Saunowanie to dla wielu z nas sposób na odprężenie, czas dla siebie, oderwanie się od codziennego zgiełku. Ale czy na pewno wiesz wszystko o jego działaniu? Okazuje się, że nawet stali bywalcy sauny nie znają wszystkich jej tajemnic. Saunowanie to nie tylko ciepło i pot, to proces, który wpływa na odporność, nastrój, urodę i… gospodarkę hormonalną. Przygotowałam przewodnik, który odkrywa mniej oczywiste fakty, obala popularne mity i podpowiada, jak w pełni wykorzystać potencjał tego rytuału.
Spis treści
Sauna to coś więcej niż relaks
Chociaż kojarzy się głównie z chwilą odpoczynku, saunowanie ma konkretne, naukowo potwierdzone działanie na organizm. Przede wszystkim pobudza krążenie, wspomaga usuwanie toksyn z organizmu i poprawia dotlenienie tkanek. I jest coś jeszcze, seanse w saunie mogą wpływać na naszą psychikę. Podczas nagrzewania się ciała wzrasta poziom endorfin i serotoniny, co sprawia, że wychodzimy z sauny z lepszym nastrojem, spokojniejsze i bardziej zrelaksowane. Co ciekawe, saunowanie może również wpływać na układ hormonalny. Regularne sesje mogą złagodzić objawy PMS, a także wspomagać gospodarkę kortyzolową, czyli związaną ze stresem. Dla wielu kobiet to ważny element codziennego dbania o balans wewnętrzny.
Błędy, które psują efekty
Choć saunowanie wydaje się proste, wiele z nas popełnia błędy, które mogą zniweczyć korzyści. Jednym z najczęstszych jest… przesada. Długie przesiadywanie w saunie może prowadzić do odwodnienia i osłabienia. Złota zasada? Lepiej krócej, ale regularnie. Idealna sesja to około 15 minut, po której następuje schłodzenie organizmu i odpoczynek. Cały rytuał warto powtórzyć dwa, maksymalnie trzy razy. Kolejnym błędem jest brak odpowiedniego nawodnienia. Wysoka temperatura powoduje intensywne pocenie się, co prowadzi do utraty wody i elektrolitów. Dlatego zawsze warto mieć ze sobą wodę (najlepiej z dodatkiem cytryny lub elektrolitów) i pić zarówno przed, jak i po seansie. Unikaj kawy i alkoholu, bo one tylko pogłębiają odwodnienie.
Najedzenie przed sauną to złudne poczucie siły
Choć może się wydawać, że syty posiłek doda Ci energii przed seansami, efekt może być odwrotny. Saunowanie po dużym, ciężkostrawnym posiłku obciąża układ trawienny i może prowadzić do nudności, zawrotów głowy, a nawet omdleń. Wysoka temperatura intensyfikuje pracę serca i metabolizm, co w połączeniu z trawieniem jest dla organizmu podwójnie obciążające. Najlepiej zjeść lekki posiłek 1,5 do 2 godzin przed planowaną wizytą w saunie. Bezpośrednio przed wejściem postaw na wodę, a Twój organizm Ci za to podziękuje.
Pielęgnacja po saunie, czyli czas dla skóry
Sauna ma doskonały wpływ na wygląd naszej skóry. Pod wpływem ciepła pory się rozszerzają, a pot pomaga usunąć zanieczyszczenia, sebum i toksyny. Skóra staje się bardziej gładka, jędrna i rozświetlona. Jednak zaraz po wyjściu z sauny traci ona także wilgoć, dlatego niezbędna jest odpowiednia pielęgnacja.
Po schłodzeniu i osuszeniu ciała warto zastosować kosmetyki silnie nawilżające. Najlepiej oparte na naturalnych składnikach jak masło shea, kwas hialuronowy czy ekstrakty roślinne. Dobrym pomysłem jest także maseczka na twarz — w czasie gdy ciało się regeneruje, skóra może otrzymać porcję odżywienia. Warto pamiętać, że nie powinno się stosować kremów czy olejków przed wejściem do sauny, ponieważ zatykają one pory i ograniczają działanie detoksykacyjne.
