Medytacja to czułe zaproszenie, by choć na chwilę zwolnić i wrócić do siebie nie przez kolejne zadania, ale przez pozornie zwykłe „leżenie bez celu”. Z zewnątrz wygląda to na bezczynność, ale w środku zachodzą niezwykłe procesy wspierające Twoje zdrowie psychiczne i emocjonalne. Nie musisz się do tego specjalnie przygotowywać ani szkolić. Wystarczy, że jesteś otwarta na nowe doświadczenie relaksu i prawdziwej obecności.
Spis treści
Medytacja prowadzona — dlaczego warto z niej skorzystać?
Medytacja – szczególnie prowadzona – to łagodna przestrzeń, w której możesz na nowo poczuć siebie. Usłyszeć swój głos pod warstwami obowiązków, emocji i codziennego zgiełku. Jeśli jesteś kobietą w trakcie wewnętrznej zmiany, troszczysz się o swoje zdrowie psychiczne albo po prostu masz ochotę zacząć żyć bardziej w zgodzie z ciałem, emocjami i intuicją – medytacja prowadzona może być Twoim najczulszym i najbezpieczniejszym pierwszym krokiem.
Co to właściwie znaczy: „medytacja prowadzona”?
To forma medytacji, w której ktoś prowadzi Cię głosem – nagranym lub transmitowanym na żywo. Nie musisz się zastanawiać: „czy robię to dobrze”, nie musisz myśleć, jak wprowadzić się w stan medytacji i go utrzymać. Wystarczy, że rozluźnisz się, słuchasz i uruchomisz swoją wyobraźnię.
W medytacji prowadzonej możesz spotkać różnorodne elementy wspierające kontakt ze sobą i regulację emocjonalną, takie jak:
- temat przewodni lub metafora – np. relaksacja na plaży, spacer po lesie, spotkanie z wewnętrznym dzieckiem, kąpiel w świetle – pomagają zbudować atmosferę bezpieczeństwa i zakotwiczyć uwagę w przyjemnym obrazie mentalnym;
- techniki oddechowe – proste ćwiczenia regulujące oddech (np. przedłużony wydech, oddech pudełkowy, skupienie na przepływie powietrza), które aktywują układ przywspółczulny i zmniejszają napięcie;
- techniki relaksacyjne – np. trening autogenny Schultza (rozluźnianie poprzez autosugestię ciepła i ciężkości) lub progresywna relaksacja mięśni Jacobsona (świadome napinanie i rozluźnianie grup mięśniowych);
- afirmacje – wspierające zdania powtarzane podczas medytacji, które pomagają wzmacniać nowe, pozytywne przekonania i kierować uwagę na własną wartość, bezpieczeństwo, spokój, wdzięczność czy samowspółczucie;
- wizualizacje – obrazy mentalne pobudzające wyobraźnię i angażujące zmysły, które wpływają na emocje i ciało jak realne doświadczenia (np. wyobrażenie światła, przestrzeni serca, energii);
- skanowanie ciała (body scan) – łagodne przechodzenie uwagą przez kolejne obszary ciała, zauważanie napięć, mikroodczuć i emocji bez oceniania;
- uważność (mindfulness) – obserwacja tego, co się pojawia (myśli, emocji, doznań), bez potrzeby zmieniania czegokolwiek – w duchu obecności i pełnej akceptacji;
- elementy dźwiękowe – subtelna muzyka, dźwięki natury (np. fale, wiatr, ptaki, deszcz), które pomagają zanurzyć się w stanie relaksu i osadzić w „tu i teraz”.
Te elementy mogą się łączyć lub pojawiać naprzemiennie w zależności od celu medytacji i stylu osoby prowadzącej. Dzięki temu medytacja prowadzona staje się czymś więcej niż relaksem, a głęboką, niezwykle przyjemną praktyką.
Dlaczego warto zacząć właśnie od takiej medytacji?
1. Nie musisz mieć żadnego doświadczenia, wystarczy, że jesteś
Nie potrzebujesz kursów, ani „idealnej ciszy w głowie”. Wystarczy 10 minut, słuchawki i Twoja gotowość, by przez chwilę pobyć ze sobą inaczej niż zwykle – nie w działaniu, ale w byciu obserwatorką samej siebie.
To dobry pierwszy krok, zwłaszcza jeśli:
- jesteś po terapii i masz w sobie dużo zrozumienia, ale brakuje Ci praktyki obecności,
- czujesz napięcie, którego nie da się już „przegadać” – Twoje ciało też chce Ci coś powiedzieć,
- pragniesz bezpiecznej przestrzeni, gdzie nic nie musisz, a możesz po prostu być,
- chcesz wyciszyć się przed snem albo od rana wejść w dzień z dobrą energią,
- potrzebujesz rozluźnienia, które nie przychodzi z głowy, ale z ciała i serca.
2. Głos drugiej osoby działa jak kojący balsam na układ nerwowy
To nie przypadek, że szukasz czyjegoś głosu, którego dobrze się słucha. Głos, który jest spokojny, kojący i życzliwy – reguluje. Łagodny ton może obniżać poziom kortyzolu (hormonu stresu), wyciszać ciało migdałowate (ośrodek lęku w mózgu) i aktywować układ przywspółczulny (ten odpowiedzialny za regenerację, odpoczynek i poczucie bezpieczeństwa). [*1-2] Jednym słowem: kiedy ktoś mówi do Ciebie z czułością, Twoje ciało czuje się bezpieczne, a w bezpieczeństwie można dopiero naprawdę puścić napięcie.
