Blizna po cesarskim cięciu – dla jednych dyskretny ślad, dla innych bolesne wspomnienie lub źródło kompleksów. Katarzyna Derks, terapeutka blizn i hipnoterapeutka, nazywa ją „cesarzową wszelkich blizn” – bo właśnie ona łączy w sobie ból, siłę, narodziny i transformację. W szczerej rozmowie opowiada, dlaczego ta blizna wymaga nie tylko pielęgnacji, ale i… czułości. Tłumaczy, jak praca z nią może uzdrowić ciało, emocje i kobiecość – od środka.
Spis treści
Dlaczego blizny po cesarskim cięciu nazywane są „cesarzową wszelkich blizn”?
Nazwa „cesarzowa wszelkich blizn” ma podkreślić, że blizna po cesarskim cięciu jest czymś więcej niż tylko widocznym śladem na skórze. To głębokie, wielowarstwowe uszkodzenie tkanek, którego konsekwencje mogą mieć dalekosiężny wpływ na zdrowie fizyczne i jakość życia kobiety, dlatego wymaga ona szczególnej uwagi i profesjonalnej terapii. Głównym powodem, dla którego ta blizna zyskała tak znaczący tytuł, jest przecięcie wielu warstw tkanek. Cesarskie cięcie to poważna operacja, podczas której przecinanych jest siedem warstw tkanek (skóra, tkanka podskórna, powięź, mięśnie brzucha, otrzewna i macica). Blizna widoczna na skórze to tylko wierzchołek góry lodowej. Gojenie się tych wszystkich warstw jednocześnie (lub nieprawidłowe ich zrastanie się) ma wpływ na mechanikę całego tułowia, miednicy i kręgosłupa. Proces gojenia i tworzenia się blizny może prowadzić do powstawania zrostów między narządami wewnętrznymi (np. między macicą a pęcherzem, czy pomiędzy powięziami mięśni), co nie jest widoczne z zewnątrz.
Jakie dolegliwości fizyczne mogą pojawić się w związku z blizną po cesarskim cięciu?
Dzielą się one na potencjalne problemy funkcjonalne oraz aspekt estetyczny i psychologiczny.
Potencjalne problemy funkcjonalne
W przeciwieństwie do mniejszych, powierzchownych blizn, źle zagojona blizna po CC może powodować szereg dolegliwości funkcjonalnych:
- Ból i dyskomfort: zrosty i nadmierne napięcie w bliźnie mogą powodować przewlekłe bóle w podbrzuszu, bóle pleców, a nawet problemy w trakcie współżycia.
- Dysfunkcje urologiczne i ginekologiczne: blizna może wpływać na pęcherz moczowy, prowadząc do nietrzymania moczu, lub na macicę (np. tzw. objaw niche – nieprawidłowe wgłębienie w bliźnie na macicy).
- Osłabienie mięśni brzucha: twarda, nieelastyczna blizna ogranicza prawidłową pracę mięśni brzucha (zwłaszcza mięśnia poprzecznego), utrudniając stabilizację tułowia i często nasilając rozejście się mięśni prostych brzucha (kresy białej).
Aspekt estetyczny i psychologiczny
Choć sama blizna bywa mała i umiejscowiona nisko (w tzw. linii bikini), nieprawidłowe gojenie się może prowadzić do:
- Blizn przerostowych (keloidów): wyraźnie wypukłych, twardych i nieestetycznych.
- Nawisu skóry: czasem w wyniku złego zrośnięcia się powłok brzusznych nad blizną tworzy się fałd (tzw. wałeczek lub kieszonka), który bywa trudny do zredukowania ćwiczeniami.
- Aspekt emocjonalny: dla wielu kobiet blizna jest nie tylko fizycznym, ale i emocjonalnym śladem operacji, czasem kojarzonym z poczuciem straty naturalnego porodu.
Czy blizna może mieć wpływ na poczucie własnej kobiecości i samoakceptację?
