Wiesz, jak to jest: siedzisz nad swoim produktem czy usługą całe dnie i noce, dopracowujesz każdy detal, jesteś przekonany, że to absolutny „game-changer”… a klienci wciąż nie walą drzwiami i oknami. Brzmi znajomo? Jeśli tak, to ten artykuł jest właśnie dla Ciebie. Przeanalizujemy tutaj najczęstsze powody, dla których świetne pomysły i solidne oferty potrafią przechodzić niezauważone, a także podpowiemy, co zrobić, żeby wreszcie się przebić.
Często słyszymy, że „dobry produkt obroni się sam”. Niestety, w realnym świecie to nie wystarcza – ludzie muszą najpierw w ogóle dowiedzieć się o Twoim istnieniu, zaufać Ci i zrozumieć, co konkretnie oferujesz. Brak klientów może wynikać z wielu czynników: od niejasnej oferty, przez chaotyczną komunikację, aż po zbyt szeroko zakrojoną (albo wprost przeciwnie – zbyt wąską) grupę docelową. Nie ma jednego cudownego przepisu na sukces, ale istnieją sprawdzone wskazówki, dzięki którym dużo łatwiej wyłuskasz kluczowe problemy i zaczniesz działać efektywniej.
Spis treści
Brak jasnej oferty
Czy zdarzyło Ci się kiedyś, że ktoś zapytał: „Czym właściwie się zajmujesz?” – i zamiast odpowiedzi w stylu „Pomagam małym firmom podwoić sprzedaż w 90 dni”, usłyszał czterominutowy monolog, po którym nadal nic nie było jasne? To jest właśnie największa bolączka w komunikowaniu oferty: chaos informacyjny. Pamiętaj, że jeśli potencjalny klient nie rozumie, co konkretnie może od Ciebie dostać i dlaczego akurat od Ciebie, to niemal na pewno się nie zdecyduje.
„Czym tak naprawdę się zajmujesz?” – pytanie, którego Twoi klienci nie powinni sobie zadawać
Żyjemy w świecie pełnym bodźców, gdzie uwaga odbiorców jest towarem deficytowym. Jeśli Twój przekaz jest zbyt rozbudowany i niejasny, ludzie stracą zainteresowanie szybciej, niż zdążysz dokończyć pierwsze zdanie swojego „elevator pitch”. Najpierw musisz sobie samemu odpowiedzieć na pytanie: co dokładnie oferujesz i jaka jest realna korzyść dla klienta?
- Skup się na problemach, które rozwiązujesz: Klient nie chce słyszeć suchej listy cech usługi. Zamiast tego pokaż mu, jak Twoje rozwiązanie poprawi jego sytuację, zaoszczędzi czas, pieniądze czy nerwy.
- Używaj prostego, zrozumiałego języka: Jeśli musisz używać branżowych terminów, wyjaśniaj je w prosty sposób. Unikniesz wrażenia, że chowasz się za specjalistycznym żargonem.
Jak przekuć skomplikowaną usługę w zrozumiałą ofertę?
Nie każdy działa w branży, gdzie wszystko można wytłumaczyć jednym zdaniem – zwłaszcza jeśli oferujesz usługi doradcze, IT czy rozwiązania technologiczne. Istnieją jednak sprawdzone sposoby, by nawet najbardziej rozbudowaną ofertę podać w przystępnej formie:
- Wyodrębnij kluczowe elementy: Co jest główną wartością Twojej usługi? Doprecyzuj 2-3 najważniejsze punkty i wokół nich buduj komunikat.
- Wdróż model „problem–rozwiązanie–efekt”: Zacznij od zdiagnozowania bolączki klienta („zbyt wysokie koszty”, „za mało leadów”, „brak pewności w podejmowaniu decyzji”), następnie przedstaw swoje rozwiązanie („usługa automatyzacji procesów”, „skuteczna kampania reklamowa”), a na końcu pokaż konkretną korzyść („oszczędność nawet 20% budżetu”, „przyrost liczby klientów o X%”).
- Stosuj obrazy i porównania: Nawet jeśli Twój produkt lub usługa jest dość złożona, ludzie łatwiej ją zrozumieją, gdy przyrównasz ją do czegoś znanego. Metafory i analogie potrafią zdziałać cuda w komunikacji.
