Halloween to czas fantastycznej zabawy, kreatywnych przebrań, ale i zjadania ogromnej ilości słodyczy. Z roku na rok coraz więcej dzieci krąży po domach sąsiadów w poszukiwaniu słodkich podarków. Jednak to, co miało być niewinną rozrywką, może okazać się zgubne dla ich zębów. Kwasowa erozja szkliwa i kwitnąca próchnica straszne są nie tylko z pozoru.
Spis treści
Halloween – zabawa czy pułapka dla zębów?
Najgorsze jest połączenie cukrów prostych i niskiego, czyli kwasowego, pH – ostrzegają dentyści. Szkodzą zębom podwójnie: raz – rozmiękczają szkliwo i dwa – cukier odżywia nie tylko dziecko, ale i bakterie próchnicowe. Czego jeszcze się wystrzegać?
Kwaśne słodycze – lizaki, żelki, napoje gazowane
Na tej liście podium zajmują kwaśne słodycze. Zazwyczaj z dodatkiem czystego kwasku cytrynowego, przeważnie w postaci posypki, która ma wzbogacać smak przekąski. Występują pod postacią żelek, lizaków, musujących landrynek, gum do żucia, ale i napojów gazowanych.
– Budulcem szkliwa są minerały, głównie wapń i fosfor, zatem kwasy wpływają na nie degenerująco. Przy nadmiernej podaży z jedzenia dochodzi do kwasowej erozji szkliwa, która początkowo objawia się nadwrażliwością. Później pojawiają się kredowo-białe plamki, mniejsze lub większe, sygnalizujące znaczne odwapnienie szkliwa. Z próchnicą jest podobnie, tylko w tym przypadku kwasy są wytwarzane przez bakterie próchnicowe dokarmiane cukrami prostymi. Dla zębów dziecka to tym bardziej szkodliwe, że one nie mają jeszcze dobrze zmineralizowanego szkliwa, czego skutkiem może być nawet próchnica kwitnąca lub ostra, nagle i szybko obejmująca wiele zębów – przestrzega lek. dent. Marta Szymańska-Pawelec z Dentim Clinic Medicover w Katowicach.
Lepkie łakocie – krówki, ciągutki, batoniki
Kroku w próchnicowym peletonie słodko-kwaśnym słodyczom dotrzymują ciągutki, krówki i tym podobne lepkie łakocie.
– Najgorzej dla zębów jest, gdy pozostałości słodkości zostają długo na ich powierzchni. To oznacza, że bakterie mają stały dostęp do substancji odżywczych i działają z pełną mocą. Pobieżnym szczotkowaniem trudno je usunąć. Zalegają między zębami, w bruzdach zębów trzonowych, a nawet w innych rejonach jamy ustnej, gdzie także są szkodliwe drobnoustroje – tłumaczy dentystka.
Twarde cukierki – „łamiszczęki” i wielkie lizaki
Jeśli nie miękkie, to może twarde? Tu też nie ma dobrych wiadomości. Ukruszony lub wyłamany ząb mleczny nie oznacza jeszcze dramatu, ale zamiast słodyczy można najeść się strachu.
– Twarde cukierki to pogromcy dziecięcych zębów. Często zdarzają się: ukruszenia szkliwa, pęknięcia korony i nawet zwichnięcia, czyli wypadnięcia zęba z zębodołu. Widzimy to przy zębach mlecznych, które i tak miałyby wypaść, ale nie jest to sytuacja dobra, ponieważ pod nimi znajdują się zawiązki zębów stałych, które mogą zostać uszkodzone, a co ważne: zęby mleczne utrzymują pozycję dla wyrzynających się zębów stałych, by te rosły prosto. To podnosi ryzyko wad zgryzu. Uważajmy więc na landryny, wielkie lizaki i cukierki zwane „łamiszczękami”, które są nie do zgryzienia – mówi ekspertka Dentim Clinic Medicover.
Słodycze „pseudozdrowe”, które szkodzą
Z ostrożnością trzeba podchodzić do kremów czekoladowych i orzechowych, słodyczy z toffi, karmelem i miodem, nugatem, m.in. batonów, nawet opisywanych jako „zdrowe”, co nie oznacza, że łatwo się ich pozbyć z jamy ustnej. Poza tym: kandyzowane owoce oraz chipsy i przekąski zbożowe (ciastka z kremem).
Przekąska bez psikusa – zdrowsze alternatywy
Bez straszenia: czy można znaleźć alternatywy dla tych najbardziej szkodliwych słodyczy? Jak najbardziej i nie trzeba daleko szukać.
Czekolada – którą wybrać?
