Weź mnie – krzyczy z bilbordu Jej Wysokość Sztuczna Inteligencja. Krzyczy, rzecz jasna, cudzymi ustami. O co w tym wszystkim chodzi? Na co to, komu i po co? W tym artykule przedstawię wielowątkowy i wieloaspektowy problem AI.
Spis treści
Rozwój technologii
Rozwój technologii już od początku rewolucji przemysłowej w XVIII wieku i jego nasilenie w wieku XIX budził wiele emocji. Wszystko, co nowe rodzi obawy, wątpliwości, kontrowersje, a nawet niechęć. Najpierw maszyny włókiennicze, maszyny parowe, potem automobile, awionetki, telefon, telegraf… bardzo dynamiczne zmiany. Zmiany nie tylko w gospodarce (np. zmiana manufaktury w system fabryczny) czy nauce, ale — co być może ważniejsze, zmiany społeczne i kulturowe. Nie bez powodu używa się słowa „rewolucja”. Wielki krok w rozwoju technologii – mały w ewolucji człowieka.
Technologia w służbie ludzkości
Zmiany technologiczne, których największy rozwój przypada na XIX i XX wiek, służą ludzkości. Przyczyniają się do rozwoju nauki, choćby poprzez szybkie znajdowanie i przetwarzanie danych, do lepszego poznania nas samych i otaczającego nas świata poprzez możliwości eksploracji, o której Juliusz Verne mógł tylko pomarzyć.
Wspierają nasze zdrowie — promienie Roentgena, szczepionki czy bardziej precyzyjne zabiegi chirurgiczne — wszystko to służy leczeniu. Robotyka górą. Dzięki niej nasze życie stało się lepsze i bardziej wygodne. Każdego dnia korzystamy z narzędzi, nie zastanawiając się, jak działają. Płacimy za tę wiedzę fachowcom, a wiedza to potęga. Wiedza to władza. Władza to odebranie wolności. W tym przypadku wolności wyboru. Bo czy mogę wybrać telefon, który został stworzony do telefonowania?
Ależ nie. Takich już nie ma. Muszę wybrać taki, który ma milion niepotrzebnych mi funkcji (i oczywiście jest droższy), bo taki produkt narzuca mi rynek. A właściwie producent tego czy innego sprzętu, oprogramowania, procesu. Rynek zaczął rządzić moimi wyborami, a przecież powinno być odwrotnie, czyż nie?
Więc kto, komu służy? I za ile?
Rozwoju nie da się zatrzymać. Kto raz wszedł na taką drogę, już z niej nie zejdzie. Ale żeby nie była to droga w przepaść, dobrze byłoby ją uregulować. To jak z łańcuchami na górskich szlakach reguluje się i wytycza bezpieczne wejście na szczyt. Nie dają ci zejść w bok, żebyś nie skręcił sobie karku, i takimi ograniczeniami w przypadku rozwoju nieokiełznanej technologii powinny być różnego rodzaju regulacje: prawne, zdrowotne (bo czy skanowanie siatkówki oka rzeczywiście jest dla zdrowego funkcjonowania tegoż oka obojętne?), etyczne.
Wielowątkowy i wieloaspektowy problem AI
Problem jest nie tylko wielowątkowy i wieloaspektowy jest też poważny i pilny, bo tym razem na scenę wkracza Jej Wysokość AI – Czwarta Rewolucja, a wraz z nią zagadnienia, zagrożenia, których nigdy nie braliśmy pod uwagę. Poniżej tylko kilka z nich. Lista jest znacznie dłuższa.
- Aspekt finansowy – nie w detalu rzecz, a w hurcie – podstawowe funkcje, takie jak chat GPT są tanie, a miliardowe dochody, które generują twórcom i właścicielom firm oferującym ich usługi, zasadzają się na powszechności użycia. Daj im palec, a wezmą całą rękę, staje się rzeczywistością. Funkcje AI (choćby popularny Capilot) są już wszędzie, a to dopiero początek.
- Aspekt ekonomiczny — ludzkie, oryginalne twórcze wytwory nie wytrzymują konkurencji z generowanymi w sekundę i na zawołanie wytworami AI. Odczuwają to w swoich kieszeniach graficy, artyści malarze, pisarze…twórcy wszelkiej maści i autoramentu, a nawet naukowcy. Rynek zalewa fala bezwartościowych, „przememłanych” intelektualnie audiobooków napisanych przez AI w oparciu – nie o pracę i wyobraźnię ludzkiego mózgu i serca – lecz o zdygitalizowane, już stworzone przez kogoś treści.
- Aspekt społeczny – ile zawodów zniknie? Każdy może zadać takie pytanie zwykłemu chatowi GPT i szeroko otworzyć oczy…prawnicy, psychologowie, księgowi, coachowie, nauczyciele, terapeuci, lekarze…o tym, że ludzie częściej korzystają z porad doktora Google, niż Znanego Lekarza wiemy od dawna.
Wielowątkowy i wieloaspektowy problem AI – podsumowanie
Zaproszenie AI do przestrzeni społecznej zmieni jej hierarchię. Sztuczna Inteligencja, która przecież tak naprawdę nie jest żadną inteligencją a algorytmem, zmieni nieodwracalnie strukturę społeczną. Zawody, które do tej pory cieszyły się szacunkiem, ze względu na ich przydatność społeczną, nie tylko ten szacunek utracą, ale całkowicie znikną! Kto zajmie ich miejsce? AI, a wraz z nią KASTA WIELKICH TECHNOLOGÓW… Czy naprawdę właśnie tego chcemy? Quo vadis Homine?

Autorka: Beata Krudkopad-Szaturska – pedagog, psycholog, manager z wieloletnim doświadczeniem, coach relacji. Założycielka, Członek Zarządu i Szefowa Rady Programowej Europejskiego Centrum Zapobiegania Wypaleniu Zawodowemu. Wykładowca akademicki na Wydziale Pedagogicznym UW; w Wyższej Szkole Pedagogicznej ZNP oraz w Wyższej Szkole „Edukacja w sporcie”. Mediator wpisany na listę mediatorów przy Sądzie Najwyższym w Warszawie. Trener w Naczelnej Izbie Lekarskiej. Prywatnie matka dwóch córek, zakochana w muzyce i podróżach. W wolnych chwilach gra na pianinie i saksofonie, a stres rozładowuje podczas długich spacerów z psem. Więcej na: www.zapobiegamywypaleniu.pl.

