Numerologia, Human Design i Totalna Biologia – trzy pozornie odrębne systemy, które w jej życiu połączyły się w spójną, holistyczną ścieżkę pomagania innym. Zaczęło się od potrzeby zrozumienia siebie, przeszło przez osobiste kryzysy, aż stało się misją i zawodem. Alona Padalko opowiada o tym, jak wyglądała jej transformacja, dlaczego zrezygnowała z korporacyjnego świata i w jaki sposób dziś wspiera innych, łącząc duchowość, wiedzę i praktyczne narzędzia rozwoju.
Spis treści
Jak to się stało, że w swojej pracy łączysz numerologię, Human Design i Totalną Biologię?
Moja droga do połączenia tych trzech dziedzin była naturalnym procesem wynikającym z osobistych doświadczeń i poszukiwań. Numerologia była pierwszym narzędziem, które pomogło mi zrozumieć siebie na głębszym poziomie — odkryć moje potencjały, wyzwania i życiowe lekcje. Później natknęłam się na Human Design, który zafascynował mnie swoją precyzją i możliwością zrozumienia unikalnej konstrukcji energetycznej każdego człowieka. Totalna Biologia natomiast wprowadziła mnie w świat psychosomatyki, pokazując, jak nasze emocje i przekonania wpływają na zdrowie fizyczne.
Z czasem zauważyłam, że te trzy systemy doskonale się uzupełniają. Numerologia i Human Design dostarczają wglądu w nasze wewnętrzne mechanizmy i potencjały, podczas gdy Totalna Biologia pomaga zrozumieć, jak nasze emocje i doświadczenia życiowe wpływają na ciało. Integrując te narzędzia, mogę oferować holistyczne wsparcie, pomagając innym zrozumieć siebie na wielu poziomach i wprowadzać trwałe zmiany w życiu.
Czy pamiętasz moment przełomowy, który sprawił, że postanowiłaś pójść tą ścieżką?
Tak, zdecydowanie był taki moment – a właściwie seria momentów, które złożyły się w jedną, głęboką decyzję. To była kombinacja osobistych doświadczeń, kryzysów emocjonalnych i potrzeby zrozumienia, dlaczego pewne rzeczy w moim życiu się powtarzają. Czułam, że to, co zewnętrzne, już mi nie wystarcza – że odpowiedzi muszę szukać głębiej, w sobie.
Jednym z takich punktów zwrotnych była konfrontacja z własnymi schematami, emocjami, a także zdrowiem. Zaczęłam intensywnie zgłębiać różne systemy rozwoju – najpierw dla siebie, by się uleczyć i odnaleźć spójność. Gdy zobaczyłam, jak wiele zmienia zrozumienie siebie poprzez numerologię, Human Design czy Totalną Biologię, pojawiło się naturalne pragnienie, by dzielić się tym z innymi. To nie była decyzja podjęta „z głowy” – raczej głęboki wewnętrzny impuls, któremu w końcu zaufałam. I dziś wiem, że to była jedna z najważniejszych decyzji w moim życiu.
Jak wyglądało Twoje życie zawodowe, zanim zajęłaś się tym, co robisz teraz?
Zanim weszłam na ścieżkę, którą podążam dziś, moje życie zawodowe było mocno związane ze światem biznesu. Pracowałam głównie na stanowiskach kierowniczych i managerskich – zarówno w dużych korporacjach, jak i mniejszych firmach. To był świat celów, strategii, spotkań, targów, obrotów, partnerów handlowych i klientów. Intensywne tempo, duża odpowiedzialność, ale też konkretne, „namacalne” rezultaty. Przez długi czas ten styl pracy dawał mi satysfakcję i rozwój, ale z czasem zaczęłam czuć, że coś mi umyka – że to nie wszystko. Czułam coraz silniejszą potrzebę pracy, która będzie głębsza, bardziej ludzka, zgodna z tym, co naprawdę czuję i kim jestem. To był proces – nie porzuciłam od razu wszystkiego, ale krok po kroku zaczęłam słuchać siebie coraz uważniej. I tak rozpoczęła się zupełnie nowa droga.
