„Zrobię to później”. Jedno z najczęściej powtarzanych zdań, jeśli chodzi o badania profilaktyczne. Później, kiedy skończy się projekt. Kiedy dzieci będą miały mniej zajęć. Kiedy minie jesienny chaos. Kiedy znajdzie się wolny termin. A czasem wystarczy jeszcze jedno: „Przecież nic mi nie jest”. Tyle że właśnie na tym polega jeden z paradoksów profilaktyki. Badania przesiewowe wykonuje się wtedy, gdy czujemy się zdrowe. Ich zadaniem nie jest czekanie na ból ani potwierdzanie, że coś jest nie tak. Mają pomóc wykryć zmiany, zanim pojawią się wyraźne objawy.
Rak piersi we wczesnym stadium może nie dawać żadnych niepokojących sygnałów. Dlatego warto zadać sobie pytanie: czy wykonuję badania odpowiednie dla mojego wieku i indywidualnego ryzyka? Badasz się, czy tylko udajesz przed sobą? Profilaktyka raka piersi po 30., 40. i 50. roku życia.
Spis treści
Po trzydziestce łatwo pomyśleć: „mam jeszcze czas”
Trzydziestka często przypada na moment, w którym życie nabiera tempa. Praca, własna firma, związek, dzieci, kredyt, podróże, rodzice, którzy coraz częściej potrzebują naszego wsparcia. W tym wszystkim własne zdrowie często przesuwane jest na koniec listy spraw do załatwienia. To jednak nie oznacza, że profilaktyka zaczyna się dopiero po czterdziestce. Po 30. roku życia ważna jest przede wszystkim znajomość własnego ciała i reagowanie na nowe, utrzymujące się zmiany. Nie chodzi o życie w ciągłym napięciu ani o sprawdzanie piersi z niepokojem. Chodzi o to, by wiedzieć, co jest dla nas typowe i zauważyć, kiedy coś wyraźnie się zmienia.
Nowy guzek lub zgrubienie, zmiana kształtu albo wielkości piersi, zmiana wyglądu skóry, wciągnięcie brodawki czy nietypowa wydzielina wymagają konsultacji lekarskiej. Nie należy czekać z nią na określony wiek ani na kolejną mammografię przesiewową. Jednocześnie sam guzek nie oznacza automatycznie raka. Większość guzków piersi nie jest zmianą nowotworową. Każdą nową i niepokojącą zmianę warto jednak sprawdzić.
A co z USG piersi?
USG jest przede wszystkim badaniem diagnostycznym. Może być pomocne m.in. przy ocenie konkretnej zmiany, ale nie należy traktować go jako uniwersalnego zamiennika mammografii ani zakładać, że każda kobieta powinna wykonywać je według identycznego harmonogramu. O tym, jakie badanie jest potrzebne, decyduje sytuacja konkretnej pacjentki — m.in. jej wiek, objawy, historia rodzinna i inne czynniki ryzyka. USG i mammografia nie są po prostu dwoma wersjami tego samego badania.
Po czterdziestce pojawia się pytanie: kiedy zacząć mammografię?
Tu łatwo o zamieszanie, bo rekomendacje nie wszędzie wyglądają tak samo. W Polsce publiczny program profilaktyki raka piersi obejmuje kobiety w wieku 45–74 lata, które spełniają określone kryteria. W przypadku kobiet, które nie miały mammografii w ramach programu w ciągu ostatnich dwóch lat, badanie wykonuje się co dwa lata. Program jest bezpłatny i nie wymaga skierowania. To jednak nie oznacza, że przed 45. rokiem życia temat profilaktyki raka piersi przestaje istnieć.
Przykładowo amerykańska U.S. Preventive Services Task Force rekomenduje mammografię przesiewową co dwa lata kobietom w wieku 40–74 lata o przeciętnym ryzyku. Podobne przesunięcie początku badań do 40. roku życia pojawiło się również w aktualizacji rekomendacji American College of Obstetricians and Gynecologists. Dlatego nie warto przekładać zagranicznych zaleceń jeden do jednego na polski system. Jeśli masz 40–44 lata, a szczególnie jeśli występują u Ciebie dodatkowe czynniki ryzyka, warto omówić z lekarzem, kiedy i jaki sposób kontroli będzie odpowiedni.