Pamiętaj, że Twoja oferta to nie tylko opis produktu czy usługi – to obietnica wartości. Jeśli odbiorca na pierwszy rzut oka nie dostrzeże, jak rozwiążesz jego problem albo jak poprawisz jego sytuację, prawdopodobnie szybko się z Tobą pożegna. Dlatego zrób wszystko, by przedstawiać swoje rozwiązanie w sposób maksymalnie jasny, konkretny i przyjazny w odbiorze.
Niedoprecyzowana grupa docelowa
Znasz to uczucie, gdy na pytanie „Komu sprzedajesz swoje usługi?” odpowiadasz: „W zasadzie wszystkim, bo przecież każdy może z nich skorzystać!”? Brzmi dobrze – bo im więcej potencjalnych klientów, tym większy zarobek, prawda? Niestety, w praktyce wygląda to zupełnie odwrotnie. Próba trafienia do wszystkich sprawia, że tak naprawdę nie trafiasz do nikogo.

Kim są Twoi wymarzeni klienci i jak ich znaleźć?
Gdybyś miał odpowiedzieć na pytanie: „Kogo chcesz przyciągnąć?”, to co byś powiedział? „Każdego, kto…” – i już w tym momencie pojawia się czerwona lampka ostrzegawcza. Lepiej być precyzyjnym. Wyobraź sobie Twojego idealnego klienta – kim jest, czym się zajmuje, w jakiej jest sytuacji, czego potrzebuje, co go denerwuje? Im więcej szczegółów podasz, tym łatwiej będzie Ci tworzyć ofertę dopasowaną do jego rzeczywistych potrzeb.
Określ cechy demograficzne i psychograficzne
- Demografia: wiek, miejsce zamieszkania, wykształcenie, poziom dochodów – wszystko, co może mieć wpływ na decyzje zakupowe.
- Psychografia: zainteresowania, wartości, styl życia, motywacje. To one często decydują o tym, czy klient utożsami się z Twoją marką.
Zbadaj realne problemy i potrzeby
Zamiast domyślać się, co może być kluczowe dla Twoich klientów, zapytaj ich wprost. Możesz przeprowadzić krótką ankietę, porozmawiać z dotychczasowymi klientami czy skorzystać z grup dyskusyjnych w mediach społecznościowych. Zrozumienie tego, co naprawdę boli Twoich odbiorców, jest najlepszym punktem wyjścia do stworzenia przekonującej oferty.
Stwórz persony
Persona to fikcyjny, ale oparty na prawdziwych danych „portret” Twojego idealnego klienta. Nadaj mu imię, określ stanowisko, przyzwyczajenia, poziom wiedzy i najważniejsze wyzwania. Dzięki temu łatwiej Ci będzie pisać komunikaty marketingowe i oferty „do człowieka”, a nie „do bezkształtnej masy odbiorców”.
Wybierz odpowiednie kanały dotarcia
Kiedy wiesz już, kto jest Twoim wymarzonym klientem, zastanów się, gdzie najczęściej bywa – online i offline. Jeśli kierujesz ofertę do młodych rodziców, może okazać się, że najlepszym kanałem będzie Instagram i grupy parentingowe na Facebooku. Jeśli celujesz w kadry zarządzające, przydatne mogą być LinkedIn czy branżowe konferencje.
Unikaj pułapki: „Mogę pomóc każdemu!”
Największy błąd popełniany przez wielu przedsiębiorców to przekonanie, że im szersza grupa odbiorców, tym lepiej. Niestety, komunikat ogólny i niesprofilowany praktycznie nikogo nie przekonuje. Dlaczego? Bo ludzie chcą czuć, że produkt czy usługa są „szyte na miarę” ich konkretnego problemu.
Brak specjalizacji = brak zaufania
Gdy mówisz, że pomagasz wszystkim, klient ma prawo pomyśleć, że tak naprawdę nie jesteś w niczym wybitny. Specjalizacja buduje wiarygodność – świadczy o tym, że znasz swoją branżę i potrafisz odpowiedzieć na konkretne wyzwania.