Czym według Ciebie jest numerologia – bardziej narzędziem rozwoju osobistego, czy może mapą duszy?
Dla mnie numerologia jest jednym i drugim. Z jednej strony to bardzo precyzyjne narzędzie rozwoju – pozwala zrozumieć nasze potencjały, wyzwania, wewnętrzne mechanizmy, a nawet powtarzające się schematy w życiu. Daje konkretne wskazówki, z którymi można pracować na co dzień, bardziej świadomie podejmując decyzje.
Z drugiej strony – to prawdziwa mapa duszy. Pokazuje nie tylko, kim jesteśmy tu i teraz, ale też, z jaką intencją przyszliśmy na ten świat. Otwiera drzwi do głębszego rozpoznania siebie, swoich darów, lekcji i cykli, przez które przechodzimy. Często daje poczucie ulgi, bo nagle okazuje się, że to, co wydawało się chaosem, ma głęboki sens i porządek. Uwielbiam w numerologii to, że łączy konkrety z duchowością – potrafi być bardzo praktyczna, a jednocześnie niesamowicie poruszająca wewnętrznie.
Kiedy warto korzystać z numerologii i dlaczego?
Numerologia jest niezwykle pomocna w momentach, kiedy czujemy, że stoimy na rozdrożu – nie wiemy, w którą stronę pójść, czegoś nam brakuje albo coś się w nas „domaga głosu”. To może być zmiana pracy, kryzys w relacjach, trudna decyzja, ale też potrzeba głębszego zrozumienia siebie. Warto sięgnąć po numerologię, gdy chcemy lepiej poznać swoje naturalne predyspozycje, zrozumieć, dlaczego pewne rzeczy się powtarzają, a inne przychodzą z trudnością. Czasami wystarczy jeden wgląd, jedno zdanie, by coś się rozświetliło i ułożyło w sensowną całość. Numerologia pokazuje, nie tylko kim jesteśmy, ale też, kiedy co się uaktywnia – dzięki temu można lepiej zsynchronizować się z własnym rytmem, zamiast działać „pod prąd”. Daje ogromne wsparcie w budowaniu życia bardziej świadomego, spójnego i zgodnego z własną energią.
Co jest najważniejsze w portrecie numerologicznym i dlaczego?
Najważniejsze w portrecie numerologicznym jest zrozumienie całościowego obrazu – to nie pojedyncza liczba, ale harmonijna całość różnych elementów, które tworzą naszą unikalną mapę życia. W portrecie zawarte są kluczowe liczby, takie jak liczba życia, liczba ekspresji, liczba serca czy liczba drogi – każda z nich opisuje inny aspekt naszej osobowości, potencjałów i wyzwań. Dlaczego to takie ważne? Bo tylko w pełnym kontekście tych wszystkich liczb można zobaczyć prawdziwy obraz siebie – swoje mocne strony, naturalne talenty, ale też miejsca, które wymagają pracy lub uważności. Portret numerologiczny pomaga zrozumieć, skąd pochodzimy, dokąd zmierzamy i jakie lekcje warto przepracować na tej drodze.
Jakie najczęstsze mity o numerologii chciałabyś obalić?
Numerologia często bywa mylnie postrzegana przez pryzmat kilku popularnych mitów. Po pierwsze, wiele osób myśli, że to zwykła zabawa z liczbami lub wróżenie, które przepowiada przyszłość w sposób niezmienny. Tymczasem numerologia to narzędzie rozwoju i samopoznania – nie szklana kula, a mapa, która pomaga zrozumieć mechanizmy naszego życia i wybory, które możemy świadomie podejmować.
