Mermaiding to wodna profesjonalna dyscyplina sportowa wpisana w organizacje nurkowe jak SSI czy PADI. Silnie połączona z freedivingiem, czyli pływaniem na bezdechu oraz delfinowym stylem pływackim. Sportowcy zakładają na siebie monopłetwę oraz „skórkę” w postaci syreniego ogona. W tym artykule chciałabym pokazać moją pasję do mermaidingu — zapraszam Cię w podwodną podróż!
Spis treści
Co to jest mermaiding?
Jako istota bardzo emocjonalna od zawsze czułam połączenie z wodą, pływaniem i oceanem. Dalekie podróże w głąb siebie skłoniły mnie do szukania sposobu, by móc wyrazić siebie przez ruch. Mermaiding jest czymś, co połączyło moje wszystkie pasje i zamiłowania: sztuka, performing, podwodny taniec, pływanie i praca z oddechem, a tworzenie własnych kostiumów w postaci syrenich ogonów wyzwoliło moją kreatywność. Mermaiding jest odkryciem w sobie czegoś nowego — zdecydowanie jest pięknym sposobem na wyrażenie swojego wewnętrznego dziecka oraz odkrycia wrażliwości, ale nie tylko! Jest to bardzo mocny trening, który wymaga siły, balansu oraz pracy z oddechem, ponieważ większość czasu wymaga pływania na bezdechu. W ten sposób uczymy się balansu i kontroli nad własnym ciałem i przełamujemy w sobie strach, granice i ćwiczymy wychodzenie ze swojej strefy komfortu.

Kiedy zaczęła się moja przygoda z mermaidingiem?
Tak naprawdę zaczęła się już dawno temu. Kiedy byłam dziewczynką, uwielbiałam bajkę Disneya „Mała Syrenka”. Marzyłam o takim ogonie! Arielka była moją ulubioną postacią też dlatego, że miała w sobie upartość, pewność i potrafiła podążać ze swoimi największymi marzeniami. Weszła do świata ludzi pomimo wielu przeciwności losu, tak samo jak mnie udało się wejść w podwodny świat jako syrena, co potencjalnie było niemożliwe.
Gdy miałam 10 lat, poprosiłam mamę, żeby mój pokój wyglądał jak ocean. Były tam rozgwiazdy, sieci rybackie i koralowce. W podstawówce brałam udział w wielu zawodach pływackich, a później poszłam w kierunku sztuki i studiowałam kostium teatralny i scenografię na ASP. Po studiach pracowałam jako rekwizytorka na planie filmowym, między innymi w obecnej adaptacji filmowej „Małej Syrenki” i “Jurajskim Parku”. Tworzyłam również wyroby czekoladowe w postaci rozgwiazd, tropikalnych ryb i muszli. Po powrocie do Polski chciałam stworzyć coś wyjątkowego i unikatowego i bardzo się cieszę, że mogłam trafić na Akademię Syrenę i wstąpić w syrenie community. Zostałam instruktorką mermaidingu SSI. Teraz tworzę własne syrenie ogony.

Co mermading może dać innym ludziom?
Mermaiding pozwala rozbudzić w sobie żeńską energię. Kobiety mogą się poczuć naprawdę kobieco, a mężczyźni odkryć w sobie wrażliwość. To nauka balansu ze swoim ciałem i oddechem oraz przełamywanie granic. Połączenie tańca, sportu i sztuki. Jest bardzo popularny w Ameryce i Azji oraz staję się coraz bardziej popularny w Europie. W Polsce jest dopiero od kilku lat, ale ta dyscyplina rozwija się w bardzo szybkim tempie.
Czym jest dla mnie tworzenie ogonów syrenich?
Tworzenie personalizowanych ogonów syrenich jest ciekawym wyzwaniem. To swego rodzaju wyjątkowe rękodzieło. Ogony zwykle przedstawiają naszą osobowość i zamiłowania. To, co jest wewnątrz nas, pokazują na zewnątrz. To piękne doświadczenie, kiedy możemy wspólnie dobierać kolory, tatuaże, wzory, elementy fauny i flory — indywidualne do człowieka.
Napisz do mnie, jeśli chcesz stać się syrenką!