Absolutnie tak. Blizna, zwłaszcza ta umiejscowiona w widocznym, centralnym dla kobiecości miejscu, jak blizna po cesarskim cięciu, może mieć znaczący i głęboki wpływ na poczucie własnej kobiecości i samoakceptację. Problem ten wykracza poza sam defekt estetyczny i dotyka sfery psychologicznej, emocjonalnej oraz seksualnej. Dla wielu kobiet blizna jest trwałym przypomnieniem o operacji, która zakłóciła oczekiwany obraz porodu i własnego ciała.
- Poczucie „uszkodzenia”: niektóre kobiety mogą odczuwać, że ich ciało zostało „uszkodzone” lub jest mniej doskonałe. W kulturze, która często idealizuje gładki, płaski brzuch, widoczna lub zniekształcona blizna może prowadzić do wstydu i ukrywania ciała.
- Zmiana obrazu ciała: blizna trwale zmienia wygląd brzucha, zwłaszcza gdy towarzyszy jej nawis skóry (tzw. wałeczek) lub gdy ma charakter bliznowca (przerostu). Może to skutkować unikaniem sytuacji wymagających odsłonięcia.
- Symbolika porodu: chociaż blizna jest dowodem macierzyństwa, dla części kobiet symbolizuje ona niepowodzenie w naturalnym porodzie, co dodatkowo obciąża emocjonalnie jej akceptację.
Jakie najczęstsze mity na temat blizn chciałabyś obalić?
Jest ich wiele, na przykład:
„Starą bliznę już nic nie poprawi”
Choć prawdą jest, że im wcześniej rozpocznie się terapię, tym lepiej, ale nawet stara blizna (wiele lat po operacji) może ulec poprawie. Tkanka bliznowata (kolagen) jest podatna na remodeling. Regularne i profesjonalne techniki, takie jak masaż, laseroterapia, mikropunktura, praca suchą igłą, preparaty autologiczne takie jak fibryna czy osocze, stymulatory, żele i kremy, plastry silikonowe. Dostępnych jest wiele preparatów z czynnikami wzrostu lub antyzapalnymi, gdy blizna za długo się goi. Inne zabiegi medycyny estetycznej, mogą znacząco poprawić jej elastyczność, kolor, zmniejszyć twardość i zredukować ból oraz zrosty. Wymaga to jednak większej cierpliwości i czasu niż w przypadku blizny świeżej.
„Blizny znikają same, trzeba tylko czasu”
Blizna jest trwałym śladem i nigdy nie zniknie sama całkowicie (tkanka bliznowata różni się od zdrowej skóry). Jeśli blizna ma tendencję do nieprawidłowego gojenia (jest twarda, wypukła, czerwona lub powoduje zrosty), sama z siebie nie poprawi swojego stanu.
Ten mit sprawia, że ludzie zwlekają z rozpoczęciem pielęgnacji i terapii. Najlepsze efekty leczenia blizny osiąga się, gdy blizna jest świeża i w fazie aktywnej przebudowy. Czekanie, aż „samo przejdzie”, może utrwalić nieprawidłowy wygląd i problemy funkcjonalne.
Gdybyś mogła zostawić kobietom jedną myśl, która pomogłaby im spojrzeć inaczej na swoje blizny – jaka by to była?
Sama jestem posiadaczka kilku blizn, ale żadna z nich nie dała mi tyle cierpienia, a zarazem szczęścia jak właśnie blizna po cesarskim cięciu. Gdybym mogła zostawić kobietom jedną myśl, która pomogłaby im spojrzeć inaczej na swoje blizny (zwłaszcza po cesarskim cięciu), byłaby to:
„Twoja blizna to nie defekt, to mapa. Jest świadectwem przejścia, siły i stworzenia życia. Daj jej miłość, dotyk i szacunek, na jakie zasługuje twoja historia”.