Kolejnym mitem jest przekonanie, że liczby determinują nas bez wyjątku – że jesteśmy „skazani” na swój los. Wręcz przeciwnie: numerologia pokazuje potencjały i wyzwania, ale to od nas zależy, jak z nimi pracujemy i jakie decyzje podejmujemy. I wreszcie – często słyszę, że numerologia jest czymś ezoterycznym, niedostępnym dla zwykłych ludzi. W rzeczywistości to uniwersalne narzędzie, które każdy może zrozumieć i wykorzystać na swój sposób – to wiedza ponadczasowa, połączona z sercem i świadomością.
Czy można zmienić coś w swoim życiu, jeśli „nie pasuje” nam nasza liczba urodzenia?
Liczby życia nie możemy zmienić, bo to nasza podstawowa mapa, ale można zamówić zmianę portretu numerologicznego – dzięki temu możemy dokonać harmonizacji potencjału, uzupełnić braki i przełamać ograniczenia. Taka zmiana zdecydowanie ułatwia życie i pomaga skuteczniej realizować cele, działając w zgodzie z sobą i swoimi możliwościami.
Czym jest Human Design i jak różni się od klasycznych systemów jak astrologia czy numerologia?
Human Design to unikalny system, który łączy w sobie elementy astrologii, numerologii, I Ching, kabały oraz wiedzy o ludzkim DNA. Jego celem jest pokazanie, jak funkcjonuje nasza indywidualna energia i jak możemy żyć w zgodzie z nią na co dzień. W odróżnieniu od astrologii czy numerologii, które skupiają się głównie na symbolice i interpretacji cech czy losów, Human Design oferuje praktyczny „instruktaż obsługi” dla naszej energii. Pokazuje, jakie mamy naturalne strategie podejmowania decyzji, jak najlepiej komunikować się z innymi i jak unikać niepotrzebnego stresu, działając zgodnie z własnym typem energetycznym.
Jakie typy energetyczne wyróżnia Human Design i czy jeden z nich jest szczególnie „trudny” do życia we współczesnym świecie?
Human Design wyróżnia pięć głównych typów energetycznych: Generator, Manifestor, Projektor, Manifestujący Generator oraz Reflektor. Każdy z nich ma swoją unikalną rolę i sposób funkcjonowania w świecie. Nie ma typów „lepszych” czy „gorszych”, ale oczywiście niektóre bywają bardziej wymagające w dostosowaniu się do współczesnego stylu życia. Na przykład Projektory, którzy naturalnie potrzebują więcej czasu na regenerację i często działają jako przewodnicy czy doradcy, mogą odczuwać presję w szybkim, nastawionym na ciągłą aktywność świecie. Z kolei Manifestorzy, którzy są naturalnymi inicjatorami, mogą napotykać na opór, jeśli ich działania nie są odpowiednio komunikowane. Najważniejsze jest jednak to, by poznać swój typ, zaakceptować swoje potrzeby i działać zgodnie z własnym rytmem – wtedy życie staje się łatwiejsze i bardziej satysfakcjonujące.
Co może zyskać osoba, która pozna swój indywidualny projekt energetyczny?
Przede wszystkim – ulgę. Bo nagle okazuje się, że nie musimy być tacy jak wszyscy. Human Design daje zgodę na bycie sobą – ze swoimi rytmami, sposobem podejmowania decyzji, komunikowania się czy odpoczywania. Poznanie swojego projektu energetycznego pozwala zrozumieć, dlaczego coś w naszym życiu działa (lub nie), skąd biorą się powtarzające się schematy i gdzie przeciekamy z energii. To wiedza, która nie tylko porządkuje wewnętrzny chaos, ale daje bardzo praktyczne wskazówki: jak działać, z kim współpracować, kiedy mówić „tak”, a kiedy się zatrzymać. To świadomość, która wzmacnia. Bo dzięki niej zaczynamy podejmować decyzje w zgodzie ze sobą, a nie w oparciu o presję z zewnątrz czy przekonania, które do nas nie należą.