Czekolada. Choć nie każda. Czekolada gorzka, z dużą zawartością kakao, ma mniej cukru, ponieważ w składzie ma tłuszcze, ale co najważniejsze: zawiera witaminy z grupy B, magnez i inne cenne mikroelementy. Czekolada biała natomiast to nie czekolada – nie zawiera kakao, a jedynie… cukier i tłuszcze.
Słodycze z ksylitolem
– Coraz częściej możemy spotkać słodycze, jak lizaki, cukierki czy gumy do żucia, z ksylitolem. Często nazywany jest cukrem brzozowym, jednak w przeciwieństwie do sacharozy, czyli tego „groźnego” cukru prostego, nie jest wykorzystywany przez bakterie próchnicowe, a co więcej: po prostu im szkodzi. Dlatego nie zdziwmy się, jeżeli znajdziemy go nawet w składzie past do zębów przeznaczonych dla dzieci – mówi dentystka.
Orzechy i domowe przekąski
Mniej słodka propozycja to orzechy różnego gatunku, które są zdrową i pożywną przekąską dostarczającą ważnych dla zdrowia dziecka nienasyconych tłuszczów.
– Zdrową alternatywą są także domowe słodycze, jak popularne „kule mocy” z płatków owsianych i ziaren, także liofilizowane owoce w plasterkach, które są kruche i nie lepią się tak bardzo do zębów, ale przede wszystkim warto zwrócić uwagę na wszelkiego typu mleczne przekąski, jak jogurty i deserki. Mleko zobojętnia działanie kwasów, dostarcza wapnia i witaminy D. Dla zębów i kości to prawdziwe wzmocnienie – radzi lek. dent. Marta Szymańska-Pawelec.
Mocne kły – jak wzmocnić zęby dziecka
Bez czarowania: dziecko nie odmówi sobie słodyczy. Dlatego warto wzmacniać zęby i wyrabiać w nim od najmłodszych lat dobre nawyki związane z higieną jamy ustnej.
Codzienna higiena jamy ustnej
Najważniejszym elementem profilaktyki próchnicy jest codzienna higiena i obecność fluorków w pielęgnacji.
– Fluorek wzmacnia szkliwo, zwiększając jego odporność na próchnicę i kwasową erozję szkliwa, nie jest już tak podatne przez to na działanie kwasów. Oprócz domowej higieny zalecane jest lakierowanie w gabinecie, czyli pokrywanie zębów lakierem fluorkowym – tłumaczy dentystka i dodaje: – Oprócz fluorków mamy do dyspozycji aminofluorki, czyli organiczną odmianę fluoru, a także hydroksyapatyt stanowiący naturalny budulec szkliwa. Stosowane minimum dwa razy dziennie odpowiednio wzmocnią zęby dziecka.
Regularne wizyty u dentysty
Wizyta adaptacyjna z pierwszymi wyrzynającymi się zębami to dopiero początek.
– Trzeba uczyć dziecko, że strach ma wielkie oczy, a wizyty u dentysty nie są niczym, czego należy się bać. Przegląd zdrowia jamy ustnej, zabiegi profilaktyczne, nawet z zakresu stomatologii zachowawczej nie bolą, nie są nieprzyjemne, a o ból mogą przyprawić tylko zaniedbania, jak daleko posunięta próchnica – mówi ekspertka Dentim Clinic.
Woda – najprostszy sprzymierzeniec
Sprzymierzeńcem zdrowych zębów jest woda, najlepiej mineralna i bez bąbelków. Pomaga wypłukać resztki jedzenia, zobojętnić odczyn w ustach oraz odpowiednio nawilżyć śluzówki jamy ustnej. Oprócz torby na słodycze warto wyposażyć w nią dziecko nie tylko na halloweenowy wieczór.
Halloween bez próchnicy – podsumowanie
Halloween może być pełne radości i słodkich przysmaków, ale nie musi oznaczać zagrożenia dla zębów dziecka. Kluczem jest równowaga: kontrola ilości cukru, wybór zdrowszych alternatyw oraz systematyczna higiena jamy ustnej. Warto uczyć dzieci, że słodycze to przyjemność, a nie codzienny rytuał, a po każdym większym łakomstwie należy dokładnie umyć zęby lub przepłukać usta wodą.
Pamiętajmy też o profilaktyce: regularne wizyty u dentysty, fluorkowanie i wzmocnienie szkliwa odpowiednimi preparatami pomagają zminimalizować ryzyko próchnicy. Dzięki temu nawet po obfitym zbiorze cukierków dzieci mogą cieszyć się zdrowym uśmiechem, a Halloween stanie się naprawdę magicznym i bezpiecznym świętem.
Portal dla kobiet e-Wenus.pl pisze o tym, co ważne dla każdej kobiet – zarówno dla singielek, jak i dla kobiet w związkach oraz dla mam.