Świadectwo siły (przejście)
Blizna oznacza, że przeszłaś poważną operację i przeżyłaś. To dowód na to, jak niesamowicie silne i zdolne do regeneracji jest twoje ciało. Zamiast widzieć w niej ranę, zobacz symbol wytrwałości.
Mapa historii (stworzenie życia)
Blizna po CC to linia horyzontu nowego życia. Przypomina, że twoje ciało wykonało heroiczną pracę, aby sprowadzić na świat dziecko. To miejsce, w którym kończy się ciąża, a zaczyna macierzyństwo.
Wymóg szacunku i miłości (dotyk)
Każda blizna, a szczególnie ta po cesarskim cięciu, jako „cesarzowa wszelkich blizn”, domaga się uwagi. Nie chowania pod ubraniem, ale zaopiekowania się nią. Dotykanie, masowanie i świadome traktowanie jej, jako części siebie, to akt samoakceptacji i miłości do ciała. Mobilizując ją, nie tylko poprawiasz estetykę, ale przywracasz zdrowie i łączysz się ze swoją historią.
Czy praca z bliznami nauczyła Cię czegoś o samej sobie – o kobiecości, o ciele, o cierpliwości?
Od ponad 10 lat zajmuję się pracą z bliznami. Zaczynałam od swoich blizn, ponieważ lekarze, do których się zwracałam z pytaniami (dlaczego ta blizna tak wygląda, szpeci moje ciało, ma inny kolor, czy kiedyś zniknie)? Zawsze odpowiadali „tak musi być, już taki urok, Twoja skóra tak już ma i nic z tym nie można zrobić”. W ciągu tych lat zdobywałam wiele informacji z dziedzin inżynierii tkankowej, medycyny, fizjoterapii, budowy skóry, procesów zachodzących w tkankach i na skórze. Przeszłam wiele szkoleń w Polsce i za granicami. Uczestniczyłam w setkach wykładów profesorów i lekarzy, żeby zebrać wiedzę o procesach mających wpływ na blizny. Zdobyłam też w Anglii certyfikat hipnoterapeuty, żeby pomagać w traumach, o których przypominają blizny. Największym moim osiągnięciem jest poznanie setek ludzi, którym mogłam pomóc i dalej pomagam. Praca z blizną jest potężną lekcją akceptacji, systematyczności, łagodności, integralności ciała i długoterminowej, łagodnej troski o siebie a przede wszystkim cierpliwości.
Jak wyglądałby świat, gdyby kobiety nie wstydziły się swoich blizn, tylko traktowały je jak medale odwagi?
Świat, w którym kobiety traktują swoje blizny (zwłaszcza po cesarskim cięciu) jako medale odwagi, byłby fundamentalnie przeobrażony na poziomie kulturowym, społecznym i osobistym. Zmieniłoby to podejście do macierzyństwa, ciała i siły. Media i moda przestałyby fetyszyzować nieskazitelny, idealnie płaski brzuch. Blizna po CC stałaby się elementem estetycznym, tak, jak dziś tatuaże czy unikalne cechy. Zamiast retuszowania, blizny byłyby podkreślane jako linie historii i doświadczenia.
Wczesna interwencja fizjoterapeutyczna
Z powodu braku wstydu i większej świadomości, kobiety natychmiast po zagojeniu się rany szukałyby fizjoterapii. Skoro to „medal odwagi”, chcą go mieć w jak najlepszej kondycji.
Uzdrowienie emocjonalne
Praca z ciałem przestałaby być walką o „naprawienie defektu”, a stałaby się rytuałem szacunku dla ciała, które przeszło transformację.
Większa samoakceptacja
Zmiana perspektywy z „defektu” na „medal” wzmacniałaby ogólne poczucie własnej wartości. Kobieta ceniłaby swoje ciało za to, co potrafiło zrobić, a nie za to, jak idealnie wygląda.