Czy masz własne doświadczenie transformacji dzięki Human Design?
Tak, moje spotkanie z Human Design było momentem głębokiego zrozumienia siebie. Choć wcześniej pracowałam z wieloma narzędziami rozwojowymi, dopiero HD pokazało mi, jak naprawdę funkcjonuję na poziomie energetycznym. Zamiast kolejnych teorii – otrzymałam bardzo konkretne wskazówki, jak podejmować decyzje, jak organizować swoją pracę, odpoczynek, a nawet relacje. To nie była rewolucja z dnia na dzień – raczej proces subtelnego dostrajania się do siebie, który z czasem przyniósł ogromny spokój i jasność.
Human Design nie „naprawia”, nie obiecuje cudów – ale daje narzędzia, dzięki którym zaczynamy działać w zgodzie ze sobą. To właśnie to doświadczenie przekonało mnie, że chcę dzielić się tą wiedzą z innymi. Bo kiedy wiemy, kim naprawdę jesteśmy, wszystko w naszym życiu zaczyna układać się bardziej naturalnie.
Totalna Biologia zakłada, że za chorobą stoi konflikt emocjonalny – jak pracujesz z klientami, by dotrzeć do źródła problemu?
Praca z Totalną Biologią polega przede wszystkim na uważności i zadawaniu odpowiednich pytań. Ciało nigdy nie działa „przeciwko” nam – ono komunikuje to, czego nie byliśmy w stanie wyrazić na poziomie emocji czy świadomości. Dlatego podczas sesji szukamy przyczyny, nie tylko objawu. Bazując na konkretnych dolegliwościach, analizuję, jaki konflikt emocjonalny może za tym stać. Korzystam z map biologicznych, ale też ze słów, skojarzeń i historii osoby, z którą pracuję – bo każda sytuacja jest indywidualna. Często te źródła sięgają dzieciństwa, relacji z rodzicami, lojalności rodowych, a czasem wydarzeń, które wydają się „nieistotne”, ale zapisały się głęboko w podświadomości. To praca, która wymaga delikatności i gotowości do zajrzenia pod powierzchnię – ale daje ogromne poczucie ulgi i zrozumienia. Kiedy konflikt zostanie uświadomiony, ciało zaczyna inaczej reagować – pojawia się przestrzeń na zmianę, a często również na realne procesy zdrowienia.
Jakie są Twoim zdaniem najczęstsze emocjonalne przyczyny chorób, które obserwujesz?
Najczęściej źródłem choroby jest tłumiona emocja – coś, czego nie mogliśmy wyrazić, co zostało „zamrożone” w ciele. Bardzo często są to: głęboko skrywana złość, żal, poczucie winy, nieuświadomiony smutek, rozczarowanie sobą lub innymi. Często też pracuję z osobami, które przez lata brały odpowiedzialność za innych, zapominając o sobie – i w ich ciałach objawia się to jako chroniczne zmęczenie, problemy hormonalne, bóle kręgosłupa czy układu pokarmowego. Silne wzorce lojalności wobec rodziny, niedokończone żałoby, nierozwiązane konflikty z dzieciństwa – to wszystko zapisuje się w ciele. Choroba staje się sygnałem, że gdzieś zabrakło zgody na siebie, na emocje, na bycie prawdziwą. Najpiękniejsze jest to, że kiedy zaczynamy rozpoznawać te przyczyny, pojawia się przestrzeń na ulgę, spokój i realną zmianę – nie tylko w zdrowiu, ale i w całym życiu.
Jak wygląda Twoja praca z klientem – czy łączysz te trzy metody w jednym procesie?