Rozmyta komunikacja
Jeżeli Twoje reklamy, treści na stronie czy oferty próbują zadowolić każdego, to tak naprawdę nie trafiają do nikogo. Co innego, gdy mówisz wprost: „Jeśli jesteś właścicielem małego sklepu online i chcesz zwiększyć konwersję, to moja metoda pomoże Ci podwoić sprzedaż w ciągu trzech miesięcy”. Jasne, konkretne i przyciągające uwagę tego, kto faktycznie prowadzi mały sklep online.
Więcej czasu i środków na marketing
Gdy nie wiesz, do kogo dokładnie mówisz, zaczynasz „strzelać” we wszystkie strony, co generuje dodatkowe koszty i rozprasza Twoją energię. Precyzyjne targetowanie pozwala oszczędzać budżet i działać efektywniej.
Nieefektywna komunikacja i brak strategii marketingowej
Czy zdarzyło Ci się kiedyś zacząć odbierać firmę jako totalnie niespójną, bo raz obiecuje złote góry, potem milknie na kilka miesięcy, a później wraca z kampanią, która zupełnie nie pasuje do wcześniejszych przekazów? Takie zjawisko często wynika z braku jasnej strategii marketingowej. Z kolei chaos w komunikacji odstrasza nie tylko klientów, ale i potencjalnych partnerów biznesowych. Poznaj najczęstsze wpadki w tym obszarze i zobacz, dlaczego konsekwencja i spójność to klucz do sukcesu.
Komunikacyjne faux-pas, które odstraszają ludzi
Zbyt nachalna sprzedaż bez wartości dodanej
Wyobraź sobie, że pierwszy raz odwiedzasz stronę internetową jakiejś firmy, a tam co rusz wyskakują Ci pop-upy: „Kup teraz!”, „Zniżka -50%!”, „Musisz mieć to w swoim życiu!”. Brzmi jak przytłaczający spam, prawda? Jeśli cały przekaz firmy skupia się wyłącznie na namolnym namawianiu do zakupu, a nie mówi nic o faktycznej wartości produktu czy o potrzebach klienta, bardzo szybko klikniesz „X” i poszukasz innej oferty.
Jak tego uniknąć?
Staraj się najpierw zbudować relację z odbiorcą, dostarczając mu wiedzy, inspiracji czy rozrywki. Daj mu powód, by został z Tobą dłużej i dopiero wtedy zaproponuj zakup.

Komunikat oderwany od potrzeb odbiorcy
Skupianie się tylko na tym, co Ty chcesz sprzedać, zamiast na tym, co klient chce rozwiązać, jest błędem. Przykładowo: firma prowadząca kampanię reklamową wyłącznie w oparciu o parametry techniczne usługi (np. liczbę funkcji w aplikacji), podczas gdy klienci przede wszystkim martwią się o to, czy dana aplikacja rozwiąże ich codzienne problemy (oszczędność czasu, bezpieczeństwo danych, prosta obsługa).
Jak temu zaradzić?
Zanim zaczniesz mówić „co i jak sprzedajesz”, najpierw pokaż „dlaczego” – jaka realna korzyść płynie dla klienta z zastosowania Twoich rozwiązań.
Niespójność w różnych kanałach komunikacji
W mediach społecznościowych kreujesz się na eksperta, a jednocześnie Twoja strona internetowa wygląda jak z lat 90.? Albo odwrotnie: nowoczesny website i dynamiczne grafiki, ale w newsletterze wciąż straszy starodawny styl i mało czytelny język? Takie rozbieżności mogą budzić wrażenie, że firma jest niesolidna, nieprofesjonalna lub… sama nie wie, kim jest.
Jak temu przeciwdziałać?
Postaraj się ujednolicić wygląd i styl komunikacji w różnych miejscach. Zadbaj o spójne elementy wizualne, tony komunikacji (bardziej formalny czy luźny?) i regularne aktualizacje, aby odbiorca wiedział, czego się spodziewać.
Znikanie na długi czas i brak ciągłości
Klasyczny scenariusz: firma zaczyna z rozmachem, jest obecna wszędzie, obiecuje webinary co tydzień, blog co dwa dni… a po miesiącu wszędzie zapada cisza. Potencjalni klienci, którzy dopiero zdążyli się zainteresować, widzą nagle całkowity brak aktywności. W efekcie tracą zaufanie i poczucie, że firma poważnie traktuje komunikację z rynkiem.
