaj z nią przez telefon, lub pomyśl. A myśl to energia, jak wszystko, co nas otacza. I wytwarza się pole wibracji. Jakie będzie to pole i Twoje życie zależy od twoich myśli, od Ciebie. Dziękuj codziennie za dobre rzeczy, które Ci się przydarzają. Twórz dobre Pole.

Kilka słów dla matki
- Miej zawsze otwarte serce dla dziecka (proszę tutaj dopisać 2-3 zdania jak w poniższych punktach)
- Jeżeli uważasz, że byłaś „niedobrą” matką w pierwszej kolejności, wybacz sobie. Być może nie miałaś dobrego przykładu w domu rodzinnym. Byłaś przytłoczona emocjami, wyzwaniami w okresie ciąży, nie miałaś wsparcia.
- Jeżeli dziecko jest małe, a Ty psychicznie nie dajesz rady, jesteś zmęczona, nie masz siły, poproś o wsparcie inne kobiety w rodzinie lub poza. W razie potrzeby idź do psychologa, bo warto prosić o pomoc.
- Dbaj o siebie, są grupy, w których kobiety ćwiczą po ciąży, spotykają się w kręgach, dziecko też możesz zostawić z mężem i mieć czas dla siebie. Rozmawiaj z mężem o sobie – jak się czujesz, czego potrzebujesz i nie zapominaj, że randki z nim są istotne.
- Jeżeli masz dorosłe dzieci, to doceń fakt, że są dorosłe i dają sobie radę (proszę tutaj dopisać 2-3 zdania jak w powyższych punktach).
Wskazówki dla matek i córek
Nie da się cofnąć czasu. Nie w tym wcieleniu. Mamy tylko to jedno życie. Warto je wykorzystać najlepiej jak potrafimy. Pomocna może być hawajska praktyka pojednania i wybaczania, czyli Ho’ oponopono – (słowa można wypowiedzieć do siebie lub do drugiej osoby w myślach): KOCHAM CIĘ, PRZEPRASZAM, WYBACZ MI — PROSZĘ, DZIĘKUJĘ. Z miłością, radością i wdzięcznością wszystkiego najlepszego dla wszystkich mam na świecie.

Autorka: Ewa Lewandowska – zwyczajna kobieta, należąca już do starszyzny. Wydałam książkę „Idę do Ciebie Mamo”, a w niej opisałam moje, osobiste ustawienia rodzinne, które pomogły mi stanąć odważnie i w pełni do życia. Jestem nauczycielką duchowej metody Soul Body Fusion, którą mnie nauczyła Jonette Crowley i z chęcią Cię nauczę jak zostać Praktykiem SBF. Jestem też nauczycielką Vedic Art I stopnia i uwielbiam malować, bo malując, odpoczywam. Organizuję kursy Vedic Art. I stopnia i zapraszam serdecznie. Prywatnie jestem mamą 4 córek i żoną.