Zawsze wszystko zależy od potrzeb i otwartości osoby, z którą pracuję. Nie mam jednej gotowej ścieżki – każdy przypadek jest inny, a moje zadanie polega na tym, by dobrać narzędzia tak, by naprawdę wspierały proces, a nie go komplikowały. Czasem zaczynamy od numerologii – bo daje szybki wgląd w potencjał, wyzwania i dynamikę życia. Innym razem punktem wyjścia jest Human Design, jeśli dana osoba potrzebuje zrozumieć, jak funkcjonuje jej energia i w jaki sposób najlepiej podejmować decyzje. Gdy pojawia się temat zdrowia, emocji czy powtarzających się trudnych sytuacji – naturalnie sięgam po Totalną Biologię.
Jakie efekty najczęściej zgłaszają osoby po pracy z Tobą?
Bardzo różne – bo każdy przychodzi z innym tematem – ale zawsze pojawia się ten moment: „W końcu wszystko zaczyna się układać”. Po zmianie portretu numerologicznego wiele osób zauważa poprawę w obszarze finansów – nagle pojawiają się nowe możliwości, wraca przepływ, startuje biznes, który wcześniej stał w miejscu. Czasem chodzi o decyzję, którą wcześniej trudno było podjąć – a po transformacji przychodzi jasność i odwaga, by pójść za sobą.
Często też słyszę, że po pracy z emocjami i ciałem – np. w Totalnej Biologii – znikają dolegliwości, które trwały latami. Ale to, co porusza najbardziej, to historie kobiet (i mężczyzn), którzy po wewnętrznej zmianie – nagle spotykają kogoś, z kim mogą zbudować prawdziwy, dojrzały związek. Jakby dopiero po uzdrowieniu relacji ze sobą mogli naprawdę otworzyć się na drugiego człowieka.
Jakie są Twoje ulubione rytuały codziennego dbania o siebie i swoje pole energetyczne?
Mój dzień zaczynam od ciepłej wody z cytryną i miodem – to dla mnie naturalny rytuał oczyszczenia i łagodnego pobudzenia organizmu. Następnie siadam na medytację – mam kilka sprawdzonych praktyk, które pomagają mi przypomnieć sobie, kim naprawdę jestem i co manifestuję w swoim życiu. To moment skupienia i ugruntowania intencji na cały dzień. Dopiero po medytacji sięgam po kawę i wtedy zaczynam spokojnie przeglądać telefon i maile. To dla mnie ważne, by najpierw wejść w siebie, a dopiero potem zanurzyć się w codziennym zgiełku. Jeśli chodzi o codzienne dbanie o siebie, lubię robić wszystko z miłością – bo dla mnie dbanie o siebie jest obecne we wszystkim, co robimy. Lubię też praktykować qi gong, a gdy mogę, wybieram się na spacery do parków lub lasu, które pozwalają mi się wyciszyć i zregenerować.
Gdzie można Cię znaleźć, jeśli ktoś chce umówić się na sesję lub dowiedzieć się więcej?
Najłatwiej skontaktować się ze mną poprzez moją stronę internetową virqimi-creation.com, gdzie można zapoznać się z ofertą, przeczytać o metodach, które stosuję, oraz umówić się na sesję. Oferuję także bezpłatną konsultację telefoniczną, podczas której możemy porozmawiać o Twoich potrzebach i wybrać najlepszą formę wsparcia. Jestem też obecna na Instagramie @virqimi_creation, gdzie dzielę się codziennymi inspiracjami, krótkimi wskazówkami i nowościami.
Alona Padalko — numerolożka i przewodniczka rozwoju osobistego. Specjalizuje się w unikalnym połączeniu numerologii, Human Design oraz Totalnej Biologii. Jej podejście wyróżnia holistyczne spojrzenie na człowieka — pomagając odkryć i harmonizować jego energetyczny potencjał oraz emocjonalne blokady. Dzięki indywidualnie dopasowanym sesjom wspiera osoby w przełamywaniu ograniczeń, rozwoju i manifestacji życia, o jakim marzą. Z pasją i zaangażowaniem prowadzi innych ku głębszemu zrozumieniu siebie i trwałym przemianom.