Jak tego uniknąć?
Planuj działania w dłuższej perspektywie. Lepiej komunikować się rzadziej, ale regularnie, niż z wielkim hukiem zniknąć po krótkim czasie. Ustal realistyczny harmonogram publikacji i trzymaj się go.
Słabe wykorzystanie kanałów online
Żyjemy w erze internetu, co oznacza, że jeśli ktoś chce Cię znaleźć, to prawdopodobnie w pierwszej kolejności wpisze Twoją nazwę w wyszukiwarkę albo zerknie na media społecznościowe. Bywa jednak, że mimo posiadania strony internetowej i kont w social media, wciąż nie przybywa Ci klientów. Powód? Może tkwić w tym, że Twoja obecność online jest albo niedopasowana do oczekiwań odbiorców, albo tak archaiczna, że raczej odstrasza, niż zachęca.
Na co zwrócić uwagę jeśli chodzi o biznes online?
Poniżej znajdziesz kilka kluczowych kwestii, na które warto zwrócić uwagę, by Twoja aktywność w sieci rzeczywiście pracowała na Twój sukces.
1. Twoja strona www – wizytówka czy skansen?
Pierwsze wrażenie robi się tylko raz – i to również dotyczy internetu. Gdy potencjalny klient wejdzie na Twoją stronę, potrzebuje dosłownie kilku sekund, żeby wyrobić sobie opinię na Twój temat. Jeśli layout wygląda jak z poprzedniej dekady, a sama witryna ładuje się wolniej niż stare gry komputerowe na kasetach magnetofonowych, od razu budujesz wrażenie, że jesteś nie do końca na czasie.
Responsywność i szybkość
W dzisiejszych czasach Twoja strona musi działać dobrze na każdym urządzeniu: laptopie, tablecie czy smartfonie. Jeśli wersja mobilna się „rozjeżdża” lub ładuje wieczność, wiele osób natychmiast zrezygnuje z dalszego przeglądania.
Przejrzysta nawigacja
Użytkownik powinien bez problemu odnaleźć to, po co przyszedł. Jasne menu, czytelne sekcje, wyraźne przyciski call to action (CTA) – to absolutne minimum.
Aktualne informacje
Nic tak nie psuje zaufania, jak blog ze wpisami sprzed dwóch lat czy zakładka „O nas”, w której figurują nieaktualne dane lub martwe linki. Pokaż, że żyjesz i ciągle się rozwijasz.
Wielu przedsiębiorców traktuje stronę www jak statyczną tablicę ogłoszeniową. Błąd! W rzeczywistości to dynamiczna wizytówka, która powinna nieustannie pracować na Twoją wiarygodność. Postaw na świeży, regularnie aktualizowany content (np. blog, case studies), a zobaczysz, że klienci zaczną częściej do Ciebie zaglądać.
2. Media społecznościowe: gdzie być i jak tam mówić?
W social media nie chodzi tylko o to, żeby „być wszędzie”. Dużo ważniejsze jest to, w jaki sposób tam działasz i czy faktycznie docierasz do odpowiednich ludzi z odpowiednim przekazem.
Wybierz właściwe platformy
Zastanów się, gdzie przebywa Twoja grupa docelowa. Jeśli celujesz w młodych rodziców, Instagram i Facebook mogą być strzałem w dziesiątkę. Jeżeli Twój produkt adresowany jest do managerów wysokiego szczebla, może warto postawić na LinkedIn, a ograniczyć inne kanały. Nie rzucaj się na wszystkie platformy naraz, bo szybko się wypalisz.
Dostosuj styl i format treści
Każde medium rządzi się swoimi prawami. Na LinkedIn sprawdzą się merytoryczne posty i case studies, na Instagramie – atrakcyjne grafiki, rolki czy zdjęcia zza kulis, a na TikToku – krótkie, angażujące wideo. Przeklejanie tych samych treści w każdym kanale często wygląda mało profesjonalnie.
Regularność i interakcja
Media społecznościowe to nie tylko tablica ogłoszeń. Tu liczy się rozmowa i budowanie społeczności. Zadawaj pytania, reaguj na komentarze, rozmawiaj z ludźmi – to buduje zaufanie i sprawia, że klienci czują się częścią czegoś większego.