Rytuał krok po kroku, czyli przepis na idealne saunowanie
Dobrze zaplanowany rytuał saunowy składa się z kilku powtarzających się etapów. Oto schemat, który możesz wdrożyć nawet dziś:
1. Prysznic i osuszenie ciała — to kluczowe, by pot mógł swobodnie parować.
2. Pierwsze wejście do sauny – 12-15 minut, najlepiej w pozycji leżącej lub półleżącej.
3. Chłodzenie — zimny prysznic, balia, a zimą… może nawet śnieg? Pamiętaj, zacznij od stóp i kieruj się ku górze.
4. Nacieranie lodem — to nie tylko błyskawiczne ochłodzenie, ale też świetna stymulacja skóry. Kostki lodu lub specjalne kule lodowe możesz delikatnie rozprowadzić po ramionach, karku, nogach czy dekolcie. Poprawia to mikrokrążenie, tonizuje skórę i daje niesamowite uczucie orzeźwienia.
5. Odpoczynek — minimum 15 minut w strefie relaksu, najlepiej pod przykryciem.
6. Powtórzenie cyklu – 2-3 rundy, w zależności od samopoczucia.
7. Końcowa pielęgnacja — nawilżenie skóry, herbatka ziołowa, owoce takie jak arbuz czy pomarańcza.
8. Finalny odpoczynek. Nie zapominaj też o atmosferze — delikatne światło, aromaterapia i cisza to sprzymierzeńcy głębokiego relaksu.
Ciekawostki na temat sauny, o których nikt Ci nie mówi
- Czy wiedziałaś, że sauna może poprawić jakość snu? Dzięki regulacji temperatury ciała i redukcji napięcia mięśniowego wiele kobiet śpi po saunie znacznie głębiej.
- Inną ciekawostką jest fakt, że saunowanie wspiera układ odpornościowy. W badaniach zauważono zwiększoną produkcję limfocytów u osób regularnie korzystających z sauny.
- Aromaterapia w saunie to także temat wart zgłębienia. Naturalne olejki eteryczne dodawane do wody polewanej na kamienie mają działanie lecznicze: np. eukaliptus wspiera drogi oddechowe, mięta orzeźwia, a lawenda działa uspokajająco.
- Warto eksperymentować, ale zawsze sięgaj po czyste, naturalne olejki, najlepiej bez dodatków syntetycznych.
- Czapka do sauny, czyli Twój sekret dłuższego seansu. Wysoka temperatura w saunie działa najmocniej na głowę, która jest bardzo wrażliwa na przegrzanie. Dlatego zakładając specjalną czapkę saunową z naturalnej wełny (np. filcu), możesz nie tylko chronić włosy przed wysuszeniem, ale też… wydłużyć czas przebywania w saunie nawet o kilka minut bez uczucia dyskomfortu. To trik stosowany przez doświadczonych saunamistrzów — warto go wypróbować!
Witki — tradycyjny masaż dla ciała i ducha
Choć witki kojarzą się głównie z fińską lub rosyjską banią, to coraz częściej pojawiają się one także w polskich saunach. To specjalne pęczki gałązek, najczęściej brzozy, dębu, eukaliptusa, lipy lub jałowca, używane do delikatnego oklepywania ciała podczas seansu. Może brzmi to dziwnie, ale efekt jest zdumiewający! Po co się to robi? Uderzenia witkami stymulują krążenie, rozluźniają napięcie mięśniowe i przyspieszają oczyszczanie organizmu z toksyn. Dodatkowo, witki brzozowe mają działanie przeciwzapalne, a jałowcowe antybakteryjne i odkażające. Wydzielane z nich olejki eteryczne dodatkowo wzmacniają efekt aromaterapii.