3. Daje Ci strukturę, która wspiera i nie kontroluje
Jeśli przez lata byłaś „dzielna-samodzielna”, działałaś na autopilocie i spełniałaś oczekiwania innych, to brak planu czy instrukcji może budzić lęk, a nie przyjemność. Medytacja prowadzona daje Ci łagodną strukturę: ktoś Cię prowadzi, krok po kroku, bez presji i wymagań. Wtedy nie odbiera się tego, jak kolejnej rzeczy do zrobienia, ale potrzebną chwilę dla siebie, w której nie trzeba się starać, a można naprawdę odpocząć.
Jakie efekty daje regularna praktyka?
Z perspektywy moich słuchaczek najczęściej pojawiają się te zmiany:
- regulacja emocjonalna – większa radość i spokój w ciągu dnia, szybszy powrót do równowagi po trudnych sytuacjach;
- powrót do odczuwania sygnałów z ciała – łatwiej zauważyć, gdzie w ciele gromadzi się napięcie;
- większa bliskość ze sobą – mniej analiz, więcej odczuwania i obecności;
- lepszy sen i spokojniejszy wieczór lub przyjemne rozpoczęcie dnia;
- uczucie „otulenia” i zaopiekowania, które wiele z nas przez lata próbowało sobie zrekompensować analizą lub działaniem;
- wzmożona aktywność wyobraźni i zmysłowe doznania – podczas medytacji pojawiają się obrazy, kolory, sceny, czasem mistyczne odczucie połączenia z czymś większym, błogim, nieskończonym.
Medytacje, które tworzę, są nie tylko spokojnym prowadzeniem, ale często głębokim doświadczeniem emocjonalnym i duchowym. Tak właśnie opisują je moje słuchaczki i słuchacze na YouTube:
- „Głębokie przeżycie, dziękuję z miłością.”,
- „Jestem wdzięczna. Poczułam Błogość.”,
- „Poczułam prawdziwą magię. Gorąco i łzy w oczach. Dziękuję Ci.”,
- „Dziękuję za tę medytację. Poczułam ciepło i spokój.”,
- „Dziękuję, jestem wdzięczna za tą piękną medytację, która uzdrawia.”,
- „Piękna medytacja, wspaniały kojący głos. Wznoszę się przy niej w górę, odpływam totalnie. Dziękuję!”.
Te słowa są dla mnie nie tylko potwierdzeniem, że medytacja działa, ale też przypomnieniem, jak wielką moc ma czułość, obecność i dobre słowo. Tworzenie takiej przestrzeni to moja misja. Robię to z całego serca i ogromną wdzięcznością!
Jak zacząć? 3 praktyczne wskazówki
1. Zacznij od krótkiej formy np. 5-10 minut
Nie musisz być mistrzynią zen. Lepiej regularnie 5-10 minut niż raz na jakiś czas, kiedy akurat sobie przypomnisz.
2. Znajdź moment bez presji
Poranek? Przerwa w pracy? Chwila przed snem? Nawet 5 minut w komunikacji miejskiej w drodze do pracy może być Twoim momentem obecności. Jeśli tylko masz dobre słuchawki!
3. Nie oceniaj siebie
To nie jest wyścig, kto lepiej medytuje. To nawiązywanie czułej relacji z własnym wnętrzem w swoim tempie. Jak spotkanie z kimś, kogo zawsze nie możesz się doczekać i z przyjemnością poświęcasz mu/jej czas.
Wspieram słowem, uspokajam głosem
Od kilku lat tworzę autorskie medytacje prowadzone na mój kanał YouTube Same Miłe Rzeczy Podcast, a także medytacje personalizowane – czułe, spokojne i pełne niezwykłych, osobistych przeżyć. Tworzę je z serca, z najwyższą starannością, wiem i widzę to codziennie, że moja intencja dobrego słowa się spełnia. Regularna praktyka z moimi medytacjami może pomóc Ci:
- rozluźnić ciało i obniżyć poziom napięcia,
- zredukować stres i poradzić sobie z emocjami bez ich wypierania,
- uspokoić natłok myśli po trudnym dniu,
- oswoić ciszę i uczynić ją bezpieczną przestrzenią dla siebie,
- łatwiej zasypiać i budzić się z lżejszą głową,
- budować codzienną uważność – bez przymusu, tylko z czułością,
- wzmacniać intuicję i zaufanie do własnych decyzji,
- doznać niezwykłych, mistycznych przeżyć w domowym zaciszu.
Jeśli czujesz, że medytacja może Ci pomóc, ale nadal się wahasz… To też jest w porządku. Sama pamiętam, kiedy lata temu spróbowałam medytacji po raz pierwszy. I po prostu pokierowałam się intuicją i tym, że… spodobał mi się czyjś głos. W tym przypadku też tak może być. Nie namawiam, a zapraszam: poczuj to sama!

Autorem zdjęcia głównego w tym artykule jest Dave Komperda
Autorka: Katarzyna Zegar – Kreatorka Spokoju, twórczyni internetowa, autorka Same Miłe Rzeczy Podcast – kanału YouTube z medytacjami i relaksacjami prosto z serca. Wspieram słowem, uspokajam głosem. Pomagam zamienić chaos w spokój i poczuć się bardziej tu i teraz. Inspiruję kobiety do dokonania wewnętrznej zmiany, życia w harmonii i autentyczności, dzięki zrozumieniu siebie.
Moje miejsca w sieci:
- Strona: www.samemilerzeczy.pl
- YouTube: https://www.youtube.com/samemilerzeczypodcast
- TikTok: https://www.tiktok.com/@samemilerzeczy_podcast
- Instagram: https://www.instagram.com/samemilerzeczy_podcast
- Allegro: https://allegro.pl/uzytkownik/samemilerzecz
Źródła:
1. https://www.health.harvard.edu/staying-healthy/understanding-the-stress-response
2. https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC12246854