Najczęstszy błąd? Zakładanie profili w każdym możliwym miejscu i publikowanie jednego postu na miesiąc. Social media lubią systematyczność i autentyczność. Lepiej więc wybrać mniejszą liczbę platform, ale działać na nich z głową i sercem.

3. SEO, czyli jak dać się znaleźć w tłumie
Możesz mieć najlepszy produkt na świecie, ale jeśli nikt o nim nie wie, to jakby go nie było. Dlatego optymalizacja pod kątem wyszukiwarek (SEO – Search Engine Optimization) jest dzisiaj kluczowa.
Dobór słów kluczowych
Zacznij od zastanowienia się, jakie frazy mogą wpisywać w Google Twoi potencjalni klienci. Nie chodzi tylko o jednowyrazowe hasła typu „marketing”, ale o bardziej konkretne zapytania, np. „jak zwiększyć sprzedaż w sklepie internetowym”.
Treści, które dają wartość
Algorytmy Google coraz lepiej rozpoznają, czy content jest wartościowy dla użytkowników. Teksty „napchane” słowami kluczowymi, ale pozbawione sensu, nie pomogą Ci w dłuższej perspektywie. Lepiej pisać rzadziej, ale naprawdę solidne, merytoryczne artykuły.
Techniczne aspekty
Pamiętaj o szybkości wczytywania strony, responsywności, właściwej strukturze nagłówków (H1, H2, H3), a także o linkach wewnętrznych i zewnętrznych. Każdy z tych elementów wpływa na pozycję Twojej strony w wynikach wyszukiwania.
Stała analiza i poprawa
SEO to długoterminowy proces. Regularnie monitoruj pozycje swoich stron na kluczowe frazy, analizuj ruch w Google Analytics czy innej platformie i wdrażaj ulepszenia. Często niewielka korekta (np. zmiana struktury URL-i albo usprawnienie linkowania wewnętrznego) może przynieść wyraźny wzrost widoczności.
Pamiętaj, że w sieci konkurujesz z tysiącami, jeśli nie milionami podobnych ofert. Dobre SEO to jak zawieszenie wielkiego, jasnego szyldu nad Twoim biznesem: „Tu jesteśmy, to oferujemy, zapraszamy!”.
4. Zaniedbywanie relacji i obsługi klienta
Zaniedbywanie relacji i obsługi klienta to jeden z tych cichych zabójców sukcesu w biznesie. Możesz mieć świetną ofertę, dopracowaną stronę www i imponującą widoczność w sieci, ale jeśli Twoi klienci nie czują się dobrze zaopiekowani, mogą zniknąć równie szybko, jak się pojawili. Poznaj dwie kluczowe kwestie – dlaczego warto dbać o utrzymanie klientów na dłużej i jak sprawić, by zadowolony klient stał się Twoim najlepszym ambasadorem.
Po co Ci klienci jednorazowi, skoro możesz mieć stałych?
Kiedy prowadzisz firmę, prawdziwym wyzwaniem nie jest sama sprzedaż (choć to oczywiście też ma znaczenie), ale zbudowanie relacji, która sprawi, że klient będzie wracał do Ciebie wielokrotnie i rekomendował Cię znajomym. Możesz postawić na szybki zysk z pojedynczej transakcji i cieszyć się chwilowym wzrostem przychodu, ale jeśli za każdym razem musisz startować w wyścigu o nowych odbiorców, Twoje działania będą coraz droższe i bardziej męczące.
Niższe koszty pozyskania
Badania pokazują, że dużo bardziej opłaca się utrzymać obecnego klienta niż pozyskiwać nowego. Koszty marketingu i reklamy dla stałej bazy klientów są znacznie niższe, bo nie musisz ciągle „gonić” za świadomością zupełnie nowych osób.
Większa wartość koszyka
Kiedy ktoś już Cię zna i ufa Twoim produktom czy usługom, jest skłonny wydawać więcej. Klient, który rozumie, że jesteś solidnym partnerem, chętnie skorzysta z uzupełniających ofert czy wyższych pakietów.