Po pięćdziesiątce profilaktyka nadal ma znaczenie
Wiek jest jednym z najważniejszych czynników ryzyka raka piersi, a ryzyko zachorowania wzrasta wraz z wiekiem. Polskie materiały dotyczące profilaktyki wskazują na wyraźny wzrost ryzyka po 50. roku życia.
Jeśli masz 50, 55 czy 65 lat i od dawna odkładasz mammografię, warto sprawdzić, czy kwalifikujesz się do programu profilaktycznego. W Polsce kobiety w wieku 45–74 lata mogą skorzystać z bezpłatnej mammografii w ramach programu, bez skierowania.
A co po 74. roku życia? Nie ma jednej granicy, po której profilaktyka raka piersi automatycznie przestaje mieć sens. Decyzję podejmuje się indywidualnie, uwzględniając m.in. stan zdrowia, wcześniejsze wyniki badań i potencjalne korzyści oraz ryzyko dalszego badania.
Mammografia czy USG? To nie jest konkurs
„Co jest lepsze — mammografia czy USG piersi?” To pytanie zakłada, że jedno z tych badań powinno zastąpić drugie. Tymczasem mają one różne zastosowania, dlatego, jeśli zastanawiasz się, które z tych badań wykonać, najpierw dowiedz się, czym one się różnią:
- Mammografia wykorzystuje promieniowanie rentgenowskie i jest podstawowym badaniem stosowanym w populacyjnym screeningu raka piersi. Pozwala wykrywać zmiany, które mogą nie być jeszcze wyczuwalne.
- USG piersi wykorzystuje fale ultradźwiękowe i jest szczególnie przydatne w określonych sytuacjach diagnostycznych. Może pomóc w ocenie niektórych zmian wykrytych podczas badania lub w mammografii.
- Rezonans magnetyczny piersi może mieć zastosowanie u kobiet z wysokim ryzykiem zachorowania, m.in. związanym z niektórymi mutacjami genetycznymi. Nie jest jednak po prostu „lepszą mammografią” przeznaczoną dla każdej kobiety.
„W naszej rodzinie nikt nie miał raka piersi”
Brak zachorowań w rodzinie może dawać poczucie bezpieczeństwa, ale nie oznacza braku ryzyka. Większość kobiet, u których rozwija się rak piersi, nie ma znanej dziedzicznej mutacji zwiększającej ryzyko. Szczególnej uwagi wymagają jednak sytuacje, w których w rodzinie występowały zachorowania na raka piersi lub jajnika, zwłaszcza w młodym wieku, a także przypadki obustronnego raka piersi czy znanych mutacji genetycznych.
Siedem zmian, których nie warto ignorować
Profilaktyka to jedno. Reagowanie na objawy – drugie. Jeśli zauważysz nową, utrzymującą się zmianę, skonsultuj ją z lekarzem. Niepokoić mogą m.in.:
1. Nowy guzek lub zgrubienie w piersi albo pod pachą.
2. Zmiana wielkości lub kształtu piersi, która utrzymuje się i nie ma oczywistego wyjaśnienia.
3. Zmiana wyglądu skóry — np. wgłębienie, pomarszczenie, zaczerwienienie lub łuszczenie.
4. Nowa zmiana wyglądu brodawki, w tym jej wciągnięcie.
5. Nietypowa wydzielina z brodawki, szczególnie krwista.
6. Wyraźna, nowa asymetria lub inna zmiana wyglądu piersi, która odbiega od tego, co jest dla Ciebie typowe.
Rak piersi może początkowo nie powodować bólu. Jednocześnie nie każda z wymienionych zmian oznacza nowotwór. Ich pojawienie się jest jednak powodem, by zasięgnąć porady medycznej, zamiast czekać na kolejne badanie przesiewowe.
Gęste piersi. Co właściwie oznacza ten termin?
