Kim jestem, co robię i czym chcę się dzielić z innymi kobietami?
Jestem rzemieślniczką, wizjonerką i kobietą o czerwonych włosach, która nie boi się ognia, młotka ani pod prąd płynących pomysłów. Na co dzień tworzę luksusową, autorską biżuterię z miedzi, surowego metalu, kamieni naturalnych, lnu oraz materiałów z odzysku. Moja cała twórczość opiera się na filozofii, że w życiu i w sztuce pojęcie „odpad” nie istnieje. Zbieram to, co odrzucone, stłuczone lub uznane przez innych za bezwartościowe, i nadaję temu zupełnie nową wartość oraz historię. Dokładnie tak samo postąpiłam z własnym życiem – po trudnych doświadczeniach biznesowych i relacyjnych odbudowałam wszystko od nowa, przekuwając trudne momenty w siłę i bezkompromisową unikalność.
Moja pasja to nie tylko mała forma, ale też wielkie widowiska artystyczne. Współtworzyłam i wyreżyserowałam spektakularny projekt „Słowiański Jedwab”, który zachwycił publiczność na Zamku Książ, udowadniając, że polski len i autorskie rękodzieło mogą konkurować z najbardziej luksusową modą światową. Ukoronowaniem mojej wizji artystycznej stał się również pokaz i wernisaż „Korozja Życia” – wydarzenie, które okazało się ogromnym sukcesem i w poruszający sposób pokazało, jak procesy upływu czasu, utleniania materiału i ludzkich przejść można zamienić w czyste piękno.
Kocham kontakt z naturą, zapach mojej pracowni, energię Bieszczadów oraz pracę z ludźmi. Z innymi kobietami chcę dzielić się nie tylko unikalnym designem, ale przede wszystkim odwagą do bycia sobą – bez retuszu, bez przepraszania za swój wiek, temperament czy artystyczną ekspresję.
W czym mogę być wsparciem dla innych kobiet — zawodowo, życiowo, twórczo lub po prostu po ludzku?
- Twórczo i rzemieślniczo: pokazuję, jak przełamywać schematy i myśleć nieszablonowo. Uczę tradycyjnych i nowoczesnych technik rzemieślniczych, udowadniając, że błędy, kontrolowana katastrofa i trudna materia mogą stać się największym atutem twórcy.
- Zawodowo i biznesowo: pomagam kobietom przejść drogę od niepewności i chowania prac do szuflady, do dumnej, odważnej postawy przedsiębiorcy, który zna wartość swojej pracy i nie boi się pukać do wielkich drzwi – dokładnie tak, jak robiłam to przy organizowaniu pokazów w Zamku Książ czy współpracy z partnerami biznesowymi.
- Życiowo i po ludzku: jestem dowodem na to, że rozwój nie ma wieku, a po największym upadku czy rozczarowaniu nielojalnymi ludźmi można wstać, otrzepać kurz i zacząć budować jeszcze odważniej. Daję kobietom wsparcie mentalne, pokazując, że każda z nas – niezależnie od doświadczeń czy „korozji”, jakiej zaznała od życia – może stworzyć dla siebie nowy, piękny i lśniący początek.
Czego dziś najbardziej potrzebuję od Społeczności Kobiet Wenus?
Prawdziwych, żywych relacji. Szukam wyrazistych, autentycznych kobiet, które mają odwagę iść przez życie własną ścieżką, wymieniać się doświadczeniami i wspierać nawzajem bez rywalizacji.
Nowych przestrzeni dla moich cyfrowych i rękodzielniczych projektów. Aktualnie tworzę i wydaję produkty cyfrowe (workbooki, materiały edukacyjne i edukacyjno-biznesowe) i szukam partnerstw oraz sieci kontaktów, które pomogą mi ponieść tę misję dalej w świat.
Inspirujących rozmów i wymiany energii. Chcę być blisko kobiet, które szukają ucieczki od masowej powtarzalności i cenią rzeczy tworzone z sercem, duszą i charakterem.