Lepsze prognozy finansowe
Stabilna baza lojalnych klientów pozwala pewniej planować rozwój biznesu. Oznacza regularne przychody, które możesz przeznaczać na inwestycje, zamiast martwić się, czy jutro uda Ci się zapełnić lukę w budżecie.
Jak zadowolony klient staje się ambasadorem Twojej marki?
Jest takie powiedzenie: „dobry produkt sprzedaje się sam”. Ale w rzeczywistości nie tyle produkt, co dobrze obsłużony i zadowolony klient staje się Twoim największym sprzedawcą. Dlaczego? Bo ludzie ufają poleceniom znajomych i opiniom w internecie bardziej niż najbardziej pomysłowej reklamie.
Rekomendacje bezpośrednie
Zadowolony klient, który osiągnął dzięki Tobie konkretne korzyści, najczęściej opowie o tym rodzinie, przyjaciołom czy kolegom z branży. To dla Ciebie darmowy marketing szeptany – i to jeden z najskuteczniejszych!
Opinie w sieci
W dobie internetu wiele decyzji zakupowych zapada po przeczytaniu recenzji i opinii online. Kiedy usatysfakcjonowany klient wystawi Ci pozytywną notę na Google, Facebooku czy w innych miejscach, kolejne osoby chętniej Ci zaufają.
Case studies i referencje
Jeśli pomogłeś klientowi rozwiązać szczególnie trudny problem, możesz wspólnie stworzyć interesujące case study. Publikacja takiej historii (np. na blogu czy w mediach społecznościowych) stanowi mocny dowód Twojej skuteczności i wiarygodności.
Content tworzony przez klientów (User-Generated Content)
Bywa, że klienci spontanicznie dzielą się na swoich profilach społecznościowych wynikami współpracy z Tobą, zdjęciami produktu czy krótkimi recenzjami. Tego typu treści mają ogromną moc – pokazują, jak Twoja marka działa w prawdziwym życiu i jak ludzie z niej korzystają.
Brak zaufania i wiarygodności
Możesz mieć najlepszy produkt na rynku, ale jeśli klienci nie wierzą w Twoje kompetencje ani w to, że robisz to, co obiecujesz, to Twoja oferta pozostanie na marginesie. Zaufanie to waluta dzisiejszego biznesu – ludzie chcą mieć pewność, że oddają swoje pieniądze w ręce kogoś, kto wie, co robi, i zawsze gra fair. Jak więc wzmocnić swoją wiarygodność i sprawić, by odbiorcy z pełnym przekonaniem mówili o Tobie innym?
Rekomendacje, opinie, case studies – narzędzia nie tylko dla wielkich marek
„To, co mówią o Tobie inni, ma większą siłę przekonywania niż to, co powiesz sam o sobie”.
To zdanie – choć brzmi banalnie – oddaje istotę mechanizmu zaufania. Nawet najbardziej kreatywna reklama nie zastąpi szczerych rekomendacji prawdziwych klientów.
Rekomendacje i opinie
Poproś zadowolonych klientów o kilka słów na temat współpracy z Tobą. Zapytaj, co im się najbardziej podobało, jakie problemy udało się rozwiązać, czy poleciliby Twoją ofertę dalej.
Publikuj te wypowiedzi na stronie internetowej, w mediach społecznościowych czy w materiałach promocyjnych. To dla potencjalnych klientów dowód, że Twoje obietnice mają realne potwierdzenie w praktyce.
Case studies
Przedstaw konkretne historie: jak Twoje działania pomogły klientowi X zwiększyć sprzedaż, zredukować koszty czy podnieść jakość obsługi. Najlepiej w formie zrozumiałego opisu, uzupełnionego o liczby czy wykresy.
W case study najważniejsze jest pokazanie punktu wyjścia (problem), zastosowanego rozwiązania (Twoja oferta) oraz efektu końcowego (konkretne korzyści i wyniki).
Nie musisz być korporacją, żeby tworzyć wartościowe studia przypadków. Małe firmy czy freelancerzy również mogą dokumentować sukcesy z klientami – dla innych potencjalnych odbiorców będą to cenne przykłady „z życia”.
Dowody społeczne
Poza typowymi rekomendacjami możesz skorzystać z „dowodów” takich jak liczba klientów, którzy już skorzystali z usługi, liczba subskrybentów newslettera czy popularność treści w social media (udostępnienia, komentarze).