O gęstości piersi mówi się coraz częściej, ale dla wielu kobiet nadal jest to niejasne określenie. Gęsta tkanka piersi może utrudniać wykrycie niektórych zmian w mammografii. Sama gęstość jest jednak częstym, prawidłowym wariantem budowy piersi i nie oznacza, że kobieta automatycznie potrzebuje dodatkowego USG lub rezonansu. Aktualne dane nie pozwalają na uniwersalne zalecenie wykonywania dodatkowego USG lub MRI wszystkim kobietom z gęstymi piersiami po prawidłowej mammografii. Decyzja powinna uwzględniać całościową ocenę ryzyka. Jeśli w opisie mammografii pojawiła się informacja o gęstości piersi, warto omówić ją z lekarzem i zapytać, czy w Twojej sytuacji potrzebne są dodatkowe badania.
Najdroższa wymówka? „Nie mam teraz czasu”
Nie zawsze odkładamy badania dlatego, że się ich boimy. Czasami po prostu dużo się dzieje w naszym życiu. Najpierw dziecko. Potem zebranie. Telefon z pracy. Rozwój kariery lub własnego biznesu. Zakupy. Wizyta u rodziców. Faktura. Pranie. Projekt, który miał skończyć się w piątek, a skończył się w poniedziałek. A badanie można zrobić „w przyszłym miesiącu”. Tyle że przyszły miesiąc ma tę samą liczbę godzin co obecny. Profilaktyka nie powinna jednak być kolejnym sposobem na ocenianie siebie. Jeśli dawno nie robiłaś badań, nie chodzi o poczucie winy. Chodzi o odpowiedź na pytanie: co mogę zrobić teraz?
Jeśli masz zaległe badanie – sprawdź, gdzie możesz je wykonać.
Jeśli nie wiesz, jakie badania są Ci potrzebne – porozmawiaj z lekarzem.
Jeśli zauważyłaś nową zmianę – nie czekaj na termin badania przesiewowego.
Jeśli w rodzinie występował rak piersi lub jajnika – powiedz o tym podczas wizyty.
Bezpłatna mammografia w Polsce. Kto może skorzystać?
W ramach programu profilaktyki raka piersi kobiety w wieku 45–74 lata mogą skorzystać z bezpłatnej mammografii, jeśli spełniają kryteria. Dla kobiet o przeciętnym ryzyku, które nie miały mammografii w ramach programu w ciągu ostatnich dwóch lat, badanie wykonuje się co dwa lata. W określonych sytuacjach po leczeniu raka piersi obowiązuje częstszy harmonogram. Na badanie nie jest potrzebne skierowanie. Można zapisać się m.in. przez Internetowe Konto Pacjenta lub aplikację mojeIKP, a mammografię wykonać w placówce realizującej program albo w mammobusie.
A jeśli boisz się wyniku?
To być może najtrudniejsza część całej historii. Czasami nie odkładamy badania z lenistwa. Odkładamy je, ponieważ boimy się, że odpowiedź zmieni nasze życie. Tyle że brak badania nie daje pewności, że wszystko jest w porządku. Samo wykonanie mammografii również nie oznacza diagnozy. Jeśli pojawi się nieprawidłowy wynik, potrzebna jest dalsza diagnostyka. Jeśli wynik jest prawidłowy, zyskujemy ważną informację i możemy wrócić do codzienności. Wczesne wykrycie raka piersi może ułatwić skuteczne leczenie, dlatego udział w odpowiednim dla danej osoby screeningu jest jednym z elementów dbania o zdrowie. Nie chodzi o to, żeby żyć w ciągłym lęku i sprawdzać ciało przy każdym ukłuciu. Chodzi o to, żeby strach nie był powodem do odkładania badań w nieskończoność.
Ważne: ten artykuł ma charakter informacyjny i nie zastępuje konsultacji lekarskiej ani indywidualnego planu badań. W przypadku nowej lub niepokojącej zmiany w piersi nie należy czekać na termin badania przesiewowego, lecz skonsultować się z lekarzem.