Witkowanie w saunie najczęściej wykonuje saunamistrz, ale można też spróbować samodzielnie, np. delikatnie przesuwając rozgrzane gałązki po udach, plecach czy ramionach. Ważne, by wcześniej namoczyć je w ciepłej wodzie, dzięki czemu staną się elastyczne i wydobędą z siebie zapach. Jeśli chcesz dodać głębi swojemu rytuałowi, to witki będą strzałem w dziesiątkę. To naturalny masaż, peeling i aromaterapia w jednym, a do tego piękne nawiązanie do tradycji.

Seanse z saunamistrzami — magia ruchu, zapachu i temperatury
Jeśli jeszcze nie brałaś udziału w profesjonalnym seansie z saunamistrzem to wiedz, że wiele tracisz! To coś więcej niż zwykłe siedzenie w saunie. To spektakl zmysłów, w którym temperatura, zapachy i ruch tworzą niezapomniane przeżycie. Saunamistrz to osoba specjalnie przeszkolona w prowadzeniu ceremonii saunowych, zwanych też aufguss. Taki seans trwa zwykle około 15 minut i odbywa się według starannie przygotowanego scenariusza. Najpierw mistrz polewa kamienie wodą z naturalnymi olejkami eterycznymi — najczęściej eukaliptusem, miętą, pomarańczą lub sosną. Następnie, przy pomocy ręczników, wachlarzy czy nawet flag, rozprowadza gorące powietrze po saunie w rytmiczny, często widowiskowy sposób.
Całości może towarzyszyć muzyka, światło lub nawet tematyczna opowieść. Efekt? Intensywne oczyszczenie organizmu, głębokie rozluźnienie, a niekiedy wręcz duchowe uniesienie. To także doskonała opcja dla osób początkujących, ponieważ saunamistrz dba o odpowiednią temperaturę, rytm i bezpieczeństwo uczestników. Niektóre seanse mają charakter relaksacyjny, inne energetyzujący, a są też i takie, które łączą elementy medytacji z aromaterapią. Dla wielu osób to moment pełnego zatrzymania się i bycia tu i teraz. A dodatkowo świetna okazja, by nauczyć się poprawnych rytuałów saunowych i poznać różnorodne olejki oraz techniki chłodzenia. Jeśli masz okazję, to koniecznie spróbuj.
Saunowanie — podsumowanie
Saunowanie to coś znacznie więcej niż tylko relaks w cieple, to pełen rytuał dbania o ciało, skórę i spokój wewnętrzny. Choć na pierwszy rzut oka wydaje się proste, w rzeczywistości skrywa wiele niuansów, które mają ogromne znaczenie dla efektów.Wiedza o tym, ile czasu spędzić w saunie, jak ważne jest nawodnienie, jak unikać błędów takich jak najedzenie się przed wejściem czy pomijanie chłodzenia to klucz do świadomego i bezpiecznego korzystania z dobrodziejstw ciepła. Niezależnie od tego, czy dopiero zaczynasz swoją przygodę z sauną, czy jesteś jej wierną miłośniczką, to zawsze możesz odkryć coś nowego. A jeśli zadbasz o odpowiednie rytuały, pielęgnację i atmosferę, każda wizyta w saunie stanie się czymś więcej niż tylko chwilą odpoczynku. Będzie Twoim osobistym momentem ciszy, relaksu, wyciszenia i harmonii.

Autorka: Angelika Olsza — Absolwentka Zarządzania i Marketingu na Uniwersytecie Jagiellońskim oraz nowojorskiej Christine Valmy International School o profilu wizaż i kosmetologia. Pomysłodawczyni i założycielka marki Unikalne Kosmetyki — sklepu z kosmetykami z całego świata, opartymi na naturalnych składnikach, takich jak miód Manuka lub ośle mleko. Pomysłodawczyni, a także twarz marki YEYE Made in Nature. Stworzyła, opatentowała i wprowadza na rynki Europy pierwszy na świecie strój na saunę. Z dumą powtarza: „Każda kobieta ma siłę w sobie, by dążyć do spełniania swoich marzeń”. Kocha podróże i poznawanie nowych kultur. Wyrafinowana pasjonatka życia, mody i komfortu. Miłośniczka narciarstwa i kitesurfingu. Żona i mama Kacpra.