W światłach reflektorów często widzimy wielkie nazwiska i logotypy znanych marek, ale wcale nie musisz współpracować z gigantami, by wzbudzać zaufanie. Wystarczy, że pokażesz, jak skutecznie pomagasz zwykłym ludziom, których problemy są podobne do problemów potencjalnych nowych klientów.
„Czy Ty w ogóle wiesz, co sprzedajesz?” – autentyczność i wiedza ekspercka
Znasz te sytuacje, kiedy ktoś próbuje Ci coś sprzedać, ale sam niewiele o tym produkcie wie? Albo rzuca truizmami i hasłami marketingowymi, które nic nie znaczą? Taka postawa automatycznie zapala czerwoną lampkę w głowie odbiorcy: „Uwaga, to może być ściema”.
Bądź autentyczny
- Ludzie wyczuwają fałsz na kilometr. Dlatego warto zawsze mówić wprost o mocnych i słabszych stronach rozwiązania, żeby klient wiedział, co dokładnie kupuje.
- Unikaj „sprzedaży na siłę” i obiecywania gruszek na wierzbie. Jeśli Twoja usługa ma pewne ograniczenia, to poinformuj o nich odpowiednio wcześnie, zamiast liczyć, że „jakoś to będzie”.
- Udowodnij, że się znasz na rzeczy
- Publikuj eksperckie artykuły, raporty i analizy, które jasno pokazują, że masz wiedzę w danej dziedzinie.
- Występuj na konferencjach, webinarach, prowadź szkolenia – daj się poznać jako profesjonalista, który dzieli się swoim know-how bez ściemy i lania wody.
- Rozmawiaj z klientami w zrozumiałym języku. Nawet jeśli Twoja branża jest skomplikowana, staraj się tłumaczyć zagadnienia w sposób przystępny i konkretny.
- Pokaż swoją „ludzką twarz”
Czasem warto odsłonić rąbek prywatności czy kulis prowadzenia biznesu. Krótkie anegdoty z życia firmy, zdjęcia z wydarzeń branżowych czy backstage z pracy nad nowym projektem mogą ocieplić wizerunek i sprawić, że staniesz się bliższy i bardziej wiarygodny.
Pamiętaj też o tym, żeby reagować na opinie, pytania i komentarze w social media. Dla klientów ważne jest, by wiedzieli, że po drugiej stronie stoi prawdziwy człowiek, a nie tylko „bezosobowa marka”.
Dlaczego nie masz klientów? Podsumowanie
Czasem, kiedy widzimy, że nasze działania nie przynoszą oczekiwanych efektów, mamy ochotę rzucić wszystko i się poddać. Prawda jest jednak taka, że niezależnie od tego, na jakim etapie rozwoju jest Twoja firma, zawsze możesz zrobić kolejny krok naprzód. Może potrzebujesz nowych umiejętności w obszarze marketingu, świeżego spojrzenia na ofertę albo przedefiniowania, do kogo właściwie chcesz docierać. To wszystko da się zrobić, jeśli tylko poświęcisz chwilę na analizę sytuacji i odważysz się wprowadzić zmiany.
Pamiętaj, że każdy kryzys jest jednocześnie szansą – sygnałem, że trzeba coś przeorganizować. Brak klientów nie oznacza, że Twój pomysł jest z gruntu zły, ale raczej, że sposób, w jaki go prezentujesz, nie trafia do odbiorców, albo że wciąż jeszcze nie odkryłeś swojej przewagi konkurencyjnej. Zamiast więc załamywać ręce, potraktuj obecną sytuację jako motywację do działania.

Autorka: Sylwia Stein — właścicielka agencji reklamowej 13design oraz marki Zostań Specką. Miłośniczka WordPressa i SEO. Magik od CSS i HTML-a. Na co dzień tworzę strony www, sklepy internetowe, blogi, landing pages oraz platformy kursowe. Dodatkowo prowadzę bloga, platformę edukacyjno-społecznościową — Przystań Specek (https://przystanspecek.pl), a także konsultacje, webinary, szkolenia i warsztaty, na których to dzielę się wiedzą z zakresu tworzenia stron www i budowania marki.

