Święta Wielkanocne to idealna okazja, żeby złapać oddech i… po prostu zwolnić. W świecie, który ciągle pędzi, odpoczynek bywa rewolucją. Tymczasem im więcej pracujemy, tym bardziej potrzebujemy odpoczynku. Czas odpoczynku to bardzo produktywny czas. Dzięki niemu możemy potem pracować z pełnym zaangażowaniem i cieszyć się dobrym zdrowiem na co dzień.
Jako psycholożka wiem, że to działa. Sama też odkryłam, że ten świąteczny czas może nam bardzo służyć i może być taki, jaki chcemy zamiast bycia corocznym obowiązkiem, który dostarcza nam zmęczenia i dodatkowo obciąża na długo. Polecam kilka prostych rytuałów, które pomogą Ci się naprawdę zresetować.
Spis treści
1. Zrób sobie cyfrowy detoks
Serio – wyłącz na trzy dni powiadomienia z maila i służbowych komunikatorów. Tak, świat się nie zawali. Zrób sobie prezent: nie scrolluj.
Zamiast tego:
- Idź na spacer do lasu, zobacz zieleń, pobądź w naturze,
- Włącz ulubioną playlistę, posłuchaj muzyki, która dodaje Ci energii,
- Zanurz się w ciekawej lekturze, czytanie książek wyjątkowo dobrze odpręża i relaksuje,
- Zrób coś z bliskimi – wspólne gotowanie, planszówki, gra w karty,
Technologia daje wygodę, ale odbiera obecność. Zrób miejsce na ten czas, który jest w Święta. Uważnie korzystaj z niego. Bądź obecna.
2. Miej zgodę na nicnierobienie i postaw na sen
Nie musisz mieć perfekcyjnego domu w Święta. Możesz wybrać odpoczynek, regenerację i sen. Bo właśnie wtedy Twój organizm się odpoczywa i zbiera siły na intensywny czas pracy. To nie lenistwo – to mądrość i dojrzałość. Możesz wybrać taki cel na Święta: „Wybieram spokój zamiast perfekcji. Wybieram siebie”. Pozwól sobie nic nie robić – to najtrudniejsze, a jednocześnie najpotrzebniejsze.
3. Zaplanuj czas tylko dla siebie, relaks, który Ci służy
To może być godzina dziennie. Niech to będzie Twoje 60 minut – tylko dla Ciebie. Rano lub wieczorem. Zrób z tego rytuał.
Pomysły?
- Ruch + natura = zastrzyk serotoniny. Spacery, rower, leżenie pod drzewem.
- Czytaj książki dla przyjemności – nie te z listy „do nadrobienia”.
- Jedz powoli. Smakuj. Bądź w tej chwili.
- Zrób sobie kąpiel z ulubioną muzyką w tle, praktykuj jogę, rysuj lub po prostu posiedź w ciszy.
Poproś bliskich, żeby uszanowali ten czas. Zaplanowany czas relaksu to świadomość, że robisz coś dla siebie, że w „świątecznym kalendarzu” to kluczowy punkt programu. Poczuj i pomyśl: „Jestem dla siebie ważna”.
4. Inwestuj w relacje
Postaw na wartościowy czas z ważnymi dla Ciebie ludźmi, postaw na relacje z tymi, którzy Cię znają i lubią taką, jaka jesteś. Święta to dobry moment, żeby pobyć z tymi, którzy są Ci naprawdę bliscy. Bez pośpiechu, bez przymusu, szczerze. Słuchaj, pytaj, rozmawiaj. Odłóż telefon. Bądź obecna całą sobą. Czasem najprostsze rozmowy zostają z nami na zawsze.
5. Pozwól sobie być sobą
Bądź dla siebie dobra i łagodna. Ta przyjaźń ze sobą i autoempatia to coś, co buduje naszą odporność na codzienny stres i trudy w pracy. Często wydaje się to nam mało istotne i tak naprawdę pomijamy siebie, robiąc bardzo wiele dla innych. Choć troska o bliskich jest oczywiście bardzo ważna, to jeśli równocześnie nie ma w naszej codzienności troski o nas same, często pojawia się smutek, znużenie, wypalenie. Po prostu nie można tylko dawać! Aby móc dbać o innych, warto także zaopiekować się sobą i swoimi potrzebami.
W te Święta Wielkanocne postaw na siebie. Posłuchaj siebie i bądź sobą.
Autorka: Halinka Piasecka – psycholożka szczęścia