Umacnianie więzi
Partnerzy mogliby uczestniczyć w pielęgnacji blizny (np. w masażach), co pogłębiałoby intymność i poczucie bliskości, wzmacniając relację wokół wspólnego doświadczenia macierzyństwa.
Taki świat byłby bardziej autentyczny i mniej uciśniony kultem perfekcji. Byłby to świat, w którym blizny są widocznym manifestem złożoności i piękna kobiecego życia, a odwaga i doświadczenie są cenione bardziej niż gładka skóra. Kobiety czułyby się w pełni sobą, a „Cesarzowa wszelkich blizn” dumnie świadczyłaby o ich heroicznej drodze.
Jakie są pierwsze kroki, które kobieta może podjąć, by zacząć pracę ze swoją blizną w domu?
Po pierwsze, nie szkodzić. Zawsze zalecam udanie się najpierw do specjalisty, który zajmuje się terapią blizn. I to właśnie ta osoba po przeprowadzeniu wywiadu i zbadaniu blizny ustali plan działania.
Jakie metody pracy z blizną stosujesz w swojej praktyce?
W terapeutycznym podejściu do blizn nie można skupiać się na tylko jednej metodzie. W mojej praktyce pracy z bliznami wykorzystuje kilka metod. Przede wszystkim zaczynam od termografii medycznej. Jest to badanie, które pozwoli mi zobaczyć proces i stan blizny wewnątrz ciała. Do mojej pracy wykorzystuje techniki mikropunktury, pracy suchą igłą, masaże bańką chińską, taping i hipnoterapię.
Jak długo zazwyczaj trwa proces pracy z blizną i czego można się spodziewać w jego trakcie?
Proces pracy z blizną jest procesem długoterminowym. Wymaga cierpliwości i systematyczności. Długość i rezultaty są bardzo indywidualne, ale można określić ramy czasowe i etapy, których można się spodziewać. W większości przypadków już po pierwszym zabiegu widać rezultaty. Czasem musimy wykonać kilka zabiegów szczególnie przy bliznach rozległych. Przy bliznach, które posiadają zrosty, możemy mieć efekt już bezpośrednio po zabiegu, podczas którego podcinamy i rozluźnimy te zrosty.
Z jakimi rodzajami blizn pracujesz?
Pracuje z każdym rodzajem blizn i do każdej blizny dobieram odpowiednią technikę. A jest ich naprawdę wiele, bo wyróżniamy blizny: potradzikowe, pooperacyjne, pooparzeniowe, po liftingach, po naciśnięciu krocza.
Nie rana, lecz mapa życia
Blizna po cesarskim cięciu to nie tylko pamiątka po operacji – to symbol przejścia, które zmienia kobietę na zawsze. Jak mówi Katarzyna Derks, „to nie rana, ale mapa, na której zapisana jest historia życia, narodzin i siły”. W świecie, który wciąż promuje idealne, gładkie ciała, jej podejście to akt czułej rewolucji – przypomnienie, że prawdziwe piękno nie jest perfekcyjne, lecz autentyczne. Jeśli więc masz swoją bliznę – dotknij jej z miłością. Bo być może właśnie tam zaczyna się twoja najpiękniejsza opowieść o kobiecości.

Katarzyna Derks — specjalista usług kosmetycznych z ponad 10-letnim stażem. Szkoleniowiec branży beaty, specjalistka terapii blizn. Specjalizuje się w terapiach naturalnych, inżynierii tkankowej, terapii blizn i neuropatii. Jest certyfikowaną specjalistką korneoterapii. W dziedzinie korneroterapii stworzyła i zrealizowała ponad 1000 receptur indywidualnych pielęgnacji. Posiada też certyfikat The American Board of Hypnotherapy (ABH) jako hipnoterapeutka. Facebook: Katarzyna Nails Beauty.
Z Katarzyną Derks rozmawiała Renata Zielezińska.

